<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102</id><updated>2012-02-01T18:03:21.892+01:00</updated><category term='informuję'/><category term='mjuzik'/><category term='polecam'/><category term='south'/><category term='muzyczne rozkosze'/><category term='działania'/><category term='komiks'/><title type='text'>Piotr Kasiński pisze:</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>82</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-6716641211274214733</id><published>2012-01-04T21:23:00.011+01:00</published><updated>2012-01-04T23:21:11.880+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyczne rozkosze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Muzyczne rozkosze - # 9</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-C-5GJDTSw6Y/TwTP2Cn-uPI/AAAAAAAAIrI/ACKA_d9H9ro/s1600/muzyczne_rozk_09a.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 216px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-C-5GJDTSw6Y/TwTP2Cn-uPI/AAAAAAAAIrI/ACKA_d9H9ro/s320/muzyczne_rozk_09a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693904356227594482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rok temu się nie udało, więc w tym bez zbędnego ociągania się podsumowuję mój muzyczno-płytowy rok (w 2009 było &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/01/2009-muzycznie.html"&gt;tak&lt;/a&gt;). Wybrałem tylko premiery roku 2011, bo płyt na półkach pojawiło się trochę więcej. Kolejność w zasadzie przypadkowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Łąki Łan&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;XVII Przystanek Woodstock&lt;/span&gt;. W tej chwili to najczęściej słuchana przeze mnie płyta. Choć ŁŁ ma na koncie tylko dwa studyjne krążki, to właśnie wydawnictwa  koncertowego (a takim jest opisywany tu album) najbardziej po "owadach"  oczekiwałem (czy może "łąkowcach" bo przecież skład bezkręgowców  uzupełniają zając i jeż :).  Wydawnictwo jest 2-płytowe - jeden krążek to DVD, drugi - CD. Świetny kontakt z publicznością, niesamowita energia, pomysłowość choreograficzna i repertuarowa oraz disco-funk-punk-psycho moc! Wielbię ich za to! W ubiegłym roku byłem na koncertach ŁŁ co najmniej dwa razy (poniższe zdjęcie z show w Wytwórni). Ale z tym, co panowie pokazali na Woodstocku chyba nic nie może się równać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rESG2eepIpM/TwTQMHudWGI/AAAAAAAAIrU/aqfYPMOsSGA/s1600/muzyczne_rozk_09b.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 218px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-rESG2eepIpM/TwTQMHudWGI/AAAAAAAAIrU/aqfYPMOsSGA/s320/muzyczne_rozk_09b.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693904735554066530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Waltari&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Covers All!&lt;/span&gt; Płyta z dopiskiem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;25th Anniversary Album&lt;/span&gt;. Z okazji ćwierćwiecza muzykowania moi ulubieni Finowie nagrali krążek z kowerami. W swoim crossoverowym stylu, gdzie obok metalu i brzmień elektronicznych pojawiają się nawet trąbki i ska (trzeba posłuchać, jak przerobili &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Caught In A Mosh&lt;/span&gt; Antraxu!). Waltari zrobiło też swoje wersje m.in. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Give It To Me&lt;/span&gt; Madonny, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Look Back In Anger&lt;/span&gt; Davida Bowie, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;One Hundred Years&lt;/span&gt; The Cure, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Infinite Dreams &lt;/span&gt;Iron Maiden czy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Saucerful Of Secrets&lt;/span&gt; Pink Floyd. Ortodoksów te kowery mogą razić - mnie podobają się bardzo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Depeche Mode&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Remixes 81-11&lt;/span&gt;. Druga w dyskografii zespołu składanka z remiksami. Warto sięgnąć tylko po wydanie 3-płytowe. Na krążkach prawie 40 utworów, wśród których - co ciekawe - remiksy Vince'a Clarke'a i Alana Wildera, byłych depeszowców. O albumie &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/06/muzyczne-rozkosze-5.html"&gt;pisałem&lt;/a&gt; już wcześniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;John Foxx &amp;amp; The Maths&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Interplay&lt;/span&gt;. Chyba jeden z najlepszych krążków Foxxa w ostatnich latach, a może i w całej karierze. Tak się robi znakomitą muzykę elektroniczną! Głębokie, czyste brzmienia, porządne kompozycje, zróżnicowane tempa. A jak brzmi na żywo! W zeszłym roku udało mi się być na koncercie Foxxa i The Maths, o czym nie omieszkałem &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/10/muzyczne-rozkosze-7.html"&gt;wspomnieć&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Rush&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Time Machine&lt;/span&gt;. Czyli &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Live In Cleveland&lt;/span&gt;. Dwie płyty wspaniałej rockowej muzyki nagranej na żywo. Aż nie chce się wierzyć, że na scenie jest tylko trzech muzyków. Przekrój przez twórczość Rush pokazujący, że zawsze jest czas i miejsce dla rocka z klasą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Hercules &amp;amp; Love Affair&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Blue Songs&lt;/span&gt;. Polecone przez przyjaciela mego Kwiata. Polecił doskonale. Pobrzmiewają lata 80., ale jest przy tym nowocześnie. Kawałki każą tańczyć, zarówno te szybkie, jak i te spokojniejsze. Ładne wokale, muzycznego podkładu w sam raz, bez zbytniego przeładowania. Pop w doskonałym wydaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Das Moon&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Electrocution&lt;/span&gt;. Drugi w zestawie polski wykonawca. Nadal się podoba, więc jest dobrze. Więcej o tym krążku napisałem &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/10/muzyczne-rozkosze-6.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;IamX&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Volatile Times&lt;/span&gt;. Nie jest to mój ulubiony krążek Chrisa Cornera, ale filigranowy Brytyjczyk nadal nie schodzi poniżej dość wysokiego poziomu. Na koncercie IamX też udało mi się być w 2011 roku i tu, w odróżnieniu od krążka - był to chyba ich najlepszy koncert na jakim byłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-eW3RlcKJLcU/TwTQaWcuWkI/AAAAAAAAIrg/7-87M8BjfnU/s1600/muzyczne_rozk_09c.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 208px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-eW3RlcKJLcU/TwTQaWcuWkI/AAAAAAAAIrg/7-87M8BjfnU/s320/muzyczne_rozk_09c.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693904980024384066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;9. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Rammstein&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Made In Germany&lt;/span&gt;. Mam wersję jedynie tę 2-płytową, ale jako podsumowanie dotychczasowej działalności Niemców dla mnie jest w sam raz. Jeden krążek to zbiór największych hitów Rammstein. Drugi - zestaw remiksów. A wśród remikserów same sławy (dzięki nim jest bardzo różnorodnie): Faith No More, Clawfinger, Westbam, Junkie XL, Pet Shop Boys, Laibach, Scooter, Hurts i paru innych. Jest ciekawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;VCMG&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Spock&lt;/span&gt;. Tak awansem, bo to tylko EP-ka zapowiadająca krążek, który ma się ukazać w 2012 roku. Krótko mówiąc - techno w wykonaniu Vince'a Clarke'a i Martina L. Gore'a. Brzmi ten kawałek rewelacyjnie, a i remiksy są niczego sobie. Oj, będzie się działo na parkietach!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5O98NKI1f5Q/TwTQqFjwz4I/AAAAAAAAIrs/GgoHc7u2zqQ/s1600/muzyczne_rozk_09.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 274px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-5O98NKI1f5Q/TwTQqFjwz4I/AAAAAAAAIrs/GgoHc7u2zqQ/s320/muzyczne_rozk_09.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693905250368409474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-6716641211274214733?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/6716641211274214733/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2012/01/muzyczne-rozkosze-9.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6716641211274214733'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6716641211274214733'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2012/01/muzyczne-rozkosze-9.html' title='Muzyczne rozkosze - # 9'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-C-5GJDTSw6Y/TwTP2Cn-uPI/AAAAAAAAIrI/ACKA_d9H9ro/s72-c/muzyczne_rozk_09a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-4751735013211343784</id><published>2011-11-15T19:35:00.004+01:00</published><updated>2011-11-15T19:45:14.165+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='south'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>South Film</title><content type='html'>O grupie filmowej &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;South&lt;/span&gt;, do której należę, już kiedyś &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/08/south-czyli-meski-film.html"&gt;pisałem&lt;/a&gt;. W ostatnie wakacje spotkaliśmy się znowu, by nakręcić kolejny film. I on się montuje. Ale &lt;a href="http://tramen.blox.pl/html"&gt;Robi&lt;/a&gt; - mistrz wyczucia czasu, miejsca i prawdy ekranu - z kilku ujęć naprędce zmontował coś, co przez kilka dni obejrzało już kilkanaście tysięcy osób. Oto ten film:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/fVNeloKuRTM" allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji postanowiliśmy założyć bloga, na którym będzie można znaleźć wszystkie nasze filmy z opisami, fotograficzną kronikę naszych działań, wzmianki prasowe itp. Blog jest tak zaadresowany: &lt;a href="http://southgrupa.blogspot.com/"&gt;southgrupa.blogspot.com&lt;/a&gt;. Zaglądajcie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-4751735013211343784?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/4751735013211343784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/11/south-film.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4751735013211343784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4751735013211343784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/11/south-film.html' title='South Film'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/fVNeloKuRTM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-7542393230732869983</id><published>2011-11-06T17:39:00.005+01:00</published><updated>2011-11-06T19:17:59.262+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyczne rozkosze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Muzyczne rozkosze - #  8</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-_oYP475cpl4/TrbOcYuRaHI/AAAAAAAAIp4/o95M3-KSNIk/s1600/muzyczne_rozk_08.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 285px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-_oYP475cpl4/TrbOcYuRaHI/AAAAAAAAIp4/o95M3-KSNIk/s320/muzyczne_rozk_08.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671947767787907186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Koncertowe DVD &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Devo&lt;/span&gt; to pokłosie bytności na tegorocznym &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/07/castle-party-2011.html"&gt;Castle Party&lt;/a&gt;. Wypatrzyłem je na stoisku Niemców, u których co roku nabywam coś interesującego. Od zawsze wiadomo, że Devo to wariaci (oczywiście w dobrym znaczeniu tego słowa, o ich ostatniej płycie pisałem &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/10/muzyczne-rozkosze-2.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;). &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Live 1980&lt;/span&gt; potwierdza to w całej rozciągłości. Przebieranki (ze słynnymi czapkami i kombinezonami na czele), synchroniczne tańce, odrobina teatru i intrygujące wideo-projekcje. A wszystko to do jedynej w swoim rodzaju new wave'owej muzyki (w pierwszej części seta bardziej elektronicznej, w drugiej - gitarowej). Na DVD znalazły się utwory z pierwszych trzech płyt kwintetu. Jakość nagrania to oczywiście żadne HD ani 3D, ale to co dzieje się na scenie, w całości rekompensuje momentami niedomagający obraz (bardzo charakterystyczny dla lat 80. zresztą).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku udało mi się również zdobyć antologię &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Pioneers Who Got Scalped&lt;/span&gt;, będącą znakomitym przekrojem przez twórczość Devo. Elegancko wydana dwupłytowa składanka (z trójwymiarową okładką!) , oprócz utworów w podstawowych wersjach, zawiera sporo mixów i wersji alternatywnych - w sumie równe 50 utworów! Słucha się z tego przyjemnością.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-7542393230732869983?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/7542393230732869983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/11/muzyczne-rozkosze-8.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7542393230732869983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7542393230732869983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/11/muzyczne-rozkosze-8.html' title='Muzyczne rozkosze - #  8'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-_oYP475cpl4/TrbOcYuRaHI/AAAAAAAAIp4/o95M3-KSNIk/s72-c/muzyczne_rozk_08.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-4054627146325065369</id><published>2011-11-03T22:31:00.003+01:00</published><updated>2011-11-03T23:31:43.912+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><title type='text'>Loża 44</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-u3CIlnATJQw/TrMWOJHPuYI/AAAAAAAAIps/ibZQ_JKDFWc/s1600/loza_44.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 242px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-u3CIlnATJQw/TrMWOJHPuYI/AAAAAAAAIps/ibZQ_JKDFWc/s320/loza_44.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5670900788009875842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zacznę od cytatów kilku:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nowe tytuły w naszej biblioteczce zdrowia: Prof. dr A. Samboleń - "Pierwsza pomoc w obrazkach", Dr W. Doktor - "Samopomoc chłopska i kobieca", P. Czernik, B. Wypych - "Bądź alfą i gametą medycyny". Z ogłoszeń drobnych: Pól domku jednorodzinnego, garaż, ogródek z altanką, zegarek "pobieda", kożuch krótki - przegrałem 26 ubiegłego miesiąca. Kondolencję przyjmuję. Siemikut. Józef.&lt;/span&gt; I jeszcze takie: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Suknię ślubną, najnowszy fason - mam na sobie od 3 dni. Oferty - "Pieszczocha". 12352&lt;/span&gt; oraz fragment programu telewizyjnego: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;14.10 Magazyn Medyczny "Eskulap", a w nim: film instruktażowy dla dających zastrzyki pt. "Na wylot", felieton "Od ucha do ucha" poświęcony ciężkiej pracy laryngologów, pogadanka toksykologiczna "Grzyby prawie jak jadalne", na zakończenie omówienie nowych poradników dla chirurgów-amatorów - "Wykroje i wzory"oraz "Zrób to sam".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ukazało się właśnie DVD ze skeczami mojego ulubionego kabaretu, niestety trochę chyba zapomnianego i równie niestety - niedocenionego. Choć w latach 80. Bractwo Satyryczne &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Loża 44&lt;/span&gt; miało swoje pięć minut, pokazując się w niezwykle popularnych wtedy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Spotkaniach z balladą&lt;/span&gt; i zyskując jako takie znaczenie (zresztą - może było ono większe niż mi się wydaje, a może niekoniecznie), to jednak o ekipie posługującej się tekstami Irosława Szymańskiego do dziś pamiętają jak sądzę, wybrani. Na dość krótkim czasowo DVD znalazły się skecze Loży z lat 1981-1983, wycięte z trzech odcinków &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Spotkań z balladą&lt;/span&gt;. Wiele i śmiesznie mówią o tym, jak było w PRL-u w latach 80. I co ważne - niemało tam treści ponadczasowych, aktualnych także dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy obejrzałem DVD natychmiast sięgnąłem na półkę po &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Notatki z marszu&lt;/span&gt; Szymańskiego (to z nich pochodzą powyższe cytaty). Znakomita satyryczna lektura - od tekstów wywołujących głośny, zdrowy śmiech po, czasami nawet gorzkie, refleksje. Ponad 250 stron przedniej, inteligentnej zabawy. I cóż - niecierpliwie czekam na kolejne płyty z archiwaliami &lt;a href="http://www.loza44.pl/"&gt;Loży 44&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-4054627146325065369?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/4054627146325065369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/11/loza-44.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4054627146325065369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4054627146325065369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/11/loza-44.html' title='Loża 44'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-u3CIlnATJQw/TrMWOJHPuYI/AAAAAAAAIps/ibZQ_JKDFWc/s72-c/loza_44.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-1490268962678448149</id><published>2011-10-23T15:30:00.009+02:00</published><updated>2011-10-23T16:50:21.488+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyczne rozkosze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Muzyczne rozkosze - # 7</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-k6MN8EEBOSw/TqQhc3IB5sI/AAAAAAAAIok/ab9Y9xgmhkE/s1600/PA150178_m.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-k6MN8EEBOSw/TqQhc3IB5sI/AAAAAAAAIok/ab9Y9xgmhkE/s320/PA150178_m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5666691010856609474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To była nieziemska rozkosz muzyczna! I spełnienie jednego z najważniejszych koncertowych marzeń. Tydzień temu wybrałem się do Krakowa na &lt;a href="http://unsound.pl/pl"&gt;Unsound Festival&lt;/a&gt;. A właściwie na jedno z festiwalowych wydarzeń - występ &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Johna Foxxa&lt;/span&gt;. Fanem Foxxa jestem od jednej z marcowych audycji Tomasza Beksińskiego, nadanych przez radiową Dwójkę w 1986 roku. Od tamtej pory staram się śledzić jego karierę i być na bieżąco z dość bogatą dyskografią. Chłonę jego dokonania zarówno te z lat dawnych, z czasów Ultravox i początków solowej kariery, jak i najnowsze - od ambientowych dokonań (np. cykl &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Cathedral Oceans&lt;/span&gt;), przez płyty wydawane z Louisem Gordonem po te najnowsze, stworzone z The Maths. Nie jest to proste, bo Foxx potrafi nagrać kilka płyt w roku z zupełnie różnymi artystami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Q248UgDYBBk/TqQnFarWdAI/AAAAAAAAIow/9f6O8-yvu4s/s1600/muzyczne_rozk_07.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 317px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Q248UgDYBBk/TqQnFarWdAI/AAAAAAAAIow/9f6O8-yvu4s/s320/muzyczne_rozk_07.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5666697205152904194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Do Krakowa John przyjechał z The Maths, ale grał nie tylko utwory z rewelacyjnej płyty &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Interplay&lt;/span&gt; (miłośnicy dobrej muzyki elektronicznej muszą mieć na półce ten krążek). Sięgnął też po kawałki z początku lat 80., łącznie z nieśmiertelnym &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Underpass&lt;/span&gt;, wykonanym na bis. W sumie wykonał około 15-16 utworów, w większości ozdobionych ciekawymi wizualizacjami. Na scenie towarzyszyło mu troje muzyków - dwie niewiasty (jedna grała na klawiszach i skrzypcach, druga na klawiszach i gitarach) oraz schowany za Foxxem mężczyzna obsługujący m.in. perkusję Simmonsa (tego brzmienia nie da się pomylić z żadnym innym). To była prawdziwa muzyczna uczta i rozkosz dla uszu. Jedyny mankament - brak sklepiku, w którym można byłoby uzupełnić braki w dyskografii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-tZ9UFu3egEw/TqQnYrfmzLI/AAAAAAAAIo8/gfwrHFpN5TI/s1600/DSC00496_m.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 122px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-tZ9UFu3egEw/TqQnYrfmzLI/AAAAAAAAIo8/gfwrHFpN5TI/s320/DSC00496_m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5666697536084561074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-f-52O4drdQo/TqQnnTYx5hI/AAAAAAAAIpI/VxDc9zK_8nc/s1600/DSC00500_m.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 198px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-f-52O4drdQo/TqQnnTYx5hI/AAAAAAAAIpI/VxDc9zK_8nc/s320/DSC00500_m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5666697787311515154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-h8bjrm6RoIk/TqQoGXszVJI/AAAAAAAAIpU/h99kQOqZ8po/s1600/DSC00508_m.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 197px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-h8bjrm6RoIk/TqQoGXszVJI/AAAAAAAAIpU/h99kQOqZ8po/s320/DSC00508_m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5666698321045181586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-1490268962678448149?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/1490268962678448149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/10/muzyczne-rozkosze-7.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1490268962678448149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1490268962678448149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/10/muzyczne-rozkosze-7.html' title='Muzyczne rozkosze - # 7'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-k6MN8EEBOSw/TqQhc3IB5sI/AAAAAAAAIok/ab9Y9xgmhkE/s72-c/PA150178_m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-8581365550818342833</id><published>2011-10-08T17:48:00.003+02:00</published><updated>2011-10-08T19:05:54.241+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyczne rozkosze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Muzyczne rozkosze - # 6</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Pq7YO6WMhAE/TpCCx7GJj2I/AAAAAAAAIoY/KXr7mZn144c/s1600/muzyczne_rozk_06.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 152px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Pq7YO6WMhAE/TpCCx7GJj2I/AAAAAAAAIoY/KXr7mZn144c/s320/muzyczne_rozk_06.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661168525793398626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak co roku - z festiwalu w Bolkowie wróciłem z firmową składanką prezentującą wybranych wykonawców najmroczniejszej polskiej imprezy muzycznej. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Castle Party 2011&lt;/span&gt; powiela niestety schemat swoich poprzedniczek - w zestawie utworów jak zwykle brakuje kilku istotnych wykonawców, którzy na CP zagrali (lub mieli zagrać, bo jak wiadomo, część koncertów w tym roku została odwołana z powodu złej pogody). Przykładowe braki - Suicide Commando i Fixmer/McCarthy. Ci drudzy co prawda nie zagrali, ale nie wystąpił też Atari Teenage Riot, a na płycie i owszem, jest. Poza opisanym mankamentem - składanka jest dość interesująca i pokazuje różnorodność muzyki prezentowanej w Bolkowie. Z jednej strony mamy elektroniczno-metalowy Dope Stars Inc., z drugiej - mocno elektroniczną paczkę złożoną z Atari, Controlled Collapse, Project Pitchfork i Santa Hates You, z trzeciej - coś dla miłośników gotyku (ale chyba niekoniecznie dla mnie), czyli Closterkeller, Nosferatu, monoLight, Diary Of Dreams, Bratrstvo Luny, a z czwartej - chociażby The Cuts czy Śmiałka. Niestety, uboga jest poligrafia płyty - brakuje jakichkolwiek informacji o wykonawcach, a przede wszystkim o samej imprezie. Kilka zdań po polsku i angielsku to obowiązkowe minimum. Na szczęście jest trochę cieszących oko fotografii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że na jednej z kolejnych składanek Castle Party znajdzie się nowy, ciekawy polski zespół, który na bolkowskiej scenie sprawdziłby się bez najmniejszego problemu. Mowa o &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Das Moon&lt;/span&gt;. Usłyszałem o nich w radiowej Trójce. Gdy tylko pojawił się w sklepach &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Electrocution&lt;/span&gt; - debiut warszawskiego kwintetu, natychmiast znalazł się w moim odtwarzaczu. W muzyce Das Moon spotykają się Kraftwerk, Depeche Mode oraz industrialna szorstkość i odrobiona elektro-gotyku. Jest melodyjnie, ale też niepokojąco i chłodno. Albumu, zaśpiewanego po angielsku i niemiecku, słucha się z przyjemnością od początku do końca (włącznie z bonusami - kowerem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Das Model&lt;/span&gt; i jednym utworem po polsku). Liczę teraz na jakieś spotkanie na żywo z Das Moon. Z niecierpliwością będę też oczekiwał kolejnego krążka, bo ten pierwszy narobił mi dużego apetytu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-8581365550818342833?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/8581365550818342833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/10/muzyczne-rozkosze-6.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8581365550818342833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8581365550818342833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/10/muzyczne-rozkosze-6.html' title='Muzyczne rozkosze - # 6'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Pq7YO6WMhAE/TpCCx7GJj2I/AAAAAAAAIoY/KXr7mZn144c/s72-c/muzyczne_rozk_06.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-1417692642409960158</id><published>2011-09-17T22:27:00.005+02:00</published><updated>2011-09-17T22:57:15.370+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Dalkiusz po raz trzeci</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-tStCKHFjcRM/TnUJC-jpDGI/AAAAAAAAIoQ/x11OYxnV87U/s1600/dalkiusz_03.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 210px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-tStCKHFjcRM/TnUJC-jpDGI/AAAAAAAAIoQ/x11OYxnV87U/s320/dalkiusz_03.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5653434853990403170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejsza sobota była ciepła nie tylko z racji pięknej pogody. Na Ciepłą Sobotę, czyli dzień otwartych drzwi, zaprosiła do siebie Dalkia - właściciel trzech łódzkich (ale nie tylko, bo też i poznańskich) elektrociepłowni. Na imprezie na terenie EC4 premierę miała trzecia część komiksu z przygodami Dalkiusza. Kolorowa 4-planszówka w formacie A4 pojawia się rokrocznie właśnie w połowie września, gdy nasz dostarczyciel ciepła i prądu otwiera dla zwiedzających swoje podwoje. Scenariusz mój, rysunki &lt;a href="http://www.popman.pl/"&gt;Tomka Tomaszewskiego&lt;/a&gt;. Oprócz trzech części rozdawanych przez Dalkię podczas dnia otwartego, zrobiłem z Tomkiem jakiś czas temu cztery komiksy z Dalkiuszem dla wewnętrznych potrzeb elektrociepłowni. Jak wieść niesie, szczęśliwie nie trafiły do kotła, a do rąk pracowników.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-1417692642409960158?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/1417692642409960158/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/09/dalkiusz-po-raz-trzeci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1417692642409960158'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1417692642409960158'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/09/dalkiusz-po-raz-trzeci.html' title='Dalkiusz po raz trzeci'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-tStCKHFjcRM/TnUJC-jpDGI/AAAAAAAAIoQ/x11OYxnV87U/s72-c/dalkiusz_03.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-6820754860234103049</id><published>2011-07-31T00:39:00.008+02:00</published><updated>2011-07-31T01:31:12.306+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Castle Party 2011</title><content type='html'>Co tu dużo kryć - to była najsłabsza edycja &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Castle Party&lt;/span&gt; z siedmiu, na których dotychczas udało mi się być. Nawet jeden dzień na &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/08/castle-party-2010.html"&gt;ubiegłorocznej&lt;/a&gt; był lepszy niż trzy spędzone w Bolkowie w tym roku (przynajmniej koncertowo, bo w 2010 na afterze byłem tylko jednym i to przez chwilę - nie ma co porównywać). Najbardziej żałuję piątku i tego, że zdaniem organizatorów z powodu aury nie można było uruchomić sceny. Nie zagrali więc ci, dla których tak naprawdę pojechałem na CP - Atari Teenage Riot i Fixmer/McCarthy. Cóż, przynajmniej na afterze w Hacjendzie było znakomicie. O sobocie też nie ma za bardzo co pisać, poza świetnymi setami Serafina i Rafaelo w Hacjendzie. Większość koncertów tego dnia obejrzałem, ale nic mnie nie zachwyciło. Na szczęście nadeszła niedziela, a wraz z nią koncerty, które uratowały tegoroczne CP.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-55t3f2F6hXo/TjSTFnVg_-I/AAAAAAAAInc/I82FLqizbJY/s1600/cp11_cc.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-55t3f2F6hXo/TjSTFnVg_-I/AAAAAAAAInc/I82FLqizbJY/s320/cp11_cc.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635290758415187938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trzecie miejsce dla &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Controlled Collaps&lt;/span&gt;. Porządny koncert, miłe dźwięki, wokalista świetnie łapiący kontakt z publicznością. Grupa nabrała rozmachu w porównaniu z tym, co widziałem kilka lat temu na jednym z koncertów w Łodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Nz-jsy-I3Dc/TjSTQloFNwI/AAAAAAAAInk/8E90KEpe8g0/s1600/cp11_dsi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Nz-jsy-I3Dc/TjSTQloFNwI/AAAAAAAAInk/8E90KEpe8g0/s320/cp11_dsi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635290946934748930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na miejscu drugim &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dope Stars Inc&lt;/span&gt;. Ta włoska kapela to dla mnie odkrycie CP. Lubię takie połączenie elektroniki z mocnymi gitarami i szybkim tempem. Widać, że ci długowłosi chłopcy bawią się muzyką i mają do niej rock'n'rollowe podejście. Co ciekawe, ich ostatni krążek można zupełnie legalnie ściągnąć ze &lt;a href="http://www.dopestarsinc.com/"&gt;strony&lt;/a&gt; zespołu. Daleko im do Waltari, ale jak dla mnie, to podobny obszar muzycznych poszukiwań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-4FFlVJ9GSag/TjSTZ5L_pSI/AAAAAAAAIns/VqhrhVtO-YU/s1600/cp11_pp.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-4FFlVJ9GSag/TjSTZ5L_pSI/AAAAAAAAIns/VqhrhVtO-YU/s320/cp11_pp.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635291106804475170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zwycięzcą jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Project Pitchfork&lt;/span&gt;. Odpowiednio nagłośniony (w odróżnieniu od Suicide Commando, które było o kilka kresek za głośne), z rewelacyjnymi elektronicznymi brzmieniami, przyjazną setlistą. Bardzo przyjemnie słuchało się tego koncertu. I nie wiedzieć czemu było na nim miej osób niż na bardzo monotonnym jak dla mnie SC. Ale to pewnie rzecz gustu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec - drobna &lt;a href="https://picasaweb.google.com/piotr.kasinski/CastleParty2011Bolkow"&gt;fotorelacja&lt;/a&gt;. Za rok oczywiście do Bolkowa się wybiorę, niechby nawet dla samych afterów, bo w tym roku były przednie (no, może poza niedzielnym w Hacjendzie, ale przecież od czego były Sorento i Piwnica).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-6820754860234103049?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/6820754860234103049/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/07/castle-party-2011.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6820754860234103049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6820754860234103049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/07/castle-party-2011.html' title='Castle Party 2011'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-55t3f2F6hXo/TjSTFnVg_-I/AAAAAAAAInc/I82FLqizbJY/s72-c/cp11_cc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-6839531448213633767</id><published>2011-06-25T23:26:00.006+02:00</published><updated>2011-06-25T23:56:23.662+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Będzie album, a co!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ofSq7tuBmk8/TgZZOjFWvcI/AAAAAAAAIig/P-cnmd1YcbU/s1600/PikiRobi_wycinki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 246px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ofSq7tuBmk8/TgZZOjFWvcI/AAAAAAAAIig/P-cnmd1YcbU/s320/PikiRobi_wycinki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5622279291289386434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Znamy się nie od dziś. A dokładniej - od jesieni 1990 roku. Zrobiliśmy razem masę fajnych, nikomu niepotrzebnych rzeczy. Wśród nich były też komiksy. Pierwszy - w 2001 roku, dlatego korzystając z okrągłej okazji postanowiliśmy zebrać w jednej, zwięzłej publikacji cały nasz komiksowy dorobek. A jak dobrze pójdzie, to dołożymy też coś nowego. W sumie - jakieś 90 stron kadrów i dymków narysowanych do moich - khy, khy - scenariuszy. Narysowanych oczywiście przez mojego serdecznego przyjaciela &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Roberta Trojanowskiego&lt;/span&gt;. Robi człowiekiem jest niezwykle wszechstronnym, o czym może kiedyś sam opowie. Jedną z jego wszechstronności jest, jak nietrudno się domyślić - rysowanie. Z powodzeniem realizuje się w reklamie, publikuje w prasie, ilustruje książki. I prowadzi blogi - jeden o &lt;a href="http://tramen.blox.pl/html"&gt;Panu Tramenie&lt;/a&gt;, a drugi &lt;a href="http://szeroko.blox.pl/html"&gt;ogólnorozwojowy&lt;/a&gt;. I jak tu z takim nie współpracować...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-jJKcQ35m0dw/TgZZWCkyjmI/AAAAAAAAIio/7feaTwCqRpg/s1600/PikiRobi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 316px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-jJKcQ35m0dw/TgZZWCkyjmI/AAAAAAAAIio/7feaTwCqRpg/s320/PikiRobi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5622279420001816162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Premierę albumiku planujemy na październik tego roku. Polecamy zaglądać (i klikać, że się polubiło) na &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Pik-Robi/178021935586859"&gt;profil Pika i Robiego na facebooku&lt;/a&gt; - zapewne zorganizujemy kilka konkursów, w których album ów będzie do wygrania. &lt;a href="http://pikirobi.blogspot.com/"&gt;Blog Pika i Robiego&lt;/a&gt; też się z czasem zaktualizuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, jak Wy, ale ja się cieszę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-6839531448213633767?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/6839531448213633767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/06/bedzie-album-co.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6839531448213633767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6839531448213633767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/06/bedzie-album-co.html' title='Będzie album, a co!'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ofSq7tuBmk8/TgZZOjFWvcI/AAAAAAAAIig/P-cnmd1YcbU/s72-c/PikiRobi_wycinki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-1791865228672706416</id><published>2011-06-09T21:51:00.007+02:00</published><updated>2011-06-10T00:14:48.585+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyczne rozkosze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Muzyczne rozkosze - # 5</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-H_-cLeRshxE/TfFEeI9kEfI/AAAAAAAAIhM/MTzm9jUYEhg/s1600/dm_remixes_2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 290px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-H_-cLeRshxE/TfFEeI9kEfI/AAAAAAAAIhM/MTzm9jUYEhg/s320/dm_remixes_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616345494900183538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ależ mierzi mnie to narzekanie depeszowskich ortodoksów, że Gore z kumplami ostatnie dobre remiksy wypuścili w okolicach 1993-94 roku (a te najlepsze to w zasadzie w latach 80. zostały zrobione). Przesłuchałem już kilka razy ostatnie wydawnictwo &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Depeche Mode&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Remixes 2: 81-11&lt;/span&gt; i na pewno do tych narzekań się nie przyłączę. Trzypłytowe wydawnictwo (wersji składającej się z jednego krążka raczej nie polecam) broni się, ukazując olbrzymią różnorodność w podejściu do sztuki remiksowania, zmieniającej się wraz z upływem czasu. Przecież trudno robić remiksy w ten sam sposób w połowie lat 80. i ponad 20 lat później, gdy w muzyce zmieniło się tak dużo. DM zawsze albo samo wyznaczało trendy albo szło z duchem muzycznych zmian i mód. I to w depeszowskich remiksach zebranych na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Remixes 2&lt;/span&gt; słychać (a właściwie to "depeszowskich", bo chłopcy z DM do żadnego z remiksów ręki nie przyłożyli). Z przeróbek kawałków DM zrobionych w 2011 roku specjalnie na tę składankę, najbardziej podobają mi się &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Personal Jesus - Alex Metrix Remix&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Behind The Wheel - Vince Clarke Remix&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tora! Tora! Tora! - Karlsson and Winnberg Remix&lt;/span&gt;. Nienajgorszy jest też singlowy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Personal Jesus&lt;/span&gt; przygotowany przez Stargate'a. Nie przyłączę się natomiast do zachwytów nad remixem Alana Wildera. Jedno muszę jednak przyznać - z dość pogodnego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;In Chains&lt;/span&gt; Wilder znakomicie zrobił recoilowy półmrok. Zebrane na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Remixes 2&lt;/span&gt; utwory, choć pochodzą z różnych okresów, tworzą przyjemną w słuchaniu, daleką od monotonii całość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-qR3nMcb1dLE/TfFEorY-61I/AAAAAAAAIhU/EHNxkl6dOFQ/s1600/yello_anthology.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 223px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-qR3nMcb1dLE/TfFEorY-61I/AAAAAAAAIhU/EHNxkl6dOFQ/s320/yello_anthology.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616345675940686674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Yello by Yello - The Anthology&lt;/span&gt; to rzecz ubiegłoroczna, ale że - co dało się zauważyć - miałem delikatną przerwę w blogowaniu, dopiero teraz odnotowuję fakt jej pojawienia się. Oczywiście absolutnie nie warto sięgać po żadną inną wersję tej składanki niż czteropłytowy box. A co w środku? Po pierwsze - płyta DVD z 23 teledyskami (przy czym cztery z nich to wycinki z wirtualnego koncertu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Yello&lt;/span&gt;, dołączonego do albumu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Touch Yello&lt;/span&gt;). Po drugie - płyta &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Singles Collection 1980-2010&lt;/span&gt;. Zaś po trzecie i czwarte - dwa krążki &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Anthology&lt;/span&gt;, na których oprócz starych nagrań, znalazły się trzy premiery (w tym rewelacyjne &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tears Run Dry&lt;/span&gt; z niejaką Malią na wokalu). Całość uzupełnia bardzo ładna książeczka opisująca zawartość płyt, ozdobiona zabawną sesją zdjęciową, zawierającą polski akcent. Samej muzyki Yello przedstawiać nie trzeba. Zawsze na czasie, zawsze inaczej, zawsze z klasą i elegancją. Ponad 60 utworów zebranych na płytach potwierdza, że Yello to muzyczni geniusze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-1791865228672706416?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/1791865228672706416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/06/muzyczne-rozkosze-5.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1791865228672706416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1791865228672706416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2011/06/muzyczne-rozkosze-5.html' title='Muzyczne rozkosze - # 5'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-H_-cLeRshxE/TfFEeI9kEfI/AAAAAAAAIhM/MTzm9jUYEhg/s72-c/dm_remixes_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-3285000627357679444</id><published>2010-12-05T21:59:00.004+01:00</published><updated>2010-12-06T00:42:43.645+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyczne rozkosze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Muzyczne rozkosze - # 4</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TPwjSOTTCyI/AAAAAAAAHAI/6Zf61xFQhPc/s1600/muzyczne_rozk_04.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 234px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TPwjSOTTCyI/AAAAAAAAHAI/6Zf61xFQhPc/s320/muzyczne_rozk_04.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547347636997262114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lech Janerka&lt;/span&gt; to bezapelacyjnie mój numer jeden jeśli chodzi o polską muzykę. Jest tak od chwili, gdy jeszcze w latach 80. kupiłem czarny krążek Klausa Mitffocha. Do tej jednak pory Janerka nie miał w dyskografii koncertu z prawdziwego zdarzenia (poza krótkim, akustycznym występem dla Radia Łódź, wydanym na płycie w 1993 roku). Sytuacja wreszcie się zmieniła - za sprawą DVD z cyklu &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Najmniejszy koncert świata&lt;/span&gt; (który to cykl prezentuje także innych wykonawców). Na płycie znalazło się 20 utworów z większości Janerkowych płyt (szkoda, że zabrakło choć po jednym kawałku z płyt &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ur&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bruhaha&lt;/span&gt;, ale nie umniejsza to jakości występu). Co ważne, Lech ma dwóch nowych muzyków w składzie (tradycyjnie perkusistę i gitarzystę), którzy radzą sobie znakomicie i wnoszą powiew "inności" do kompozycji lidera. Koncertu słucha się rewelacyjnie, ogląda jakby troszkę mniej - chyba za sprawą zbyt inwazyjnego oświetlenia. Całość wydana została w schemacie - płyta + książeczka. Tekst interesujący, zdjęcia koncertowe. Redakcja mogła postarać się o pełną dyskografię, ale w końcu ten kto się interesuje, ten się dowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Joe Satrianiego&lt;/span&gt; lubię pewnie krócej niż Janerkę i pewnie trochę mniej, ale na tyle mocno, żeby kupić jego ostatni krążek. &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Black Swans And Wormhole Wizards&lt;/span&gt; nie zawodzi - jest rockowo, momentami bluesowo, melodyjnie, oczywiście wirtuozersko, ale bez przekraczania granic dobrego smaku i jak na gitarowe granie - w niektórych utworach całkiem "klawiszowo". Przyjemnie się tego słucha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwupłytową składankę &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Ultra Electro&lt;/span&gt; wygrzebałem w małym muzycznym antykwariacie w Lizbonie. Rzecz nienowa, ale warta zwrócenia uwagi. Kompilację przygotował amerykański didżej David Waxman z Ultra Records. Pierwszy krążek to świetnie ułożone w jeden długi set utwory uznanych marek, takich jak Gorillaz, Depeche Mode, New Order, Ladytron, Moby, Goldfrapp czy Royksopp. Trudno ustać w miejscu słuchając tego zestawienia. Na drugim krążku wykonawcy mniej znani, ale wiedzący, co zrobić, aby spowodować energiczny ruch na parkiecie. Niemal dwie godziny znakomitej zabawy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Alice In Chains&lt;/span&gt;. To jedyny zespół, który zaintrygował mnie w dobie grunge'u (może jeszcze trochę Soundgarden), i którego chętnie słucham do dziś. Brakowało mi dwóch EP-ek AiC - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Jar Of Flies&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;SAP&lt;/span&gt;, więc gdy zobaczyłem ich specjalne wydanie w jednym pudełku, nie mogłem się oprzeć. Raptem 11 kawałków na dwóch krążkach, ale jak to jest zagrane i zaśpiewane! Muzyka tylko dla optymistów. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-3285000627357679444?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/3285000627357679444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/12/muzyczne-rozkosze-4.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3285000627357679444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3285000627357679444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/12/muzyczne-rozkosze-4.html' title='Muzyczne rozkosze - # 4'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TPwjSOTTCyI/AAAAAAAAHAI/6Zf61xFQhPc/s72-c/muzyczne_rozk_04.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-1901304678030194783</id><published>2010-11-22T16:13:00.004+01:00</published><updated>2010-11-22T16:15:32.900+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>MFKiG sfilmowane!</title><content type='html'>Mamy już film z 21. edycji Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier. Miłego oglądania! A za rok festiwal między 30 września a 2 października.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="250"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Mexscm3mtKg?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Mexscm3mtKg?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="250"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-1901304678030194783?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/1901304678030194783/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/11/mfkig-sfilmowane.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1901304678030194783'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1901304678030194783'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/11/mfkig-sfilmowane.html' title='MFKiG sfilmowane!'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-91420377671398968</id><published>2010-11-21T18:13:00.014+01:00</published><updated>2010-11-21T19:39:11.011+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyczne rozkosze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Muzyczne rozkosze - # 3</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TOlmEJYfE3I/AAAAAAAAG_I/-A37A5asCOo/s1600/dm_barcelona.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 196px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TOlmEJYfE3I/AAAAAAAAG_I/-A37A5asCOo/s320/dm_barcelona.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542073037880234866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś monotematycznie, czyli depeszowsko. Powodów ku temu nie brakuje. Przede wszystkim światło dzienne ujrzały dwa wydawnictwa dokumentujące ostatnią trasę koncertową &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Depeche Mode&lt;/span&gt;. &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Tour Of The Universe: Barcelona 20/21.11.09&lt;/span&gt; to oficjalny zapis dwóch występów DM w stolicy Katalonii. Ukazał się w kilku formatach, ja nabyłem wersję 4-płytową, czyli dwa krążki DVD i dwa krążki audio. Podstawowa refleksja - zespołowi udało się utrzymać zasadę "nigdy nie wchodzimy dwa razy do tej samej rzeki". Tak w przypadku kolejnych płyt studyjnych, jak i obrazów koncertowych. Sposobem filmowania i montażem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Barcelona&lt;/span&gt; nie przypomina żadnego wcześniejszego "live" DM. I za to ma dużego plusa. Podczas pierwszego oglądania przeszkadzała mi właściwie tylko jedna rzecz - mało dynamiczny montaż. Ale już mi nie przeszkadza. Znakomitym manewrem było natomiast pokazanie tego, jak wyglądają w dzisiejszych czasach koncerty, nie tylko DM, ale w zasadzie wszystkie. O tym, że żyjemy w dobie cyfrowych gadżetów, Youtube'a, Facebooka i blogów mówią świetne ujęcia publiczności, pełne wciągniętych rąk trzymających komórki i aparaty. Może to nawet taka uszczypliwość ze strony reżysera koncertu - pokazuje fanom, że zamiast bawić się na koncercie swoich idoli, zacięcie rejestrują ich występ. Pierwsza płyta DVD &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Barcelony&lt;/span&gt; to oczywiście zapis koncertu. Na drugiej znalazły się m.in. sceniczne projekcje, zapisy prób, bonus tracki, cztery teledyski promujące ostatni krążek oraz film dokumentalny, z którego można wywnioskować, że DM nie jest już tak skore do koncertowania jak kiedyś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TOlmK4ZS1PI/AAAAAAAAG_Q/zPaV7KQCtLo/s1600/dm_lodz.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 242px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TOlmK4ZS1PI/AAAAAAAAG_Q/zPaV7KQCtLo/s320/dm_lodz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542073153579308274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Gdyby... No właśnie - gdyby fani nie wnosili na koncerty komórek, aparatów i kamer, nie mielibyśmy drugiego wydawnictwa "live" z ostatniej trasy DM. Jestem pod wrażeniem tego, co zrobili polscy depeszowcy. Po pierwsze - zarejestrowali dwa koncerty DM w Łodzi! Po drugie - użyli do tego wielu kamer. Po trzecie - nagrali bardzo dobry dźwięk. Po czwarte - pewien jegomość porządnie wszystko zmontował. Po piąte - inny jegomość przygotował smakowitą oprawę graficzną. Efekt jest taki, że mam w rękach najlepszy bootleg DM, jaki w życiu widziałem. I nie ma co porównywać Barcelony z &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Live In Łódź&lt;/span&gt;. Oba wydawnictwa świetnie się uzupełniają i to w zupełności wystarcza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TOlmjdXVlNI/AAAAAAAAG_Y/JbeUuKu87yA/s1600/isObraz%2B120_filtered.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TOlmjdXVlNI/AAAAAAAAG_Y/JbeUuKu87yA/s320/isObraz%2B120_filtered.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542073575820072146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Niedawno byłem na zlocie fanów DM (powyższe foto by Kriss). Porządna impreza i jestem za tym, aby klub Blue &amp;amp; Home gościł też kolejne łódzkie czarne uroczystości. Świetne nagłośnienie, parkietu w sam raz, ciepło. Zostałem niemal do samego końca, więc zabawa musiała być dobra. :) A tak poza tym wszystkim, to cieszą wieści, że powstaje płyta DM z remiksami, w której paluszki maczają m.in. Vince Clarke i Alan Wilder. I że Gore z Clarkiem nagrywają razem taneczne kawałki. Oj, budzą się w chłopakach sentymenciki na starość. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-91420377671398968?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/91420377671398968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/11/muzyczne-rozkosze-3_21.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/91420377671398968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/91420377671398968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/11/muzyczne-rozkosze-3_21.html' title='Muzyczne rozkosze - # 3'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TOlmEJYfE3I/AAAAAAAAG_I/-A37A5asCOo/s72-c/dm_barcelona.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-4269717956964902312</id><published>2010-11-11T15:55:00.007+01:00</published><updated>2010-11-11T23:45:09.620+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>City Stories - Amadora BD - # 2</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNxxjdgHY3I/AAAAAAAAG-k/eQZTSAZ9ISc/s1600/amadora2010_1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNxxjdgHY3I/AAAAAAAAG-k/eQZTSAZ9ISc/s320/amadora2010_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5538426495787557746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Festiwal Amadora BD trwa trzy tygodnie. Kumulacje atrakcji to oczywiście weekendy, ale praktycznie każdego dnia coś się dzieje, a na pewno codziennie przez 21 dni można oglądać świetnie przygotowane ekspozycje (za każdą odpowiadają inne osoby). Nie ma pośpiechu, biegania, kilku spotkań z autorami odbywających się jednocześnie. Po co, skoro wizyty krajowych i zagranicznych gości można rozłożyć na trzy kolejne weekendy. Wystawy łódzkiego MFKiG trwają co prawda i miesiąc, ale ułożenie programu nawet na dwa kolejne weekendy to rzecz raczej niewykonalna. Nie to, żebym nie dał rady :) - ale czy polscy miłośnicy komiksu przyjadą do Łodzi na dwa kolejne weekendy? Czy wydawcy i kolekcjonerzy wykupią stoiska na tak długo? Organizatorzy Amadory BD (podobnie jak ci z Angouleme czy Lukki) mają finansową stabilizację i zazwyczaj bez problemu mogą myśleć o każdej kolejnej edycji swojego festiwalu wiedząc, jakim budżetem dysponują. Ponadto Amadora i Angouleme mają swoje centra komiksu i to one spokojnie, przez cały rok pracują nad imprezami. Z kolei w Lukce organizacją festiwalu zajmuje się specjalny wydział przy urzędzie miasta. Włodarze Amadory, Angouleme i Lukki dawno temu doszli do wniosku, że komiks to jest coś, co wyróżnia ich miasta nie tylko na arenie krajowej, ale też europejskiej i światowej. Tym bardziej cieszy, że współpracują z łódzkim festiwalem i chcą gościć u siebie polskie wystawy i naszych autorów. Rozmowy o kolejnych wspólnych przedsięwzięciach - w toku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNxxo9eZ8TI/AAAAAAAAG-s/tXdLgFLImw0/s1600/amadora2010_2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 212px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNxxo9eZ8TI/AAAAAAAAG-s/tXdLgFLImw0/s320/amadora2010_2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5538426590269665586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe - rynek komiksowy w Portugalii nie jest wcale większy od polskiego. Takie sprawia przynajmniej wrażenie - część targowa Amadora BD jest znacznie mniejsza niż ta w Łodzi. A nowości, także zagranicznych twórców (nie licząc amerykańskiego i europejskiego mainstreamu), bywa, że ukazują się wręcz w mniejszych nakładach niż u nas. Owszem - patrząc na to, co dzieje się we Francji czy Belgii - możemy czuć zazdrość, ale wobec innych europejskich krajów nie powinniśmy mieć chyba żadnych kompleksów. Tak nasz komiksowy rynek, jak i łódzki festiwal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNxx0FBvEPI/AAAAAAAAG-0/694P_jQmvLk/s1600/amadora2010_3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 238px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNxx0FBvEPI/AAAAAAAAG-0/694P_jQmvLk/s320/amadora2010_3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5538426781275459826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I na zakończenie - kupiłem sobie w Amadorze rzecz znakomitą - 300-stronicowy, potężny katalog wystawy Moebiusa, którą można oglądać w Paryżu do marca 2011 roku (zgromadzono na niej ponad 400 prac artysty - od szkiców, przez grafiki i obrazy, po filmy 3D). Przepiękne wydanie - różne rodzaje i kolory papieru, wszystkie możliwe techniki tworzenia, przekrój przez całą twórczość Jeana Giraud. Jest w tym moc!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-4269717956964902312?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/4269717956964902312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/11/city-stories-amadora-bd-2.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4269717956964902312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4269717956964902312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/11/city-stories-amadora-bd-2.html' title='City Stories - Amadora BD - # 2'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNxxjdgHY3I/AAAAAAAAG-k/eQZTSAZ9ISc/s72-c/amadora2010_1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-3938513136017904452</id><published>2010-11-09T20:48:00.009+01:00</published><updated>2010-11-09T22:46:24.107+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>City Stories - Amadora BD - # 1</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNm-wsU79dI/AAAAAAAAG-E/VZl3D5qND8Q/s1600/IMG_9832.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNm-wsU79dI/AAAAAAAAG-E/VZl3D5qND8Q/s320/IMG_9832.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537666960570709458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co tu dużo kryć - znowu udało nam się zrobić ładną wystawę polskiego komiksu za granicą. No, może nie w stu procentach polskiego, ale... może po kolei. Z portugalskim festiwalem Amadora BD nasza łódzka impreza komiksowa zaprzyjaźniona jest od kilku lat. W ubiegłym roku &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/11/amadora-po-polsku.html"&gt;zrobiliśmy tam&lt;/a&gt; dużą, przekrojową wystawę pokazującą polskich twórców historii obrazkowych oraz rozpoczęliśmy przygotowania do polsko-portugalskiej edycji projektu &lt;a href="http://www.citystories.eu/"&gt;City Stories&lt;/a&gt;. Kilka miesięcy temu padła propozycja zrobienia wystawy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt; podczas tegorocznego Amadora BD. I tak, &lt;a href="http://www.komiksfestiwal.com/"&gt;MFKiG&lt;/a&gt; wspólnie z &lt;a href="http://www.amadorabd.com/"&gt;Amadora BD&lt;/a&gt; zrobiły chyba jedną z najładniejszych wystaw pokazujących polski komiks (choć jak wspominałem - nie tylko polski, bo kto zna zasady &lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt;, ten wie, że historie obrazkowe razem z Polakami tworzą rysownicy i scenarzyści z innych krajów).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNm_BNefqMI/AAAAAAAAG-M/jkYdlOJ50lg/s1600/PA300202.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNm_BNefqMI/AAAAAAAAG-M/jkYdlOJ50lg/s320/PA300202.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537667244347074754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Do Lisbony (z międzylądowaniem we Frankfurcie) dotarliśmy (my, czyli ekipa MFKiG) w czwartkowe popołudnie 28 października. Sztybor i &lt;a href="http://sledziu.pl/"&gt;Śledziu&lt;/a&gt; - polscy reprezentacji tegorocznej edycji &lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt; - dolecieli dzień później. Zostaliśmy tam do 2 listopada. Organizatorzy wypełnili nam czas niemal co do minuty - poza pierwszym dniem, kiedy mieliśmy trochę swobody. Oprócz obowiązków festiwalowych w Amadorze (autografy Śledzia i Sztybora, sesje zdjęciowe, wywiady dla prasy i telewizji, oprowadzanie po wystawie, spotkania z ważnymi osobami portugalskiego świata komiksu, ale nie tylko) zaliczyliśmy dwie wycieczki po Lizbonie (m.in. z wizytą w muzeum sztuki współczesnej, w którym ja i Śledziu nieźle się bawiliśmy na wystawie Warhol TV) oraz z przyjemnością uczestniczyliśmy wraz z innymi zagranicznymi gośćmi w lanczach i dinnerach (trzeba przyznać - karmili nas znakomicie). W pamięci pozostaną nam też wieczorne wypady na Bairro Alto - ale to już działo się poza programem. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNm_s4OpZZI/AAAAAAAAG-U/vuNjNiCW9Ow/s1600/IMG_9842.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNm_s4OpZZI/AAAAAAAAG-U/vuNjNiCW9Ow/s320/IMG_9842.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537667994557703570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wystawa w Forum Luis de Camoes, w którym odbywał się cały festiwal, składała się z dwóch części. W jednej pokazanych zostało pierwszych pięć edycji &lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt;, a drugiej - ostatnia, polsko-portugalska. W pierwszej każdy z albumów reprezentowało osiem wybranych plansz (stworzonych m.in. przez Tomaszewskiego, Prokopa, Janusika, Będkowskiego, Gawronkiewicza, Koniora, Trusta, Frąsia i Piorunowskiego oraz rysowników z Rosji, Wlk. Brytanii, Francji, Włoch, Ukrainy i Litwy). Na ścianach wymalowane zostały fragmenty planu Łodzi z nazwami ulic oraz herb miasta. Na środku stanął stół w kształcie administracyjnych granic Łodzi, do którego na linkach zostały przymocowane albumy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt; (każda edycja). W drugiej sali, oprócz plansz, w dwóch małych gablotkach można było zobaczyć pamiątki, jakie portugalscy rysownicy przywieźli z Łodzi. Przez trzy tygodnie trwania festiwal Amadora BD odwiedziło około 30 tys. ludzi, więc jeśli nawet tylko połowa z nich trafiła na wystawę &lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt;, daje to naprawdę porządny wynik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle na początek (planuję bowiem część drugą). A tu krótka &lt;a href="http://picasaweb.google.com/piotr.kasinski/21AmadoraBD2010WystawaCityStories#"&gt;fotograficzna relacja&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-3938513136017904452?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/3938513136017904452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/11/city-stories-amadora-bd-1.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3938513136017904452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3938513136017904452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/11/city-stories-amadora-bd-1.html' title='City Stories - Amadora BD - # 1'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TNm-wsU79dI/AAAAAAAAG-E/VZl3D5qND8Q/s72-c/IMG_9832.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-8891126560988852171</id><published>2010-10-21T21:28:00.007+02:00</published><updated>2010-10-21T22:23:15.233+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyczne rozkosze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Muzyczne rozkosze - # 2</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TMCgcdPrBGI/AAAAAAAAGx0/jWyF1KwM6Qo/s1600/muzyczne_rozk_02.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 221px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TMCgcdPrBGI/AAAAAAAAGx0/jWyF1KwM6Qo/s320/muzyczne_rozk_02.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530596753158112354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tym razem trzy płyty, które ostatnio namiętnie odtwarzam. Przede wszystkim - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Something For Everybody&lt;/span&gt; zespołu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Devo&lt;/span&gt;. W tej chwili jest to dla mnie płyta numer jeden 2010 roku. Devo, czyli pięciu amerykańskich wariatów, grających tak nie do końca wiadomo co (coś na kształt new wave, pomieszanego z post-punkiem, ale zaprawionego soczyście elektroniką, koniecznie z elementami surrealizmu), lubię od dawna. Nie spodziewałem się zupełnie, że po 20 latach od wydania ostatniego krążka, nagrają coś nowego. Zrobili to jednak, w dodatku genialnie! W kompozycjach słychać, że to stare dobre Devo, ale jednocześnie jest współcześnie, nowocześnie i radośnie. Na płycie jest 12 kompozycji i ani na chwilę, niemłodzi już w sumie chłopcy, nie zwalniają tempa. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Something For Everybody&lt;/span&gt; stawia na nogi! Zupełnie nie spodziewałem się też reaktywacji jednej z legend lat 80. - duetu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Yazoo&lt;/span&gt;. Moyet i Clarke pojechali w trasę, a jej efektem jest koncertowe &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Reconnected Live&lt;/span&gt;. Świetny koncert - z największymi przebojami, soczystą elektroniką i co najważniejsze - rewelacyjnym głosem Alison. Zawsze byłem pod wrażeniem mariażu brzmień generowanych przez Vince'a oraz mocnego, głębokiego wokalu Moyet. Zawierająca 20 utworów koncertówka wrażenie to podtrzymała zdecydowanie. O ile Yazoo się reaktywowało (choć pewnie tylko na koncerty), o tyle &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;a-ha&lt;/span&gt; w tym roku ma zakończyć działalność. Wielkim fanem Norwegów nigdy nie byłem, ale piosenek, które zebrali na wydanej niedawno podwójnej składance &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;25&lt;/span&gt;, słucha się z prawdziwą przyjemnością. Dużo chłodnej melancholii, miłe dla ucha brzmienia, ładne linie melodyczne i świetny głos Harketa - to wszystko daje porządnie skrojony, relaksujący pop. Warto zakupić wersję z dodatkową płytą dvd, wypełnioną siedemnastoma teledyskami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TMCgidUqA8I/AAAAAAAAGx8/Ep02c32RSIU/s1600/laki_lan_1010_a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TMCgidUqA8I/AAAAAAAAGx8/Ep02c32RSIU/s320/laki_lan_1010_a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530596856258233282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu byłem na koncercie. Istne szaleństwo! Ale jak może być inaczej, gdy na scenie szaleją Poń Kolny, Bonk, Paprodziad, Mega Motyl, Jeżuś Marian i Zając Cokictokloc. Oni muszą wydać koncertowe dvd!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TMCgsBI_2vI/AAAAAAAAGyE/gVg6LtxCIIM/s1600/laki_lan_1010_b.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 209px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TMCgsBI_2vI/AAAAAAAAGyE/gVg6LtxCIIM/s320/laki_lan_1010_b.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530597020491832050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TMCg4O-4f8I/AAAAAAAAGyM/d0NzEsDmza4/s1600/laki_lan_1010_c.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TMCg4O-4f8I/AAAAAAAAGyM/d0NzEsDmza4/s320/laki_lan_1010_c.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530597230365933506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-8891126560988852171?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/8891126560988852171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/10/muzyczne-rozkosze-2.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8891126560988852171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8891126560988852171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/10/muzyczne-rozkosze-2.html' title='Muzyczne rozkosze - # 2'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TMCgcdPrBGI/AAAAAAAAGx0/jWyF1KwM6Qo/s72-c/muzyczne_rozk_02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-2204645552430856754</id><published>2010-10-10T18:34:00.006+02:00</published><updated>2010-10-10T19:00:54.189+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Po festiwalu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TLHwX0620kI/AAAAAAAAGw8/gY86v81U3HE/s1600/mfkig2010_tablica.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 215px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TLHwX0620kI/AAAAAAAAGw8/gY86v81U3HE/s320/mfkig2010_tablica.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526462509893472834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak w tytule - największy wysiłek tego (i w gruncie rzeczy - każdego) roku już za mną. 21. edycja &lt;a href="http://www.komiksfestiwal.com"&gt;Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier&lt;/a&gt; powoli przechodzi do historii. Myślę, że impreza była udana - większość pofestiwalowych relacji ku temu się zresztą skłania. Oczywiście są elementy, nad którymi można jeszcze (i trzeba) popracować - w biurze mamy nawet już wielki karton, na którym zapisujemy wnioski, jakie przyjdą nam do głowy (ktoś wpisał "wystawa Ojca Rene w katedrze", ale chyba mimo wszystko, jeszcze trochę na wyrost ;). Teraz czeka nas żmudne rozliczanie imprezy, wszelkich dofinansowań, dotacji przy jednoczesnym budowaniu programu na rok 2011 i gromadzeniu budżetu. A na zdjęciu powyżej moja skromna osoba przyparta do muru, na którym odsłoniliśmy tablicę upamiętniającą stały pobyt Papcia Chmiela w Łodzi w 1945 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TLHwfVleMBI/AAAAAAAAGxE/jJ8s-SwwTho/s1600/wywiad_042.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 199px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TLHwfVleMBI/AAAAAAAAGxE/jJ8s-SwwTho/s320/wywiad_042.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526462638921232402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Natomiast przed festiwalem aż dwa razy zostałem przyparty - tyle, że nie do muru, a do: raz klawiatury i raz - do filiżanki gorącej czekolady. Efektem pierwszego przyparcia była &lt;a href="http://kzet.pl/2010/09/piotr-kasinski-2.html"&gt;rozmówka&lt;/a&gt; opublikowana na łamach magazynu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;KZ&lt;/span&gt;, a drugiego - wywiad w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;042 Magazine&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TLHwrdT2hbI/AAAAAAAAGxM/L8Ze5P8i8TI/s1600/dalkiusz_02.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 245px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TLHwrdT2hbI/AAAAAAAAGxM/L8Ze5P8i8TI/s320/dalkiusz_02.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526462847153243570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam współpracę z &lt;a href="http://www.popman.pl"&gt;TeTe&lt;/a&gt;. Jeszcze we wrześniu ukazała się druga część komiksu, jaki przygotowaliśmy dla dużej firmy energetycznej. I niebezpiecznie rośnie szansa, że będą kolejne odcinki. Natomiast 7 października poopowiadaliśmy o komiksach w łódzkiej Bibliotece im. Piłsudskiego. Było niesamowicie przyjemnie. Jak tylko zdobędę jakieś zdjęcie, nie omieszkam się pochwalić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-2204645552430856754?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/2204645552430856754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/10/po-festiwalu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/2204645552430856754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/2204645552430856754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/10/po-festiwalu.html' title='Po festiwalu'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TLHwX0620kI/AAAAAAAAGw8/gY86v81U3HE/s72-c/mfkig2010_tablica.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-4731107753753344967</id><published>2010-08-22T22:59:00.005+02:00</published><updated>2010-08-23T00:29:11.491+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyczne rozkosze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Muzyczne rozkosze - # 1</title><content type='html'>To chyba najlepsze rozwiązanie - płytowe nabytki będę opisywał w cyklu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Muzyczne rozkosze&lt;/span&gt; (wiadomo przecież, że nowe płyty potrafią zrobić dobrze na słuch i różne inne zmysły), zamiast za każdym razem zastanawiać się nad odpowiednim tytułem posta. A że akurat pojawiło się kilka nowych sztuk...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/THGkCUtDmPI/AAAAAAAAGwY/sf8LimmeKTc/s1600/plyty_0810a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 206px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/THGkCUtDmPI/AAAAAAAAGwY/sf8LimmeKTc/s320/plyty_0810a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5508364179075209458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najpierw dwie składanki, na które polowałem od bardzo dawna. Obydwie trafiłem na Allegro - nówki w folii, więc cieszy tym bardziej. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Tower Of Song&lt;/span&gt; to przepiękny hołd oddany Leonardowi Cohenowi. Płyta ukazała się w 1995 roku i  jest fajnie różnorodna. Najostrzej, o dziwo, wypada na niej Elton John i jego interpretacja &lt;span style="font-style: italic;"&gt;I'm Your Man&lt;/span&gt;. Jest też trochę folku (Sting &amp;amp; The Chieftans) i zupełnie sporo interpretacji w stylu country (ale takich spokojnych balladowych, więc aż tak nie razi, bo przyznam, że za tym gatunkiem nie przepadam) - w ten nurt wpisał się nawet Billy Joel. Piosenki Cohena nagrali też m.in. Bono, Tori Amos, Peter Gabriel i Suzanne Vega. No i, jakże by inaczej - Martin Gore. Oczywiście jego wersja &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Coming Back To You&lt;/span&gt; to wisienka na tym cohenowym torcie.&lt;br /&gt;Druga składanka to soundtrack z filmu &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Until The End Of The World&lt;/span&gt; Wima Wendersa (rok 1991). Co tu dużo pisać - rewelacja! Specjalnie do tego filmu piosenki stworzyli m.in. Talking Heads, Neneh Cherry, Lou Reed, Can, R.E.M., Nick Cave &amp;amp; The Bad Seeds, U2, Julee Cruise i paru innych wykonawców. No i, jakże by inaczej - Depeche Mode. :) Niebawem jesień - płyta w sam raz na coraz dłuższe wieczory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/THGkOMIzphI/AAAAAAAAGwg/4-VTK_bLHr0/s1600/plyty_0810b.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 203px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/THGkOMIzphI/AAAAAAAAGwg/4-VTK_bLHr0/s320/plyty_0810b.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5508364382934115858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Niedawno pisałem o &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/08/castle-party-2010.html"&gt;Castle Party&lt;/a&gt;. Nie sposób przyjechać stamtąd bez zakupów. Za każdym razem kupuję w Bolkowie festiwalową składankę. Dzięki temu wiem, kiedy byłem na CP. A i same składanki są dość przyjemne, choć mam do nich jedną, zasadniczą uwagę. W zestawie utworów często brakuje istotnych wykonawców - zwłaszcza headlinerów. W tym roku na &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Castle Party 2010&lt;/span&gt; zabrakło i And One, i Behemota. A gdzie The Cassandra Complex? Jasne - chodzi zapewne o prawa autorskie i brak zgody macierzystych wytwórni. A może zgody są, ale organizatorom szkoda kasy? Nie wiem, ale byłbym skłonny zapłacić za bolkowskie składanki więcej, byle mieć na krążku pełen zestaw wykonawców.&lt;br /&gt;Wśród stoisk na CP to najobficiej zaopatrzone mają Niemcy ze straganu w końcu małego, zamkowego dziedzińca. Tym razem wypatrzyłem u nich singla &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Stupidity&lt;/span&gt; zespołu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pankow&lt;/span&gt;. Radość moja była przeogromna, bo przyznam, do tej pory nie miałem nic na CD tego włosko-niemieckiego zespołu, zaliczanego do klasyki ebm/industrial. Dźwięki - palce lizać!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-4731107753753344967?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/4731107753753344967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/08/muzyczne-rozkosze-1.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4731107753753344967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4731107753753344967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/08/muzyczne-rozkosze-1.html' title='Muzyczne rozkosze - # 1'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/THGkCUtDmPI/AAAAAAAAGwY/sf8LimmeKTc/s72-c/plyty_0810a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-78363842462924464</id><published>2010-08-20T22:12:00.008+02:00</published><updated>2010-08-21T00:00:45.141+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>South, czyli męski film</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TG7wGCRWfwI/AAAAAAAAGwQ/zz-iXiXR55Q/s1600/meski_2010.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 178px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TG7wGCRWfwI/AAAAAAAAGwQ/zz-iXiXR55Q/s320/meski_2010.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5507603380800225026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ostatni weekend spędziłem w znakomitym gronie. Spotkałem się z kumplami - Darkiem, Goliatem, Jackiem, Księdzem, Robim, Romkiem i Tomalem. Znamy się od prawie 20 lat i nie wyobrażamy sobie roku bez choćby 2-3 dni spędzonych wspólnie (czasem w mniej lub bardziej okrojonym składzie, ale zawsze). Okazjonalnie nasza grupa liczyła i ponad 10 chłopa (byli jeszcze chociażby Proper i Marek), ale ta wymieniona siódemka (i ja) to skład podstawowy. W latach 90. o częste spotkania było łatwo - wszyscy mieszkaliśmy w Warszawie i widywaliśmy się bardzo często. A że u kogoś pojawiła się kamera vhs, zaczęliśmy zabawę w robienie filmów wideo. Nakręciliśmy ich kilkadziesiąt - lepszych, gorszych, mniej i bardziej śmiesznych, od tych trwających poniżej minuty po niemal godzinną "Filozofię kata". Nazwaliśmy naszą grupę &lt;a href="http://www.youtube.com/edirwg"&gt;South&lt;/a&gt;, od tytułu pierwszej filmowej produkcji. Oprócz finalnego efektu ważne jednak było (i jest) dla nas to, że robimy wszystko wspólnie i dobrze się przy tym bawimy. Z czasem przybyło obowiązków (wiadomo - praca, a u znakomitej większości także rodzina i dzieci), rozjechaliśmy się po kraju - w Warszawie z całej grupy zostali tylko Ksiądz i Tomal. Siłą rzeczy częstotliwość naszych działań zmalała. Ostatecznie stanęło na tym, że staramy się o choćby jedno spotkanie w roku (a nie jest łatwo ustalić termin, gdy wszyscy pracują, a urlop chcą spędzić z rodziną z dala od domu). O dziwo - udaje się, choć czasem nie wszyscy mogą stawić się na wezwanie (wybieramy wtedy datę, która pasuje największej liczbie osób). Co dla nas ważne - właściwie za każdym razem kręcimy nowy/nowe filmiki (tak było i tydzień temu - efekty pojawią się zapewne niebawem na Youtube). Ale nawet wtedy, gdy zabawa w film przestanie nas kręcić - będziemy się spotykać, taką mam przynajmniej nadzieję. Bo zawsze jest o czym pogadać w tak znakomitym gronie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tymczasem zapraszam na projekcję filmu zatytułowanego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dresperado&lt;/span&gt; (w roli tytułowej Romek):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ZNlEzlmYhw0?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ZNlEzlmYhw0?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-78363842462924464?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/78363842462924464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/08/south-czyli-meski-film.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/78363842462924464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/78363842462924464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/08/south-czyli-meski-film.html' title='South, czyli męski film'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TG7wGCRWfwI/AAAAAAAAGwQ/zz-iXiXR55Q/s72-c/meski_2010.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-2202393313460634429</id><published>2010-08-06T19:21:00.006+02:00</published><updated>2010-08-06T20:23:25.327+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Castle Party 2010</title><content type='html'>Jedno wiem na pewno - nie warto jechać do Bolkowa na jeden dzień. To było moje szóste już &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Castle Party&lt;/span&gt; (na które jeżdżę z przerwami od 2002 roku), jednak po raz pierwszy nie pojechałem na cały festiwal, a jedynie na jego sobotnią część. Po powrocie do domu naszła mnie refleksja, że takie okrojenie pobytu w Bolkowie nie jest dobre. Ucieka cały klimat imprezy. Bo przecież CP to nie tylko koncerty, ale masa znajomych ludzi i świetne imprezy do białego rana. To nie tylko zasadnicza sobotnio-niedzielna część festiwalu, ale piątkowa (a dla niektórych wręcz środowo-piątkowa) rozbiegówka. Jeśli wybiorę się za rok, to na co najmniej trzy dni (jak to czyniłem dotychczas). A jak było w ostatnią sobotę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TFxSJ_Jo-NI/AAAAAAAAGts/acq8qexKZ94/s1600/cassandra_bolkow2010.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 209px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TFxSJ_Jo-NI/AAAAAAAAGts/acq8qexKZ94/s320/cassandra_bolkow2010.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502363176264071378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trzecie miejsce dla &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;The Cassandra Complex&lt;/span&gt; - weteranów elektro-gotyckiego grania. Pojechałem do Bolkowa przede wszystkim dla nich i dla sobotniego headlinera, o którym za chwilę. Na Cassandrze się nie zawiodłem. Mimo niesprzyjającej aury (bezlitosne słońce świecące prosto na scenę) Rodney Orpheus i spółka dali dobry, hipnotyzujący koncert. Publiczność długo domagała się bisów, ale organizatorzy pozostali nieugięci. Mam nadzieję, że Brytyjczycy wrócą z koncertami do Polski (co nie jest wykluczone, bo Rodney ma polską narzeczoną, czym nie omieszkał się pochwalić podczas koncertu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TFxSVHGzwyI/AAAAAAAAGt0/GdFLrEzbzq4/s1600/alecempire_bolkow2010.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 228px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TFxSVHGzwyI/AAAAAAAAGt0/GdFLrEzbzq4/s320/alecempire_bolkow2010.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502363367378240290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Miejsce drugie dla niejakiego &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Alec Empire&lt;/span&gt;. Zupełnie nie spodziewałem się, że lider nieistniejącego już Atari Teenage Riot tak bardzo zwróci na siebie moją uwagę. Za ATR nigdy nie przepadałem, ale koncert Aleca bardzo mi się podobał. Masa dobrej, mocnej energii doprowadziła do niezłego młyna pod sceną. Urokowi chwili uległ sam Empire, zeskakując ze sceny i rzucając się w roztańczony tłum.  Oczywiście nie będzie brakować malkontentów uważających, że facet w trampkach i obcisłych jeansach, nie ociekający krwią oraz digital hardcore z głośników to nie bolkowskie klimaty. Ale jak wiadomo - dobrej muzy nigdy dość. To był świetny pomysł, żeby Alec Empire zagrał w Bolkowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TFxSgn1xx7I/AAAAAAAAGt8/jRDWRWY_MuA/s1600/andone_bolkow2010.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 248px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TFxSgn1xx7I/AAAAAAAAGt8/jRDWRWY_MuA/s320/andone_bolkow2010.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502363565143738290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;And One&lt;/span&gt; na miejscu pierwszym. Bezapelacyjnie. Myślę, że i oni są zadowoleni ze swojego pierwszego koncertu w Polsce. Zagrali porządny, niemal ebm-owy set, mieli świetny kontakt z publicznością, która nie szczędząc gardeł odśpiewała większość kawałków (a na pewno refrenów). Jedyny mankament (ale do przełknięcia) - koncert odrobinę za krótki i bez bisów. Mniemam, że po tak entuzjastycznym przyjęciu And One wróci do nas, i to nie raz. Ja na pewno nie odpuszczę ich kolejnego występu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabrałem do Bolkowa aparat - &lt;a href="http://picasaweb.google.com/piotr.kasinski/CastleParty2010Bolkow#"&gt;tu&lt;/a&gt; drobna fotorelacja.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-2202393313460634429?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/2202393313460634429/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/08/castle-party-2010.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/2202393313460634429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/2202393313460634429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/08/castle-party-2010.html' title='Castle Party 2010'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TFxSJ_Jo-NI/AAAAAAAAGts/acq8qexKZ94/s72-c/cassandra_bolkow2010.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-7483949326265800646</id><published>2010-07-25T19:16:00.008+02:00</published><updated>2010-07-25T19:49:14.354+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Grunwald w komiksie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TEx33ApdKEI/AAAAAAAAGjA/OL70u6D_u7U/s1600/cs5_grunwald.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TEx33ApdKEI/AAAAAAAAGjA/OL70u6D_u7U/s320/cs5_grunwald.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5497901032062920770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z założeniami, antologia komiksów związanych z bitwą grunwaldzką ukazała się 15 lipca. Albumy można było kupić na stoisku Narodowego Centrum Kultury podczas jubileuszowych uroczystości. Jak wieść niesie, choć miłośników historii obrazkowych nie było zapewne pod Grunwaldem zbyt wielu, wydana w językach polskim i litewskim książka sprzedawała się nad wyraz dobrze. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Grunwald 1410-2010&lt;/span&gt; ukazał się jako specjalna edycja projektu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt;. Oprócz anonsowanych wcześniej autorów (Grzegorz Janusz, Gintaras Jocius, Paweł Timofiejuk, Marek Skotarski, Wojciech Birek, Vital  Voranau, Igor Baranko, Przemek Truściński, Marek  Szyszko, Tomek Piorunowski, Włodzimierz Bludnik, Oleksij Czebykin "Szakl") w projekcie wzięli udział Henryk Chmielewski i Bartłomiej Kuczyński.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TEx3-Ii6OSI/AAAAAAAAGjI/den0Kyp155c/s1600/komiks_sulejow.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 250px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TEx3-Ii6OSI/AAAAAAAAGjI/den0Kyp155c/s320/komiks_sulejow.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5497901154442033442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ukazała się także komiksowa opowieść o wizycie króla Jagiełły w Sulejowie. To chyba tak naprawdę pierwsza osobna komiksowa publikacja, której jestem współautorem (nie licząc komiksów reklamowych czy promocyjnych). Można było ją dostać, zupełnie za darmo, podczas imprezy w opactwie sulejowskim pod koniec czerwca. Komiks narysował oczywiście Tomek Tomaszewski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejne medale dla przedstawicieli branży komiksowej: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gloria Artis&lt;/span&gt; dla Szarloty Pawel, a &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zasłużony dla kultury polskiej&lt;/span&gt; dla Tomka Kołodziejczaka, Witka Tkaczyka i Wojtka Jamy. Uroczystość wręczenia &lt;a href="http://www.komiks.gildia.pl/publicystyka/normalnosc"&gt;zrelacjonował&lt;/a&gt; Krzysztof Skrzypczyk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze w czerwcu udało mi się dotrzeć na Bałtycki Festiwal Komiksu. Drobna fotorelacja &lt;a href="http://picasaweb.google.com/piotr.kasinski/BaTyckiFestiwalKomiksu2010#"&gt;tutaj&lt;/a&gt;, a sama impreza jak najbardziej pozytywna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TEx4uoXXcTI/AAAAAAAAGjc/YRsVXcdfVu0/s1600/nowe_www.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 283px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TEx4uoXXcTI/AAAAAAAAGjc/YRsVXcdfVu0/s320/nowe_www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5497901987617272114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I na koniec dobre wieści związane z MFKiG. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, około 1 września wystartujemy wreszcie z nową stroną.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-7483949326265800646?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/7483949326265800646/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/07/grunwald-w-komiksie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7483949326265800646'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7483949326265800646'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/07/grunwald-w-komiksie.html' title='Grunwald w komiksie'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TEx33ApdKEI/AAAAAAAAGjA/OL70u6D_u7U/s72-c/cs5_grunwald.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-9058224632270351982</id><published>2010-07-15T15:26:00.005+02:00</published><updated>2010-07-15T16:06:25.418+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Z krążka i na żywo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TD8VfNvepKI/AAAAAAAAGgM/PGE2HPD1ul0/s1600/koncertowe_0610.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 185px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TD8VfNvepKI/AAAAAAAAGgM/PGE2HPD1ul0/s320/koncertowe_0610.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5494133696424223906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś grunwaldzka rocznica, dlatego trochę tak dla zmyłki parę słów o koncertach. Najpierw o tych zakupionych na płytach. Po pierwsze &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ultravox&lt;/span&gt;. W oryginalnym składzie zespół ten nie pojawił się na scenie niemal od 25 lat! Na szczęście stało się to, czego chyba nikt już się nie spodziewał: Billy Currie, Midge Ure, Chris Cross i Warren Cann stanęli ramię w ramię na jednej scenie. I zagrali trasę jak za czasów swojej świetności. Jej efektem jest koncertowy album &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Return To Eden&lt;/span&gt;. Najlepiej kupić go w wersji rozszerzonej, składającej się z dwóch płyt CD i jednej DVD. Bardzo porządnie zagrany i zarejestrowany koncert. Zestaw kawałków - jak można było się spodziewać - to przekrój przez wszystkie albumy Ultravox nagrane bez Johna Foxxa. Ciekawe, czy noworomantycznemu kwartetowi zechce się nagrać premierowy materiał, jak choćby grupie OMD, która w składzie z lat 80. jesienią ma wydać nową płytę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tym artyście wiele pisać nie trzeba. To Mistrz. Co prawda materiał zawarty na &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;A Reality Tour&lt;/span&gt; pochodzi z 2003 roku, ale dopiero w ubiegłym roku został wydany na CD. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;David Bowie&lt;/span&gt; pokazuje, że ma i rewelacyjny repertuar i że jest znakomitym performerem (dlatego też jest Mistrzem :). Na dwupłytowym albumie znalazły się 33 utwory, od &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Man Who Sold The World&lt;/span&gt; z 1970 po kawałki z ostatniego studyjnego krążka. Kawał porządnego grania, z którym koniecznie trzeba się zapoznać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TD8VpQBvaOI/AAAAAAAAGgU/k0vz30al4xs/s1600/iamx_lodz.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 198px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TD8VpQBvaOI/AAAAAAAAGgU/k0vz30al4xs/s320/iamx_lodz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5494133868836382946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie samymi płytami człowiek jednak żyje - przed urlopem (który lada dzień niestety mi się kończy) wysłuchałem koncertu grupy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;IamX&lt;/span&gt;. Corner i spółka zagrali na festiwalu Przestrzeń Muzyki Live (o tej imprezie powiedziano już wszystko, więc nie będę się rozpisywał) na stadionie łódzkiego Startu. To było moje trzecie doświadczenie z IamX i chyba jednak najmniej korzystne. Występ dobry, ale nic ponadto. Co nie zmienia faktu, że przyjemnie było posłuchać dobrej muzy rzut beretem od domu. Tymczasem za dwa tygodnie z okładem Castle Party. Bilecik już zakupiony.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-9058224632270351982?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/9058224632270351982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/07/z-krazka-i-na-zywo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/9058224632270351982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/9058224632270351982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/07/z-krazka-i-na-zywo.html' title='Z krążka i na żywo'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TD8VfNvepKI/AAAAAAAAGgM/PGE2HPD1ul0/s72-c/koncertowe_0610.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-445199422255594862</id><published>2010-06-14T22:51:00.008+02:00</published><updated>2010-06-14T23:12:28.345+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Obrazkowe wieści</title><content type='html'>Garść komiksowych newsów z naszego (festiwalowego, conturowego itp) podwórka, poparta obrazkami. Na początek - przypominam o tym, że na prace do antologii poświęconej Januszowi Chriście czekamy do końca czerwca. Poniżej kadr z jednej z już nadesłanych plansz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TBaZrjVUkJI/AAAAAAAAGfM/d1o72cnBSyM/s1600/kadr_christatrib.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 234px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TBaZrjVUkJI/AAAAAAAAGfM/d1o72cnBSyM/s320/kadr_christatrib.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482738569868251282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przybywa gotowych komiksów i ilustracji, które pojawią się w antologii poświęconej bitwie pod Grunwaldem. Najpierw kadr z komiksu Gintarasa Jociusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TBaZ7xJ3zVI/AAAAAAAAGfU/LEoyZYvGU34/s1600/kadr_gintaras.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 194px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TBaZ7xJ3zVI/AAAAAAAAGfU/LEoyZYvGU34/s320/kadr_gintaras.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482738848456232274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Coś od Igora Baranko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TBaaKNdQyGI/AAAAAAAAGfc/iKcQwOKIeZs/s1600/kadr_baranko_gr.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 210px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TBaaKNdQyGI/AAAAAAAAGfc/iKcQwOKIeZs/s320/kadr_baranko_gr.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482739096571922530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I na koniec ilustracja Marka Szyszko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TBaabIH0siI/AAAAAAAAGfk/Vh5PjAmMuaQ/s1600/szyszko_07.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 299px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TBaabIH0siI/AAAAAAAAGfk/Vh5PjAmMuaQ/s320/szyszko_07.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482739387197600290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A skoro jesteśmy przy Grunwaldzie, to Tomek Tomaszewski kończy w pocie czoła komiks do mojego scenariusza o wizycie Władysława Jagiełły w Sulejowie. Przy okazji - polecam wizytę w sulejowskim opactwie. Fajnie tam jest. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TBaatjV1VUI/AAAAAAAAGfs/kK5tVHqgvz8/s1600/kadr_sulejow.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 308px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TBaatjV1VUI/AAAAAAAAGfs/kK5tVHqgvz8/s320/kadr_sulejow.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482739703741764930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Za nami pierwszy etap tegorocznego City Stories. Niecierpliwie czekamy na prace. A na poniższym obrazku, od lewej: Filipe Andrade, Rui Lacas, Ewa Stępień (koordynator projektu), Bartosz Sztybor, Ricardo Cabral i Śledziu. W kadrze nie zmieścili się Filipe Pina i Balbina Bruszewska oraz Adam Radoń (pomysłodawca projektu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TBaa4euDY3I/AAAAAAAAGf0/YGk8TvpXRbE/s1600/citystories_2010.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 241px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TBaa4euDY3I/AAAAAAAAGf0/YGk8TvpXRbE/s320/citystories_2010.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482739891479733106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-445199422255594862?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/445199422255594862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/06/obrazkowe-wiesci.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/445199422255594862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/445199422255594862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/06/obrazkowe-wiesci.html' title='Obrazkowe wieści'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TBaZrjVUkJI/AAAAAAAAGfM/d1o72cnBSyM/s72-c/kadr_christatrib.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-1329284658674847492</id><published>2010-06-08T20:29:00.003+02:00</published><updated>2010-06-08T20:34:20.071+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Plakat 21. MFKiG</title><content type='html'>Dziś szybko i treściwie. Mamy ostateczną wersję plakatu 21. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi (to już niebawem - 1-3 października). Autor - Jacek Frąś - laureat poprzedniej edycji imprezy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TA6M7T6yEOI/AAAAAAAAGfE/gaASeEFvfzE/s1600/plakat_21mfkig_jfras.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 226px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TA6M7T6yEOI/AAAAAAAAGfE/gaASeEFvfzE/s320/plakat_21mfkig_jfras.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5480472747143467234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-1329284658674847492?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/1329284658674847492/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/06/plakat-21-mfkig.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1329284658674847492'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1329284658674847492'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/06/plakat-21-mfkig.html' title='Plakat 21. MFKiG'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TA6M7T6yEOI/AAAAAAAAGfE/gaASeEFvfzE/s72-c/plakat_21mfkig_jfras.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-5018968432370358921</id><published>2010-06-07T21:30:00.003+02:00</published><updated>2010-06-07T22:42:50.302+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Płyty nowe i stare</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TA1Zo-joGnI/AAAAAAAAGe8/_MUwwV7nb9Q/s1600/plyty_0610.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 222px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TA1Zo-joGnI/AAAAAAAAGe8/_MUwwV7nb9Q/s320/plyty_0610.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5480134882101828210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chwila oddechu od komiksów. Na muzycznej półce przybyło kilka tytułów, tak tegorocznych, jak i archiwalnych. Na przykład - zupełnie nie wiedziałem, że &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;depeszowskie&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Videos 86&gt;98+&lt;/span&gt; ukazało się w formacie jewel case. W tekturowym opakowaniu znajdują się dwa podwójne albumy: jeden z teledyskami i filmami (taki sam zestaw, jak w klasycznej edycji DVD), a drugi to standardowe 2CD &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Singles 86&gt;98&lt;/span&gt;. Ot, ciekawostka. A co słychać w obozie moich ulubieńców? Ano nic, cisza. :) Zapewne szykują na jesień albo i zimę DVD z ostatniej trasy koncertowej, nakręcone w Barcelonie. Nie powiem, przebieram nóżkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściwie większość widocznych na zdjęciu powyżej albumów to kompilacje. Ba, ta wydana przez &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nitzer Ebb&lt;/span&gt; nazywa się &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Compilation&lt;/span&gt;. Wielkim fanem Nizter Ebb nie jestem, ale od czasu do czasu lubię ich posłuchać. Przegląd utworów zebranych na wydanej w tym roku (a tak naprawdę trochę wcześniej, ale o tym za chwilę) składance to idealne zestawienie tak do zapoznania się z zespołem (koncertowali w Polsce w lutym, m.in. jako support przed Depeche Mode, więc może niewtajemniczeni mieli okazję usłyszeć o NE - to taki twardy elektro-industrial), jak i posłuchania tego co najlepsze z repertuaru, bez konieczności przekopywania się przez całą dyskografię. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Compilation&lt;/span&gt; to tak naprawdę dwa osobne wydawnictwa (podwójne &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Body Of Work&lt;/span&gt; oraz pojedyncze &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Body Rework - Remixes&lt;/span&gt;), pierwotnie wydane w 2006 roku, a teraz zebrane w jedną całość. Ale jakie to ma w sumie znaczenie... Ważne, że słucha się z przyjemnością. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A skoro jesteśmy przy Nitzer Ebb, to wielu/wiele pewnie wie, że swego czasu wsparł ich Alan Wilder (ex-depeszowiec), występujący solo jako &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Recoil&lt;/span&gt;. Kilka tygodni temu Recoil zaprezentował się w łódzkiej Wytwórni, czego niestety z przyczyn zdrowotnych nie doświadczyłem, ech... Alan odwiedził Łódź promując swoje najnowsze wydawnictwo - &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Selected&lt;/span&gt;. Spośród bodajże trzech wersji tej kompilacji, posiadłem tę wydaną w formacie 2CD. Jeden krążek to klasyczny best of, a drugi - zestaw remiksów. Chociaż ten best of tak do końca klasyczny nie jest - Wilder wszystkie kawałki zmiksował na nowo i przyznam - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Selected&lt;/span&gt; słucha się dzięki temu znakomicie. Polecam wszystkim miłośnikom niepokojącej, szorstkiej, chłodnej, mrocznej elektroniki, krążącej trochę wokół trip hopu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnego zabiegu odświeżenia starych kawałków dokonali na &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Impossible&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;John Foxx &amp;amp; Louis Gordon&lt;/span&gt;. Uwielbiam ten duet, podobnie jak i Foxxa solo. Kawał porządnej, gustownej, nowoczesnej elektroniki z domieszką sentymentu (wszak Foxx to moja czołówka artystów 80s).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i na sentymentach skończymy. Wreszcie mam na CD debiutancki krążek &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marty'ego Friedmana&lt;/span&gt;! Swego czasu zarżnąłem kasetę &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Dragon's Kiss&lt;/span&gt; (pewnie to był jakiś pirat kupiony na początku lat 90.) i na długie lata pozbawiłem się przyjemności wsłuchiwania się w galopady po strunach. Ale oto utracone powróciło! Nic bowiem na to nie poradzę, że moja elektroniczna dusza potrzebuje czasami gitar. I to takich wirtuozerskich (tak, tak, Satrianiego też lubię). Płyta nie opuszcza odtwarzacza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-5018968432370358921?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/5018968432370358921/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/06/pyty-nowe-i-stare.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5018968432370358921'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5018968432370358921'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/06/pyty-nowe-i-stare.html' title='Płyty nowe i stare'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/TA1Zo-joGnI/AAAAAAAAGe8/_MUwwV7nb9Q/s72-c/plyty_0610.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-8978989305737828387</id><published>2010-05-26T22:45:00.009+02:00</published><updated>2010-05-26T23:33:16.483+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Chylińska pod Grunwaldem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S_2Skl79K_I/AAAAAAAAGeg/pz-SAPJlPCI/s1600/long_walk.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 197px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S_2Skl79K_I/AAAAAAAAGeg/pz-SAPJlPCI/s320/long_walk.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5475693879308921842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dziennik Łódzki&lt;/span&gt; rozpoczął w ostatni piątek komiksową relację z niezwykłej wyprawy trzech młodych ludzi, którzy w pół roku zamierzają przedostać się (wodą, pieszo, konno i na rowerach) z Jakucka do Kalkuty. Czeka ich przeprawa przez Mongolię, Tybet i Nepal. W sumie - 6000 km. Podróżnicy chcą pokonać taką sama trasę, jaką w 1942 roku roku przemierzył Witold Gliński i jego koledzy, uciekając z sowieckiego łagru. Paski rysuje Jakub Matys do scenariusza łódzkiego dziennikarza Darka Pawłowskiego. Relacji patronują NCK, ŁDK i MFKiG.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S_2StGHL4xI/AAAAAAAAGeo/6w0B3-tN3lM/s1600/grunwald_01.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 265px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S_2StGHL4xI/AAAAAAAAGeo/6w0B3-tN3lM/s320/grunwald_01.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5475694025384911634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po drugie - za nami pierwszy etap komiksowego projektu, którego efektem będzie, zbudowana na podobnych zasadach jak projekt &lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt;, antologia obrazkowych opowieści przygotowanych z okazji 600-lecia bitwy pod Grunwaldem. W projekcie biorą udział: Grzegorz Janusz, Gintaras Jocius z Litwy i Paweł Timofiejuk (wszyscy trzej na zdjęciu powyżej) oraz Marek Skotarski, Wojciech Birek, Vital Voranau z Białorusi, Igor Baranko z Ukrainy, Przemek Truściński, Marek Szyszko, Tomek Piorunowski, Uładzimir Bludnik z Białorusi, Szakl z Ukrainy i Adam Radoń. Premiera antologii w połowie lipca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S_2TTCp_TRI/AAAAAAAAGew/hc_qsrqut00/s1600/P5230789m.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 237px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S_2TTCp_TRI/AAAAAAAAGew/hc_qsrqut00/s320/P5230789m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5475694677292174610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie - wiedziałem, że na żywo to będzie coś mocnego. Dzięki uprzejmości mojego serdecznego kolegi miałem okazję zobaczyć i usłyszeć Agnieszkę Chylińską w nowym repertuarze. Niedzielny koncert w stołecznym Palladium pokazał, że Agnieszka nie stała się plastikową lalą, śpiewającą cienkim głosem do puszczonego z taśmy łupu cupu. Pisałem ongiś, że w jej nowych kawałkach drzemie energia i granie na żywo tę energię wyzwoli. I tak też się stało. Owszem, ona musi (a przynajmniej wypada jej) być momentami nieco łagodniejsza. I momentami taka była. Ale przez większą część koncertu było niemal rockowo, tak instrumentalnie (na scenie perkusja, gitara, bas i dwa zestawy klawiszy), jak i wokalnie (znaczy się - z pazurem). Kawałek &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Normalka&lt;/span&gt;, po tym jak usłyszałem jego wersję koncertową, tylko umocnił się na pozycji lidera wśród nowych kompozycji Chylińskiej. Nieustająco jestem "na tak".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-8978989305737828387?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/8978989305737828387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/05/chylinska-pod-grunwaldem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8978989305737828387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8978989305737828387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/05/chylinska-pod-grunwaldem.html' title='Chylińska pod Grunwaldem'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S_2Skl79K_I/AAAAAAAAGeg/pz-SAPJlPCI/s72-c/long_walk.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-5958825821417518801</id><published>2010-05-20T23:39:00.009+02:00</published><updated>2010-05-21T00:24:01.179+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Komiksowy dzwon</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S_W1UyLS-yI/AAAAAAAAGeY/VOcz4yXaKhQ/s1600/dzwon_tete.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 253px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S_W1UyLS-yI/AAAAAAAAGeY/VOcz4yXaKhQ/s320/dzwon_tete.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5473480290809871138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak to komiksowy dzwon? Ano tak. Ale po kolei. W 2008 roku, w antologii &lt;span style="font-style: italic;"&gt;11/11=Niepodległość&lt;/span&gt;, ukazał się komiks napisany przez Jacka Grudnia (łódzkiego dziennikarza radiowego i telewizyjnego) i narysowany przez &lt;a href="http://www.popman.pl/"&gt;Tomka Tomaszewskiego&lt;/a&gt; pt. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Skradzione serce miasta&lt;/span&gt;. Rzecz jest o historii dzwonu ufundowanego w 1911 roku przez łodzian dla łódzkiej katedry. Niewiele mniejszy od krakowskiego Zygmunta dzwon był chlubą miasta - w jego poświęceniu wzięło udział 60 tys. osób. W czasie I wojny światowej Niemcy chcieli go zarekwirować, ale ustąpili, gdy łodzianie zebrali tyle metali, ile waży dzwon, w ten sposób wykupując "bijące serce miasta" i ratując przed niechybnym przetopieniem na armaty. Niestety, podczas II wojny światowej okupanci wywieźli łódzkiego Zygmunta i ślad po nim zaginął. I oto po kilkudziesięciu latach od tamtych wydarzeń zebrała się grupa ludzi, która za cel postawiła sobie odtworzenie dzwonu. A komiks Jacka i Tomka, wydany w wielotysięcznym nakładzie, ma przypomnieć łodzianom historię Zygmunta i zachęcić do udziału w zbiórce pieniędzy. Więcej informacji na &lt;a href="http://www.sercelodzi.pl/"&gt;www.sercelodzi.pl&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach aktualności:&lt;br /&gt;- ruszyła piąta edycja konkursu na rysunek satyryczny o Łodzi &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;The Big Boat Of Homour&lt;/span&gt;. Temat przewodni: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Miasto - beczka prochu&lt;/span&gt;. Regulamin i karta zgłoszeniowa na &lt;a href="http://www.bigboatofhumour.com/"&gt;stronie konkursu&lt;/a&gt;. Jest o co walczyć: główna nagroda to 10 tys. złotych.&lt;br /&gt;- trwa oczywiście konkurs na krótką formę komiksową, towarzyszący 21. Międzynarodowemu Festiwalowi Komiksu i Gier. Regulamin na &lt;a href="http://www.komiksfestiwal.com/"&gt;stronie festiwalu&lt;/a&gt;. Co ważne, podnieśliśmy wysokość wszystkich nagród. Grand Prix to 5 tys. zł.&lt;br /&gt;- jak co roku MFKiG szykuje publikację z serii A tribute to... W tym roku hołd oddajemy Januszowi Chriście. O tym projekcie piszą chociażby &lt;a href="http://www.komiks.gildia.pl/news/2010/05/komiksowy-hold-dla-janusza-christy"&gt;tu&lt;/a&gt;. Na komiksy czekamy do końca czerwca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-5958825821417518801?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/5958825821417518801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/05/komiksowy-dzwon.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5958825821417518801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5958825821417518801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/05/komiksowy-dzwon.html' title='Komiksowy dzwon'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S_W1UyLS-yI/AAAAAAAAGeY/VOcz4yXaKhQ/s72-c/dzwon_tete.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-2813532743576711068</id><published>2010-05-13T22:42:00.005+02:00</published><updated>2010-05-13T23:30:41.421+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Komiksowe imprezy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S-xvL8C3XOI/AAAAAAAAGQc/eUUCvJDM7w4/s1600/P4250382a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 221px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S-xvL8C3XOI/AAAAAAAAGQc/eUUCvJDM7w4/s320/P4250382a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470869898235698402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ależ się narobiło zaległości! Ci, którzy znajomkują się ze mną na Facebooku, mniej więcej wiedzą, że jestem w ciągłym ruchu i na brak zajęć nie narzekam. Bloga zaniedbałem jednak okrutnie. Nadszedł więc czas skruchy i nadrabiania zaległości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kwiecień okazał się niemałym wyzwaniem. Zrobiliśmy przekrojową wystawę komiksu polskiego w Neapolu na festiwalu ComiCon. Reprezentację mieliśmy tam międzynarodową - polskimi gośćmi festiwalu byli Marzena Sowa i Sylvain Savoia. Gdy tylko uda mi się wydobyć jakieś zdjęcia od naszej delegacji, wrzucę je do sieci. W tym samym czasie przygotowaliśmy też wystawę komiksu polskiego w Moskwie, ale to historia na osobny blogowy wpis (setki zdjęć jeszcze w obróbce).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 maja kilkunastoosobowa ekipa festiwalowa pojawiła się w Pacanowie. Wspólnie z tamtejszym Europejskim Centrum Bajki zorganizowaliśmy pierwsze Dziecięce Spotkania z Komiksem. Rezultat przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Z atrakcji skorzystały setki dzieciaków. Maluchy kolorowały kadry z komiksów, wymyślały obrazkowe historyjki, tworzyły własnych bohaterów komiksowych. Używały nie tylko kredek, ołówków i farb, ale też plasteliny, szmatek, koralików oraz atramentu i korektorów. Ci najbardziej zorientowani na tworzenie komiksów wzięli udział w warsztatach, które poprowadzili Tomek Leśniak, Tomek Tomaszewski, Adam Radoń oraz duet Sławek Kiełbus i moja skromna osoba. Zabrakło niestety Szarloty Pawel, która ciągle nienajlepiej się czuje, a która przygotowała plakat imprezy i miała być jej główną gwiazdą. Zresztą - sporo zabaw nawiązywało do tytułów i postaci z jej komiksów (można było np. wypłukiwać prawdziwe złoto ("Złoto Alaski") albo przeglądać się w krzywych zwierciadłach ("Kleks w krainie zbuntowanych luster"). Imprezie towarzyszyła wystawa komiksu dziecięcego, na której znalazły się prace Walentynowicza, Pawel, Baranowskiego, Christy, Chmielewskiego, Leśniaka, Kalinowskiego, Tomaszewskiego i Kiełbusa. Tak to wszystko mniej więcej &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/piotr.kasinski/DziecieceSpotkaniaZKomiksemPacanow2010#"&gt;wyglądało&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zanim trafiliśmy do Pacanowa i za granicę, odwiedziliśmy w kwietniu Warszawę i jej (a także i trochę nasz) Festiwal Komiksowa Warszawa. Tam z kolei zawisła ekspozycja prac laureatów Grand Prix MFKiG. W CBA byłem jedynie drugiego dnia. Imprezie zdecydowanie potrzeba większego budżetu, ale rokowania na przyszłość są dla KW jak najlepsze - widać, że ludziom z PSK zależy na rozwoju imprezy. Muszą jednak wiedzieć, że to ciężki kawałek chleba. Na pewno należy się im uznanie za to, że mimo konieczności zmiany daty, udało się KW w ogóle przeprowadzić. Garść &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/piotr.kasinski/FestiwalKomiksowaWarszawa2010#"&gt;fotografii&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poprzednim razem pisałem o wystawie Pawła Kwiatkowskiego i o tym, że szykuje się on do kolejnego konkursu. Tak się do niego szykował, że... wygrał. Do Kwiatka trafiła główna nagroda Konkursu im. Strzemińskiego. Chyba założę fanklub tego człowieka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-2813532743576711068?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/2813532743576711068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/05/komiksowe-imprezy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/2813532743576711068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/2813532743576711068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/05/komiksowe-imprezy.html' title='Komiksowe imprezy'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S-xvL8C3XOI/AAAAAAAAGQc/eUUCvJDM7w4/s72-c/P4250382a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-109497414274677180</id><published>2010-03-30T21:41:00.009+02:00</published><updated>2010-03-30T22:51:48.747+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Pracoholizm?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S7JhzjYyKTI/AAAAAAAAGIs/N-VNelch3sI/s1600/P3270541+m.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S7JhzjYyKTI/AAAAAAAAGIs/N-VNelch3sI/s320/P3270541+m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5454529636999506226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście to jeszcze nie ten etap uzależnienia. Ale na brak pracy nie narzekam, co niestety wiąże się z rzadszymi wpisami na blogu. A taki chciałem być systematyczny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni weekend spędziłem poza Łodzią. Razem z ekipą MFKiG wybrałem się na Bydgoską Sobotę z Komiksem. Bardzo to była przyjemna impreza, porządnie przygotowana i fajnie zlokalizowana. Sporo znajomych twarzy, dzięki czemu udało się rzeczowo porozmawiać z tym i owym o tym i o owym, głównie o sprawach wystawowych i festiwalowych. Garść fotografii wiernie oddających znakomitą atmosferę bydgoskiej imprezy znajdziecie &lt;a href="http://picasaweb.google.com/piotr.kasinski/BydgoskaSobotaZKomiksem2010#"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. A w drodze powrotnej, już w niedzielę, zatrzymaliśmy się na spacer i kawę w Toruniu, a na obiad i kilka głębszych wdechów przy tężniach - w Ciechocinku. To naprawdę wielka frajda pojechać na komiksową imprezę do innego miasta i trochę jej pozażywać. Bo nie pamiętam już, kiedy na festiwalu w Łodzi byłem na całym spotkaniu z jakimś artystą. Ba, nawet wieczorne imprezy opuszczam znacznie wcześniej niż by to wypadało uczynić. Tylko żeby nie było, że narzekam. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnie z pracą - gdzieżbym śmiał narzekać. Ot, trzeba tylko nerwy trzymać mocniej na wodzy. I skupiać się na naprawdę istotnych rzeczach. A jest nad czym. Nasza ekipa jednocześnie pracuje nad: wystawą, która zostanie pokazana podczas &lt;a href="http://komiksowawarszawa.pl/index.php"&gt;Komiksowej Warszawy&lt;/a&gt;; programem komiksowej imprezy dla dzieci, którą szykujemy wspólnie z Europejskim Centrum Bajki na 2 maja w Pacanowie; wystawą komiksu polskiego w Neapolu, wystawą komiksu polskiego w Moskwie; polsko-portugalskim City Stotries; międzynarodowym komiksowym projektem dotyczącym Grunwaldu i oczywiście 21. MFKiG (mamy już m.in. potwierdzonych dwóch gości z USA). Lada chwila wspólnie z Tomkiem Tomaszewskim zaczynam serię warsztatów komiksowych w Zgierzu. A przecież na bieżąco zajmujemy się promocją w ŁDK. Do tego jeszcze pisanie wniosków do różnych instytucji i ich aktualizowanie. I masa mniejszych i większych spraw. Zaprawdę - nie narzekam na nudę. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S7JjBzG1oDI/AAAAAAAAGI0/Sml-CH8Hbnk/s1600/wystawa+kwiat+2010.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 190px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S7JjBzG1oDI/AAAAAAAAGI0/Sml-CH8Hbnk/s320/wystawa+kwiat+2010.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5454530981248999474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I już po fakcie - Paweł Kwiatkowski znowu miał wystawę. Tym razem w Łódzkim Domu Kultury. No nie mogę już na nią zaprosić, bo właśnie została zdjęta (zapraszałem na facebooku). Na wernisaż przyszły tłumy, a Kwiatek już szykuje się do kolejnego konkursu. A co za tym idzie, jak mniemam - do kolejnych wystaw. Pamiętajcie - Paweł Kwiatkowski!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-109497414274677180?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/109497414274677180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/03/pracoholizm.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/109497414274677180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/109497414274677180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/03/pracoholizm.html' title='Pracoholizm?'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S7JhzjYyKTI/AAAAAAAAGIs/N-VNelch3sI/s72-c/P3270541+m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-3050134813095185425</id><published>2010-03-17T23:13:00.006+01:00</published><updated>2010-03-18T00:02:51.675+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Koncertowo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S6Fc37pdK_I/AAAAAAAAGEU/H8RHXlqUnuI/s1600-h/P3110299.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S6Fc37pdK_I/AAAAAAAAGEU/H8RHXlqUnuI/s320/P3110299.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449739140069141490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To były dwa znakomite muzyczne wieczory. Najpierw, w ostatni czwartek, wybrałem się do klubu Jazzga na występ zespołu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dick4Dick&lt;/span&gt;. Obejrzenie i wysłuchanie ich koncertu miałem w planach od dawna, ale mimo nadarzających się okazji, nie udało mi się tych planów zrealizować. Tym razem zdopingował mnie chyba fakt, że na perkusji w Dickach od jakiegoś czasu gra Jacek Frąś. No i nowa płyta, którą ciągle znam wyrywkowo (ale to się lada moment zmieni), też mnie do koncertu zachęciła. I niech mi teraz ktoś powie, że nie ma w Polsce ciekawych zespołów, i że tylko Doda, Feel i Bracia. Dick4Dick nie jest może odkrywczy, ale to co ma do zaproponowania, jest interesujące i intrygujące. Podobają mi się u nich zabawy rytmem, akuratna doza brzmień elektronicznych i wzajemne uzupełnianie się przez dwóch wokalistów. Jeśli tylko zobaczycie gdzieś w swoim mieście anons koncertu Dick4Dick - skorzystajcie z okazji bez najmniejszych wątpliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S6FdJxmx10I/AAAAAAAAGEc/JRR0PBdD6s4/s1600-h/P3120455.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S6FdJxmx10I/AAAAAAAAGEc/JRR0PBdD6s4/s320/P3120455.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449739446611203906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dzień później nie było już tak kameralnie i zawadiacko. Dzień później była muzyczna uczta przez duże U. Bilet na koncert &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Rammstein&lt;/span&gt; w łódzkiej Atlas Arenie kupiłem bardzo późno - gdy się za nim zacząłem rozglądać, szanse wydawały się zerowe. Na szczęście dystrybutor rzucił jeszcze pewną partię wejściówek na 2-3 tygodnie przed występem Niemców i udało się. Powiem krótko - moja szczęka leżała na płycie Areny przez dwie godziny, a oczy jeszcze długo po koncercie miałem jak 5 zł. To było rewelacyjne show! Oczywiście muzycznie jak najbardziej, ale przede wszystkim wizualnie. Ogień w rozmaitych konfiguracjach buchał ze sceny niemal w co drugim kawałku. A jak nie ogień, to para, a jak nie para, to eksplodowały materiały pirotechniczne. A czasem buchało wszystko naraz. Do tego wspaniała gra świateł i mocno industrialna scenografia. Polska publiczność jak zwykle stanęła na wysokości zadania - widać było, że entuzjazm publiki udzielił się zespołowi. Część repertuaru była dla mnie zupełnie nowa, bo dokładne śledzenie kariery Niemców zakończyłem po pierwszych trzech płytach i tylko te posiadam. Jestem jednak przekonany, że nie omieszkam zapoznać się z kolejnym ich albumami, choć wiem, że nie są już tak bogate w elektronikę, jak pierwsze dwa. Czasami zdarzają się koncerty, po których zastanawiam się, za co zapłaciłem aż tyle kasy. W przypadku Rammstein cena bilety była warta tego, czego doświadczyłem. Mam nadzieję, że Niemcy wydadzą z tej trasy koncertowe DVD. I jeszcze garść &lt;a href="http://picasaweb.google.com/piotr.kasinski/RammsteinLiveInLodz12032010#"&gt;fotografii&lt;/a&gt; z koncertu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-3050134813095185425?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/3050134813095185425/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/03/koncertowo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3050134813095185425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3050134813095185425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/03/koncertowo.html' title='Koncertowo'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S6Fc37pdK_I/AAAAAAAAGEU/H8RHXlqUnuI/s72-c/P3110299.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-6351984135935115983</id><published>2010-03-01T22:00:00.005+01:00</published><updated>2010-03-01T22:42:18.057+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>2009 komiksowo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S4wzrROWRyI/AAAAAAAAF8o/zRq9bdDEYeY/s1600-h/2009_komiksowo.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 234px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S4wzrROWRyI/AAAAAAAAF8o/zRq9bdDEYeY/s320/2009_komiksowo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443782868035061538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To wcale nie jest takie proste wybrać top ten komiksowych publikacji ubiegłego roku. Bo rok ów był niezwykle obfity. I choć starałem się ze wszystkich sił - oczywiście wszystkiego nie udało się posiąść i przeczytać (nawet biorąc pod uwagę tylko rzeczy z kategorii "musisz mieć"). Dojrzewałem do tej dziesiątki już od jakiegoś czasu i wiem, że nie będzie w pełni taka, jaka mogłaby być, gdybym zdążył przeczytać wszystko, co zalega nietknięte w domu, biurze, na półkach i w kartonach. A nie przeczytałem jeszcze chociażby &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wykiwanych&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Opowieści z hrabstwa Essex&lt;/span&gt;. Tym niemniej, z tego co przeczytałem, wyłoniłem faworytów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Arq&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Przybysz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;3. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Largo Winch 1-4&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;5-8&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;4. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Halloween Blues&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;5. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Wieczna wojna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;6. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Bez komentarza&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;7. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;XIII Mystery - Irina&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;8. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Y - ostatni z mężczyzn t. 2&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;9. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Usagi Yojimbo&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Opowieści Tomoe&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Most łez&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;10. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Maksym Osa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Liczby dodatkowe:&lt;br /&gt;11. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Wilq 1234&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;12. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Łauma&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wychodzi na to, że komiksowo jestem raczej proeuropejski, co nie znaczy, że tak było zawsze. W latach 90. w moich zbiorach rządził komiks amerykański - miałem komplety polskich wydań &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Spider-mana&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Spawna&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Batmana&lt;/span&gt; i paru innych rzeczy. Fakt, w tamtych czasach nie było zbytniego wyboru, ale też i czytanie superbohaterskich zeszytów sprawiało mi przyjemność. Potem ta przyjemność gdzieś uleciała. I raczej nie zanosi się na to, żeby wróciła. Bliżej mi zdecydowanie do &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jeża Jerzego&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Blueberry'ego&lt;/span&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-6351984135935115983?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/6351984135935115983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/03/2009-komiksowo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6351984135935115983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6351984135935115983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/03/2009-komiksowo.html' title='2009 komiksowo'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S4wzrROWRyI/AAAAAAAAF8o/zRq9bdDEYeY/s72-c/2009_komiksowo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-2293627562767325542</id><published>2010-02-28T17:37:00.006+01:00</published><updated>2010-02-28T18:32:12.294+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Ginkgo jest ładne</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S4qoK8AhvZI/AAAAAAAAF8g/MTCxnCBOTW0/s1600-h/ginkgo.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S4qoK8AhvZI/AAAAAAAAF8g/MTCxnCBOTW0/s320/ginkgo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443348005491162514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie władam językiem francuskim, więc jeśli już przywożę jakiś komiks z festiwalu w Angouleme, to jest on niemy. W ubiegłym roku przytargałem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bez komentarza&lt;/span&gt;, a w tym - antologię 25 krótkich (jedno i dwustronicowych) opowiastek dedykowanych przyrodzie, czy jak kto woli - naturze. Na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bez komentarza&lt;/span&gt; natknąłem się podczas przeglądania albumów nominowanych do nagrody Angouleme, natomiast &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Ginkgo&lt;/span&gt; (bo taki tytuł nosi rzeczona antologia) odkryłem w Muzeum Komiksu - pokazano tam bowiem wystawę owych "przyrodniczych" szorciaków. Zacząłem ją nawet dokładnie obfotografowywać, lecz na szczęście odkryłem, że niezwykle kolorowe, stworzone przeróżnymi technikami i w rozmaitych stylach prace dostępne są też w wydaniu papierowym. A gdy zacząłem szukać w sieci informacji o &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ginkgo&lt;/span&gt;, okazało się, że to projekt z 2008 roku i już wtedy był pokazywany w Angouleme (przynajmniej tak wynika z &lt;a href="http://laboginkgo.over-blog.fr/"&gt;bloga&lt;/a&gt; projektu). Nie wiem, jak to się stało, że nie dotarłem na tę wystawę - 2008 to było moje pierwsze Angouleme i starałem się zobaczyć wszystko, co oferował program. Tym niemniej - antologia to bardzo ładna i niezwykle się cieszę z jej posiadania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A skoro już jesteśmy przy Angouleme, to przyrządziłem drobną &lt;a href="http://picasaweb.google.com/piotr.kasinski/37FestiwalKomiksuWAngouleme2010#"&gt;fotorelację&lt;/a&gt; z tegorocznej edycji festiwalu. Wrzuciłem też &lt;a href="http://picasaweb.google.com/piotr.kasinski/1MiedzynarodowyFestiwalKulturyKomiksowejLigatura2010WPoznaniu#"&gt;zdjęcia&lt;/a&gt; z festiwalu Ligatura.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co słychać w kwestii 21. MFKiG? Trwają negocjacje z wieloma gośćmi zagranicznymi (są już tacy, którzy zaczynają potwierdzać swoją obecność) i budujemy listę ekspozycji (na jedną, ale składającą się z trzech części, dostaliśmy dofinansowanie z MKiDN - pokażemy na niej prace Tadeusza Baranowskiego, Trusta i Śledzia). Szykujemy kilka atrakcji, ale jeszcze za wcześnie by o nich mówić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-2293627562767325542?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/2293627562767325542/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/02/ginkgo-jest-adne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/2293627562767325542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/2293627562767325542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/02/ginkgo-jest-adne.html' title='Ginkgo jest ładne'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S4qoK8AhvZI/AAAAAAAAF8g/MTCxnCBOTW0/s72-c/ginkgo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-1332215374791375749</id><published>2010-02-20T16:35:00.006+01:00</published><updated>2010-02-20T17:06:23.120+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Dla fanów XIII</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S4AHuvS7w6I/AAAAAAAAF7o/sS92ajQ-JI4/s1600-h/XIII_tarot.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 251px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S4AHuvS7w6I/AAAAAAAAF7o/sS92ajQ-JI4/s320/XIII_tarot.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440356849414816674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Gdy udaje mi się pojechać za granicę na komiksowy festiwal, zawsze szukam ciekawostek związanych z jedną z moich ulubionych serii - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;XIII&lt;/span&gt;. Nie inaczej było i w tym roku w Angouleme. Pomijam rozmaite wydania specjalne samych komiksów, ubrane w nowe okładki - aż tak źle ze mną nie jest. ;) Ale od gadżetów nie stronię. Tym razem przywiozłem talię kart do tarota (w tej samej serii wydawniczej ukazał się tarot m.in. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Thorgal&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Incal&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Largo Winch&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Druuna&lt;/span&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S4AH7n1KteI/AAAAAAAAF7w/k0eELtjZfPk/s1600-h/XIII_pin.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 242px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S4AH7n1KteI/AAAAAAAAF7w/k0eELtjZfPk/s320/XIII_pin.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440357070749218274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trzynastkowe zbieractwo zacząłem od pina, który od 3 lat zdobi jedną z moich szat. Potem pojawił się na półce wieczny kalendarz, z fajnym plastikowym stojaczkiem. Oprócz kadrów wziętych żywcem z albumów jest w kalendarzu sporo grafik i kolorowych obrazków, których w albumach próżno szukać (przynajmniej w tych podstawowych wydaniach).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S4AIIc1sSdI/AAAAAAAAF74/5OXL_JHaVSo/s1600-h/XIII_kalendarz.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 270px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S4AIIc1sSdI/AAAAAAAAF74/5OXL_JHaVSo/s320/XIII_kalendarz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440357291136928210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Fajną serię wydawniczą ma też poczta belgijska. Przy okazji wydawania znaczka (np. z bohaterem serii &lt;span style="font-style: italic;"&gt;XIII&lt;/span&gt;) publikuje też książeczkę w limitowanym nakładzie, z masą znakomitych ilustracji i tekstami (mnie przypadł w udziale ręcznie numerowany egzemplarz nr 3120 z 3750 wydrukowanych - z wklejonym w środku znaczkiem i okolicznościowym stemplem). Na jednym ze stoisk widziałem też zestaw zakładek, ale ich stan pozostawiał trochę do życzenia, więc na razie odpuściłem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-1332215374791375749?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/1332215374791375749/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/02/dla-fanow-xiii.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1332215374791375749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1332215374791375749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/02/dla-fanow-xiii.html' title='Dla fanów XIII'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S4AHuvS7w6I/AAAAAAAAF7o/sS92ajQ-JI4/s72-c/XIII_tarot.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-6951620770654276150</id><published>2010-02-14T19:26:00.005+01:00</published><updated>2010-02-14T20:35:56.017+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Black Celebration</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S3hPUi_1-EI/AAAAAAAAF68/dGE6Q-p_es8/s1600-h/P2110076+ok.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S3hPUi_1-EI/AAAAAAAAF68/dGE6Q-p_es8/s320/P2110076+ok.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438183764460435522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dla takich chwil warto żyć! Dwa koncerty &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Depeche Mode&lt;/span&gt; i towarzyszące im trzy imprezy. Wszystko tuż po nosem - w Łodzi. Zaczęło się od Before Party w klubie Luka (9 lutego) - na spokojnie, z przyjemnym posiedzeniem na kanapie i sączeniem tego i owego. Na finisz kilka przytupów na parkiecie, acz nie za wiele, bo na następny dzień wypadało zachować dużą porcję energii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10 lutego - najpierw koncert, potem After Party w Wytwórni. Co tu dużo pisać. Występ rewelacyjny! Stałem mniej więcej w połowie płyty, widok miałem niezgorszy, a dźwięk dochodził mnie bardzo dobry. Setlista była w znakomitej większości do przewidzenia, wiele zachowań Gahana i Gore'a także, ale gdy się jest na koncercie, nie ma to żadnego znaczenia. To nic, że połowę zaprezentowanych kawałków grają od lat na każdej trasie - bez większości z nich trudno wyobrazić sobie ich show: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Enjoy The Silence&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Personal Jesus&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Never Let Me Down Again&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Walking In My Shoes&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;A Question Of Time&lt;/span&gt;. Muzyka DM ma w sobie magię, a ja za każdym razem daję się jej omotać do szpiku. Królem tego koncertu był Martin Gore - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Home&lt;/span&gt; jak zwykle rozłożyło mnie na łopatki. Jeszcze chwila, i to ten kawałek, a nie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Useless&lt;/span&gt;, będzie moim numerem 1. Nie dziwię się, że na &lt;a href="http://www.depechemode.com/tour/tourblog.html"&gt;oficjalnej stronie DM&lt;/a&gt; tak chwalą polską publiczność. Była fenomenalna! After w Wytwórni tłoczny. Tu również za dużo się nie ruszałem, bo przybyła masa znajomych i z każdym choć chwilkę trzeba było pogadać. Duży plus Wytwórni - wyodrębniona palarnia! &lt;a href="http://picasaweb.google.com/piotr.kasinski/DepecheModeInLodzAtlasArena10022010#"&gt;Tu&lt;/a&gt; kilka fotek z koncertu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi koncert (11 lutego) oglądałem z sektora. Z dźwiękiem nie było już tak idealnie, ale za to widziałem, co dzieje się na płycie. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Never Let Me Down Again&lt;/span&gt; i morze falujących rąk-traw - to nie może nie zrobić wrażenia. No i fotki dało się lepsze zrobić (tu pochwalę ochronę, która tak jak w cywilizowanych krajach nie przeszukiwała skrupulatnie i nie zabierała małych aparatów). W setliście trzy zmiany, przy czym dwie piosenki zmienił Gore (z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Insight&lt;/span&gt; na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Judas&lt;/span&gt; i z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dressed In Black&lt;/span&gt; na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;One Carres&lt;/span&gt;), a jedną Gahan (z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Miles Away&lt;/span&gt; na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Come Back&lt;/span&gt;). Dzięki bytności na koncercie w Berlinie w zeszłym roku i na dwóch łódzkich występach, usłyszałem na żywo aż 29 różnych kawałków DM. Teraz czekam na dvd z trasy (wiosną ma się ukazać). A After Party w Dekompresji - tu już i długo i w większości na parkiecie. Dlatego piątek przespałem. &lt;a href="http://picasaweb.google.com/piotr.kasinski/DepecheModeInLodzAtlasArena11022010#"&gt;Fotorelacja&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli DM będzie pracować w takim tempie, jak dotychczas, to kolejna okazja do zobaczenia zespołu na żywo pojawi się za jakieś 3-4 lata. Może Gore albo Gahan nagrają wcześniej solową płytę? Wiadomo natomiast jedno - w kwietniu w Wytwórni pojawi się &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Alan Wilder&lt;/span&gt; promujący najnowsze wydawnictwo &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Recoil&lt;/span&gt;! Bilet już zamówiony.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-6951620770654276150?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/6951620770654276150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/02/black-celebration.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6951620770654276150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6951620770654276150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/02/black-celebration.html' title='Black Celebration'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S3hPUi_1-EI/AAAAAAAAF68/dGE6Q-p_es8/s72-c/P2110076+ok.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-7447296567278139043</id><published>2010-02-03T22:30:00.006+01:00</published><updated>2010-02-03T23:21:05.833+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>37. Angouleme</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S2n2Z_72QeI/AAAAAAAAFVY/OXfy9Ryii9E/s1600-h/jacek+fras+angouleme.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S2n2Z_72QeI/AAAAAAAAFVY/OXfy9Ryii9E/s320/jacek+fras+angouleme.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434145351918830050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I po festiwalu w Angouleme. Taka impreza największe wrażenie robi jednak wtedy, gdy jest się na niej pierwszy raz. Za trzecim razem (bo była to moja trzecia tam wizyta), gdy znakomita większość atrakcji powiela się i wszystko idzie bardzo mocno utartymi schematami, brak już podniecenia i gorączkowego biegania. Co nie znaczy oczywiście, że nie udało mi się znaleźć niczego interesującego. Przede wszystkim Angouleme ma nowe Muzeum Komiksu, otwarte kilka miesięcy temu. Świetnie urządzone, multimedialne, z interesującymi wystawami.  Po drugie - polski akcent. Festiwal przygotował plenerową wystawę prezentującą dotychczasowych laureatów konkursu dla młodych talentów i oczywiście nie mogło na niej zabraknąć Jacka Frąsia. Po trzecie - drobne zakupy, o których innym razem. Po czwarte - doborowa polska ekipa, którą z tego miejsca serdecznie pozdrawiam. No i po piąte - wiele owocnych rozmów związanych docelowo z łódzkim festiwalem (i nie tylko z nim) - o postępach w tej materii na pewno będziemy donosić. W planie mam oczywiście niewielką fotorelację z Angouleme i nie omieszkam poinformować, gdy będzie gotowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jutro ekipa MFKiG wyrusza do Poznania na &lt;a href="http://www.ligatura.eu/"&gt;Ligaturę&lt;/a&gt;. Będziemy mieć stoisko w Empiku oraz prezentację w sobotę o godz. 14.00 (WSNHiD, ul. Kutrzeby 10, sala 340).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S2n2fUfm9PI/AAAAAAAAFVg/vEInLwHBM9U/s1600-h/laki_lan+koncert.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 230px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S2n2fUfm9PI/AAAAAAAAFVg/vEInLwHBM9U/s320/laki_lan+koncert.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434145443336877298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Natomiast przed wyjazdem do Francji udało mi się trafić na koncert &lt;a href="http://www.myspace.com/lakilan"&gt;Łąki Łan&lt;/a&gt;. Rewelacyjny występ! Paprodziad znowu na wokalu! Energia, moc, trans, szaleństwooooo! Chcę więcej! ŁŁ powinni wydać koncertowe dvd.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-7447296567278139043?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/7447296567278139043/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/02/37-angouleme.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7447296567278139043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7447296567278139043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/02/37-angouleme.html' title='37. Angouleme'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S2n2Z_72QeI/AAAAAAAAFVY/OXfy9Ryii9E/s72-c/jacek+fras+angouleme.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-3219140645722155608</id><published>2010-01-16T22:27:00.003+01:00</published><updated>2010-01-16T22:47:57.294+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Foto z MFKiG 2009</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S1Iz5bgYZ_I/AAAAAAAAFTE/q6pMz_GnPT0/s1600-h/mfkig09_eisner.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S1Iz5bgYZ_I/AAAAAAAAFTE/q6pMz_GnPT0/s320/mfkig09_eisner.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427457562664003570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Już prawie gotowa, jeszcze tylko część opisów pod zdjęciami do zrobienia (będę uzupełniał systematycznie). &lt;a href="http://picasaweb.google.com/piotr.kasinski/20MiedzynarodowyFestiwalKomiksuIGierWLodzi2009#"&gt;Fotogaleria&lt;/a&gt; z ostatniego łódzkiego festiwalu, a w niej niemal trzy setki zdjęć autorstwa przede wszystkim naszego nadwornego fotografa Sławka Jarmusza, sporo obrazków od Jarka Obważanka i delikatne uzupełnienie ode mnie. Zapraszam na odrobinę wspomnień (a lada chwila zaczynam przygotowywanie kolejnych galerii z naszych wcześniejszych przedsięwzięć, nie tylko krajowych).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.graficon-art.com/"&gt;Strona internetowa&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tomka Tomaszewskiego&lt;/span&gt; już działa od czasu jakiegoś. Bardzo mnie cieszy, że tu i ówdzie w rozmaitych, komiksowych podsumowaiach ubiegłego roku pojawia się Tomkowy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Popman Mix&lt;/span&gt; (a propos - lista moich ulubionych albumów wydanych w 2009 roku już za momentów kilka).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Końcówka stycznia i pierwsza połowa lutego zapowiadają się mocno intensywnie. Najpierw wyjazd do &lt;a href="http://www.bdangouleme.com/"&gt;Angouleme&lt;/a&gt;, potem &lt;a href="http://www.ligatura.eu/"&gt;Ligatura&lt;/a&gt;, a na deser &lt;a href="http://3nightsinlodz.pl/"&gt;trzy dni&lt;/a&gt; z Depeche Mode (before party, dwa koncerty i dwa after party).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-3219140645722155608?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/3219140645722155608/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/01/foto-z-mfkig-2009.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3219140645722155608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3219140645722155608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/01/foto-z-mfkig-2009.html' title='Foto z MFKiG 2009'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S1Iz5bgYZ_I/AAAAAAAAFTE/q6pMz_GnPT0/s72-c/mfkig09_eisner.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-8777582140832968928</id><published>2010-01-04T22:19:00.009+01:00</published><updated>2010-01-04T23:24:05.889+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>2009 muzycznie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S0JnqbVreDI/AAAAAAAAElE/MaU2X5hJ-go/s1600-h/kraft_cat.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 201px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S0JnqbVreDI/AAAAAAAAElE/MaU2X5hJ-go/s320/kraft_cat.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423010879898351666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Szybkie zestawienie moich ulubionych wydawnictw muzycznych spreparowanych w 2009 roku (kolejność po części przypadkowa). Najbardziej cieszy fakt, że moje trzy ulubione kapele właśnie w zeszłym roku wydały premierowy materiał. I to one są na trzech pierwszych miejscach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Depeche Mode&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Sounds Of The Universe&lt;/span&gt;. Na DM się nie zawiodłem. Tak jak i przy wszystkich poprzednich albumach, tak i teraz nagrali muzykę brzmiąca odmiennie od tego, co robili wcześniej. Wydanie w wersji box rewelacyjne, z wersjami demo starych i nowych kawałków, dodatkowymi utworami, dwiema książkami itp, itd. W czerwcu 2009 widziałem DM na żywo w Berlinie, a teraz stoję już w blokach startowych przed dwoma lutowymi występami w łódzkiej Atlas Arenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Waltari&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Below Zero&lt;/span&gt;. Jak zwykle - potęga mariażu metalu z brzmieniami elektronicznymi. Jak zwykle - bez "zmiłuj się". A w dodatku w wakacje widziałem ich po raz pierwszy w życiu na żywo. Czego chcieć więcej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Yello&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Touch Yello&lt;/span&gt;. Pisałem o tej płycie &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/12/dotknaem-blanka-i-meiera.html"&gt;tu&lt;/a&gt;. W międzyczasie nabyłem wersję "special limited edition" z sześcioma dodatkowymi kawałkami oraz płytą dvd zawierającą... wirtualny koncert Yello. Intrygujące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;IamX&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Kingdom Of Welcome Addiction&lt;/span&gt;. O tym krążku wspominałem w &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/robota-oraz-iamx.html"&gt;tym&lt;/a&gt; miejscu. Od tamtego czasu jeszcze bardziej przekonałem się do niego. To świetna płyta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;And One&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Bodypop 1,5&lt;/span&gt; oraz &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Live&lt;/span&gt;. W sumie trzy wydawnictwa, bo to &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Live&lt;/span&gt; to podwójne cd oraz podwójne dvd. Dla tych co nie wiedzą, cóż to za muza - do szpiku synthetyczne łupu-cupu, do którego w większości śpiewają po niemiecku. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kraftwerk&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;The Catalogue&lt;/span&gt; - wielkie i ciężkie bydle, a w środku osiem zremasterowanych płyt Elektrowni i elegancko oprawione książeczki. Ta muza się nie starzeje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Łąki Łan&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Łąkiłanda&lt;/span&gt; - rewelacyjna płyta, do której nieustająco wracam, a o której już się &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/kosmiczna-niepewnosc-i-akianda.html"&gt;wypowiadałem&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Camouflage&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Live In Dresden&lt;/span&gt; - brakowało mi czegoś takiego w dyskografii tego niemieckiego tria. Koncert na cd oraz dwie płyty dvd w zestawie: na jednej występ na żywo, na drugiej teledyski, tv shows i fajny film.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;DAF&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Das Beste von DAF&lt;/span&gt; - best of klasyków elektroniki i industrialu. &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/daf-i-largo.html"&gt;Tak&lt;/a&gt; o tej płycie pisałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Erasure&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Totalpop! Deluxe - The First Forthy Hits&lt;/span&gt; - wydawnictwo podsumowujące dotychczasową działalność duetu. Nie jestem ich wielkim fanem, ale ten zestaw piosenek daje się słuchać (i oglądać, bo oprócz trzech płyt cd jest też dvd z występami telewizyjnymi zespołu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Agnieszka Chylińska&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Modern Rocking&lt;/span&gt; - o tej płycie &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/12/mnie-sie-podoba.html"&gt;pisałem&lt;/a&gt; niedawno. I zdania nie zmieniłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zestawieniu brakuje ostatniej płyty 2raumwohnung, ale nie udało mi się jeszcze wejść w jej posiadanie. Ponadto - w 2009 roku ukazało się sporo remasterów Ultravox i Visage, co mnie niezmiernie ucieszyło. Polubiłem duet Rodrigo y Gabriela, wreszcie kupiłem na cd obydwa krążki Cacophony, zdobyłem brakującą płytę Talk Talk i solowy album Marka Hollisa. Zaliczyłem trochę fajnych koncertów, a teraz niecierpliwie wypatruję, co przyniesie rok 2010. Na razie zainteresowały mnie zapowiedzi nowych płyt Petera Gabriela i Kamp!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S0Jp0zRxoUI/AAAAAAAAElM/QsdDzlshNQI/s1600-h/andone_live.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 242px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S0Jp0zRxoUI/AAAAAAAAElM/QsdDzlshNQI/s320/andone_live.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423013257146376514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-8777582140832968928?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/8777582140832968928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/01/2009-muzycznie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8777582140832968928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8777582140832968928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2010/01/2009-muzycznie.html' title='2009 muzycznie'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/S0JnqbVreDI/AAAAAAAAElE/MaU2X5hJ-go/s72-c/kraft_cat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-8107585442008128648</id><published>2009-12-20T22:48:00.005+01:00</published><updated>2009-12-20T23:39:49.795+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>A mnie się podoba</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sy6mN7A6SpI/AAAAAAAAEk8/8EyvL_8EhXQ/s1600-h/winna.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 274px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sy6mN7A6SpI/AAAAAAAAEk8/8EyvL_8EhXQ/s320/winna.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5417450159883307666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pewien ktoś, kto uważa się za dziennikarza muzycznego i znawcę tematu, powiedział jakiś czas temu o tej płycie &lt;a href="http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/gwiazdy-mowia/article481626/Leszczynski_Plyta_Chylinskiej_to_niemiecka_techniawka.html"&gt;niemieckie techno&lt;/a&gt;. To ja powiem, że on się nie zna i albo nie słyszał &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Modern Rocking&lt;/span&gt; albo nie wie, co to techno (nawet niemieckie) albo (i to jest najbardziej prawdopodobne) - znowu chciał błysnąć w mediach. O płycie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Agnieszki Chylińskiej&lt;/span&gt; wiele można powiedzieć, ale na pewno nie to, że to niemiecka techniawka. Ba, ja się nawet skłaniam ku temu, że to nie za bardzo jest płyta dance, a jeśli nawet uprzemy się na to określenie, to w niewielkim wymiarze. Jasne - są tam kawałki taneczne, ale w zdecydowanej większości to porządnie zrobiony pop. Niektóre utwory mają nawet potencjał rockowy i w wydaniu koncertowym (ale z towarzyszącym zespołem a nie z półplaybacku) mogłyby sprawić niespodziankę publiczności nastawionej na spotkanie z nowym, łagodnym obliczem artystki. Duet Plan B, z którym Chylińska nagrała płytę, sprawił się bardzo dobrze, tak w kwestii brzmień, jak i melodii. Powstała płyta przebojowa, komercyjna, a jednocześnie daleka od nijakości rozlicznych, słabych płyt naszych krajowych diw estrady (i całego nadwiślańskiego popu). Mój ulubiony kawałek - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Normalka&lt;/span&gt;. Czy Modern Rocking to był dobry strzał? Przez dwa miesiące teledysk &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nie mogę cię zapomnieć&lt;/span&gt; miał prawie 2 mln 300 tys. wyświetleń. Niech ktoś znajdzie częściej wyświetlany polski klip na youtubie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="390" height="327"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/yOZ7Q_ixifY&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/yOZ7Q_ixifY&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="390" height="327"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-8107585442008128648?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/8107585442008128648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/12/mnie-sie-podoba.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8107585442008128648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8107585442008128648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/12/mnie-sie-podoba.html' title='A mnie się podoba'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sy6mN7A6SpI/AAAAAAAAEk8/8EyvL_8EhXQ/s72-c/winna.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-7228857514196736879</id><published>2009-12-14T22:57:00.004+01:00</published><updated>2009-12-14T23:41:39.893+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Dokumentalne Mute</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sya_EpTgEFI/AAAAAAAAEk0/KRsDQkI4r14/s1600-h/mute+audio.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 246px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sya_EpTgEFI/AAAAAAAAEk0/KRsDQkI4r14/s320/mute+audio.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415225688487628882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ostatnimi czasy pojawiło się u mnie kilka muzycznych wydawnictw. Na dobry początek coś z cyklu: jak hartowały się syntezatory. Dwa lata temu Mute Records - jedna z ważniejszych, ongiś niezależnych wytwórni płytowych, wypuściła na rynek bardzo interesujący box (tak, przyznaję - czekałem, aż trochę potanieje...). &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Mute Audio Documents 1978-1984&lt;/span&gt; to 10-płytowy dowód na to, że Daniel Miller, założyciel Mute, miał niezwykłe szczęście do przyciągania do siebie interesujących, poszukujących, pionierskich, ale też i nie stroniących od przebojowości zespołów, w większości uciekających od gitarowego grania w kierunku brzmień elektronicznych. Miał też konkretną wizję swojej wytwórni oraz tego, jaką muzykę chce popularyzować. Nie bał się eksperymentu, odejścia od gitarowych lat 70., odrzucenia strun na rzecz klawiszy, samplerów i syntezatorów. Był kreatorem czegoś zupełnie nowego nie tylko w brytyjskiej, ale i światowej muzyce. I chwała mu za to! (ale EMI mógł się jednak nie sprzedawać...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na płytach znalazło się 128 utworów. Z jednej strony mamy tam sztandarową grupę ze stajni Mute - Depeche Mode oraz tak znane marki, jak Yazoo, Nick Cave &amp;amp; The Bad Seeds, D.A.F., Einsturzende Neubauten czy Fad Gadget. Z drugiej strony - wykonawców, którzy uchodzą za gwiazdy jedynie w muzycznych kręgach wielbicieli muzyki eksperymentalnej (a może nawet industrialnej), synth popowej, noise,  czy innej elektronicznej, jak choćby Boyd Rice vel Non, Silicon Teens, Bruce Gilbert czy Robert Rental. Niby olbrzymia różnorodność, ale jest w tym wszystkim wspólny mianownik. Polecam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-7228857514196736879?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/7228857514196736879/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/12/dokumentalne-mute.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7228857514196736879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7228857514196736879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/12/dokumentalne-mute.html' title='Dokumentalne Mute'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sya_EpTgEFI/AAAAAAAAEk0/KRsDQkI4r14/s72-c/mute+audio.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-6104106407207325300</id><published>2009-12-10T23:28:00.002+01:00</published><updated>2009-12-10T23:40:45.752+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Praca wre</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SyF4r5psOMI/AAAAAAAAEks/kRMKJh3R8K4/s1600-h/nowy+komiks.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 252px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SyF4r5psOMI/AAAAAAAAEks/kRMKJh3R8K4/s320/nowy+komiks.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413740922681440450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A któż to tak pilnie pracuje nad swoim nowym komiksem? Zagadka prosta, więc tylko ten, kto pierwszy odpowie, może liczyć na jakąś nagrodę (książkową - coś z wydawnictw festiwalowych). Fotografię tę (i kilka innych) otrzymałem od &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Doroty Chwałek&lt;/span&gt;, którą z tego miejsca pozdrawiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero teraz odkryłem &lt;a href="http://nerwosolek.blogspot.com/"&gt;bloga&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tadeusza Baranowskiego&lt;/span&gt;. Ładnie tam. No i te filmy rewelacyjne! Co ważne - i tu widać pracę nad komiksem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A już lada moment, że uchylę rąbka tajemnicy - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;TeTe&lt;/span&gt; zakończy prace nad swoją stroną internetową (widziałem niemal gotową - elegancka). O czym nie omieszkam poinformować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać - wszyscy nad czymś pracują. Pracuję i ja, dlatego znikam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-6104106407207325300?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/6104106407207325300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/12/praca-wre.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6104106407207325300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6104106407207325300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/12/praca-wre.html' title='Praca wre'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SyF4r5psOMI/AAAAAAAAEks/kRMKJh3R8K4/s72-c/nowy+komiks.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-5611939637419847467</id><published>2009-12-04T22:50:00.008+01:00</published><updated>2009-12-07T11:12:18.569+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Kwiat w galerii</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SxmMs5fyL8I/AAAAAAAAEi0/BTh1Mi1F0mw/s1600-h/kwiat_01.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 162px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SxmMs5fyL8I/AAAAAAAAEi0/BTh1Mi1F0mw/s320/kwiat_01.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5411511130238627778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wystawę Pawła Kwiatkowskiego w Galerii Bałuckiej trzeba (...) traktować jako pewien etap rozwoju artysty ciągle jeszcze młodego. Artysty od którego należy jednak wiele wymagać, nie brakuje mu bowiem warsztatu, inteligencji i wrażliwości, które mogą jego twórczość pchnąć na spektakularne tory&lt;/span&gt; - tak napisał Marcin Kieruzel w katalogu wystawy mojego serdecznego druha Kwiatka. I słusznie napisał. Paweł jest utalentowanym człowiekiem, i co najważniejsze - kochającym tworzenie. Jestem przekonany, że twórczość Kwiatka jest już na odpowiednich torach i coraz częściej stąd i zowąd będzie docierało do nas jego nazwisko przy okazji wystaw, projektów, rozmaitych artystycznych realizacji. Tym bardziej, że poznali się już na nim także za granicą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 grudnia odbył się wernisaż kolejnej wystawy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pawła Kwiatkowskiego&lt;/span&gt; (studenta IV roku na Wydziale Malarstwa i Grafiki łódzkiej ASP) - zdobywcy aż czterech nagród w tegorocznym konkursie im. Strzemińskiego. Cieszy mnie to bardzo, bo od kilku lat obserwuję rozwój artystyczny Pawła i włożony w to ogrom pracy. Aż dziw, że Kwiat znajduje czas, żeby pomagać nam przy festiwalu albo zrobić ze mną jakiś komiks (w tej materii czuję zresztą niedosyt, ale to już moja wina, bo nie dostarczam twórcy scenariuszy nowych). A tu jeszcze do &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przekroju&lt;/span&gt; zaczął rysować (efekty w jednym z najbliższych numerów).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SxmNAs47T3I/AAAAAAAAEjE/CB3ZjdtA_lA/s1600-h/kwiat_03.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 208px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SxmNAs47T3I/AAAAAAAAEjE/CB3ZjdtA_lA/s320/kwiat_03.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5411511470451806066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wystawę &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Figuracja&lt;/span&gt; można oglądać w Galerii Bałuckiej do 10 stycznia 2010 roku. Ale to nie wszystko. W Bagadad Cafe, także 3 grudnia,  zawisły grafiki Kwiatka, co oczywiście było okazją do trwającego wiele godzin wernisażu. Tam też warto zajrzeć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-5611939637419847467?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/5611939637419847467/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/12/kwiat-w-galerii.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5611939637419847467'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5611939637419847467'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/12/kwiat-w-galerii.html' title='Kwiat w galerii'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SxmMs5fyL8I/AAAAAAAAEi0/BTh1Mi1F0mw/s72-c/kwiat_01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-8685270630845143500</id><published>2009-12-02T22:03:00.005+01:00</published><updated>2009-12-02T23:16:15.856+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Dotknąłem Blanka i Meiera</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SxbmMzqk7tI/AAAAAAAAEis/WT3zxPF48s4/s1600-h/yello_touch.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 250px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SxbmMzqk7tI/AAAAAAAAEis/WT3zxPF48s4/s320/yello_touch.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410765110033837778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z zapowiedziami, ukazał się krążek moich szwajcarskich ulubieńców. I jak to zwykle bywa w przypadku &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Yello&lt;/span&gt; - jestem w pełni zadowolony! Meier i Blank bardzo długo kazali czekać na nową płytę - sześć lat bodajże. I choć to niemłode już chłopaki - znakomicie dają sobie radę. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Touch Yello&lt;/span&gt; brzmi bardzo nowocześnie, i co nie jest zaskoczeniem - perfekcyjnie. Z jednej strony - dzięki dźwiękom, rytmom i kompozycjom słychać że to Yello, ale z drugiej strony jest tu wiele tego, co współczesne. Duet odszedł (choć oczywiście nie zupełnie) od brzmień klubowych na rzecz smooth-jazzu, a nawet jazzu. W kilku kompozycjach na trąbce gra niejaki Till Bronner - jest świetny! Także wokalistka Heidi Happy znakomicie wpasowała się w muzykę Yello. Ukłonem w stronę wcześniejszych dokonań zespołu jest unowocześniona wersja dawnego przeboju &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bostich&lt;/span&gt;. A trwający niemal 9 minut &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Takla Makan&lt;/span&gt; to upust ciągot Yello w kierunku tworzenia muzyki ilustracyjnej. Płyta na pewno znajdzie się w czołówce moich najważniejszych krążków 2009 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.slowem.pl/"&gt;Kamilowi Śmiałkowskiemu&lt;/a&gt; gratuluję objęcia nowej posady. Zarówno tobie Kamilu, jak i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nowej Fantastyce&lt;/span&gt; życzę powodzenia na, jak sam wiesz, niełatwym polskim rynku prasowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przekrój&lt;/span&gt; stawia na ilustrację prasową. I bardzo dobrze! Ostatni numer (czyli 48. tegoroczny) aż kipi od obrazków. Cieszy obecność Dennisa Wojdy oraz Bartka Kosowskiego. Jakiś czas temu redakcja zwróciła się do nas o garść namiarów na rysowników komiksowych współpracujących z festiwalem, jak i biorących udział w konkursie na krótką formę komiksową. Mam nadzieję, że efekty tegoż niebawem ujrzymy na łamach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Festiwal rozpoczął nadrabianie zaległości pocztowo-wysyłkowych. Od dwóch dni codziennie wychodzą od nas listy, paczki i rozmaite przesyłki - a to z egzemplarzami autorskimi "baranowskiej" antologii (przy okazji - czy wszyscy otrzymali nagrody w &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/czyj-to-kadr.html"&gt;tym konkursie&lt;/a&gt;?), a to z katalogami lub też antologiami sympozjalnymi, a nawet pracami konkursowymi. Podobnie rzecz się będzie miała lada moment z katalogami i pracami z Big Boat Of Humour. Mamy nadzieję uporać się ze wszystkim do 23 grudnia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-8685270630845143500?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/8685270630845143500/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/12/dotknaem-blanka-i-meiera.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8685270630845143500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8685270630845143500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/12/dotknaem-blanka-i-meiera.html' title='Dotknąłem Blanka i Meiera'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SxbmMzqk7tI/AAAAAAAAEis/WT3zxPF48s4/s72-c/yello_touch.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-2243383404525351587</id><published>2009-11-25T19:33:00.006+01:00</published><updated>2009-11-25T20:16:01.116+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Amadora po polsku</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sw2CZwi4vJI/AAAAAAAAEYg/dhnN6Z6LP8U/s1600/amadora_bd.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sw2CZwi4vJI/AAAAAAAAEYg/dhnN6Z6LP8U/s320/amadora_bd.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5408122106581400722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trwało to nieco dłużej, niż u &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2009/11/fibda-miedzynarodowy-festiwal-komiksu-w.html"&gt;Kuby Jankowskiego&lt;/a&gt;, ale w końcu uporałem się z relacją fotograficzną z festiwalu komiksu w Amadorze. A skoro są zdjęcia, to i jest okazja do napisania kilku słów. Otóż zrobiliśmy kolejną zagraniczną wystawę polskiego komiksu - tym razem w Portugalii, podczas 20. Amadora BD (FIBDA). Pokazaliśmy tam prace ponad 40 autorów, w zdecydowanej większości prace oryginalne. Ekspozycji towarzyszył katalog z tekstami po polsku, portugalsku i angielsku.  Wystawa cieszyła się bardzo dużą popularnością - Portugalczycy nie kryli zaskoczenia nie tylko tym, że mamy tak świetnych rysowników (kamery i aparaty pracowały w "polskiej" galerii nieustająco), ale też tym, że u nas w ogóle robi się komiksy. Zostaliśmy ugoszczeni przez organizatorów FIBDA znakomicie. Mieliśmy mocno wypełniony czas  - odrobinę krajoznawczo (byliśmy m.in. na najbardziej wysuniętym na zachód kawałku Europy), ale głownie festiwalowo (sporo roboczych spotkań, bardzo dobrze rokujących na dalszą współpracę, nie tylko z Amadorą - część z nich była związana z przyszłoroczną edycją &lt;a href="http://www.citystories.eu/"&gt;City Stories&lt;/a&gt;). Polskich twórców w Amadorze reprezentowali Kas i Graza, mocno oblegani podczas rozdawania autografów. Kasprzakowie okazali się świetnymi kompanami, pełnymi energii i poczucia humoru, i bardzo się cieszę, że zdecydowali się na przyjazd do Portugalii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama FIBDA na pewno jest większym festiwalem od łódzkiego, ale nie aż tak bardzo, jak przypuszczałem. Owszem - mają rewelacyjne centrum festiwalowe, zlokalizowane w wielopoziomowym parkingu, w którym zajmują dwa piętra i od podstaw budują tam ekspozycje, sale, część targową itp. (ta ostatnia, o dziwo, była znacznie mniejsza od naszej!). Co się jednak dziwić - mają na to fundusze, a i podlegają bezpośrednio lokalnemu magistratowi i właściwie zajmują się głównie organizacją festiwalu i prowadzeniem swojego centrum komiksu z biblioteką i galerią. Cóż - dla nas rozwiązanie - marzenie... Festiwal dzieje się w kilku miejscach, o wiele bardziej rozrzuconych na mapie, niż ma to miejsce w Łodzi. Tyle - że tam impreza trwa przez trzy weekendy, więc jest czas wszystko zobaczyć (już widzę gromy z jasnego nieba, gdybyśmy u nas zrobili program na trzy tygodnie... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pewno w przyszłym roku będzie sporo Portugalii na łódzkim festiwalu. Ale na razie zapraszam do &lt;a href="http://picasaweb.google.com/piotr.kasinski/20AmadoraBDWystawaKomiksuPolskiego#"&gt;obejrzenia&lt;/a&gt;, jak to było w Amadorze (wystawę zorganizowaną przez ŁDK przy wsparciu "Conturu" dofinansowało MKiDN).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-2243383404525351587?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/2243383404525351587/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/11/amadora-po-polsku.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/2243383404525351587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/2243383404525351587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/11/amadora-po-polsku.html' title='Amadora po polsku'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sw2CZwi4vJI/AAAAAAAAEYg/dhnN6Z6LP8U/s72-c/amadora_bd.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-5126002979150361758</id><published>2009-11-20T21:05:00.005+01:00</published><updated>2009-11-20T21:31:14.835+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Take On Me</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Swb78fqP6mI/AAAAAAAAEOI/6YIa_Qosh0M/s1600/a-ha_koncert.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Swb78fqP6mI/AAAAAAAAEOI/6YIa_Qosh0M/s320/a-ha_koncert.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406285419414284898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, kiedy wykaraskam się z natłoku zajęć. Rzeczy, o których chciałem, chcę i chciałbym napisać na blogu jest cała masa i ciągle ich przybywa. Postanowione więc, że będę pisał częściej, nawet jedynie sygnalizując, co akurat robię, co przeczytałem i czego wysłuchałem. Oczywiście, w przypływie swobodniejszego czasu, nie omieszkam się też rozpisać na ten czy ów temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadrabiając zaległości informuję, że kilka dni temu odbyłem muzyczną wycieczkę w młodociane lata. Otóż we wtorek ostatni, w łódzkiej Atlas Arenie, z nieukrywaną przyjemnością wysłuchałem koncertu grupy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;a-ha&lt;/span&gt;. Niemal dwie godziny najwyższej klasy popu, z wielkimi przebojami z lat 80., jak i tymi nowszymi utworami, także tegorocznymi. Norwegowie trzymają się świetnie, choć Morten potrzebował kilku kawałków, aby rozgrzać swoje struny głosowe (przy pierwszych utworach kilka razy zdarzyło mu się "zgubić" głos - potem było już znakomicie). Dźwiękowo było przyjemnie, elektronicznie, z masą brzmień nieodparcie kojarzących się z latami 80. Na finał zagrali swój największy hit - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Take On Me&lt;/span&gt;, do którego teledysk powinien być znany każdemu miłośnikowi komiksów. Na koncert warto było się wybrac tym bardziej, że to pożegnalna trasa a-ha, które zapowiedziało, że w 2010 roku kończy działalność. No a Atlas Arena to naprawdę znakomite miejsce na koncerty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="390" height="327"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_EXxMlIExpo&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/_EXxMlIExpo&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="390" height="327"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-5126002979150361758?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/5126002979150361758/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/11/take-on-me.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5126002979150361758'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5126002979150361758'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/11/take-on-me.html' title='Take On Me'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Swb78fqP6mI/AAAAAAAAEOI/6YIa_Qosh0M/s72-c/a-ha_koncert.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-6059927648428254647</id><published>2009-11-03T23:21:00.004+01:00</published><updated>2009-11-20T21:32:51.900+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Remaster</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SvCyMmPJCnI/AAAAAAAAEOA/wOrL9HnGj2I/s1600-h/u_vox.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 239px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SvCyMmPJCnI/AAAAAAAAEOA/wOrL9HnGj2I/s320/u_vox.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400011882709453426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czekałem na tę płytę w wersji CD ponad połowę mojego życia. I oto dziś spełniło się jedno z moich dyskograficznych marzeń - w sklepie z płytami nabyłem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;U-Vox&lt;/span&gt; zespołu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ultravox&lt;/span&gt; (sztandarowa kapela nurtu new romantic). Pierwotnie krążek ukazał się w 1986 roku i był ostatnim w dorobku Ultravox za jego najlepszych czasów i za najlepszego składu. Płyta nie jest wybitna i może dlatego grupa przez następne lata nie wznawiała tego tytułu (w odróżnieniu od innych albumów, które doczekały się wielu edycji). Owszem, pierwsze wydanie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;U-vox&lt;/span&gt; od czasu do czasu pojawiało się ostatnimi czasy na portalach aukcyjnych, ale ceny szły w setki - wszystko jedno, czy były to złotówki, dolary czy euro. Co prawda, miałem ten album na kasecie, nagrany na samym początku lat 90. w słynnej warszawskiej przegrywalni Digital znajdującej się przy Moście Poniatowskiego (ileż ja tam płyt nagrałem...). Ale, że dyskografie moich ulubionych wykonawców kompletuję na CD - tęskniłem za &lt;span style="font-style: italic;"&gt;U-Vox&lt;/span&gt; w tej formie. I się doczekałem. I się cieszę. Tym bardziej, że remaster jest 2-płytowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji wpadłem na remastera albumu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Spice Crackers&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Camouflage&lt;/span&gt;. Moim zdaniem świetny krążek, acz niedoceniony. Remaster też jest 2-płytowy - drugi krążek czeka na przesłuchanie jeszcze, ale zapowiada się smakowicie z racji rozmaitych miksów i kawałków, których tytuły są mi niespecjalnie znane.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-6059927648428254647?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/6059927648428254647/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/11/remaster.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6059927648428254647'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6059927648428254647'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/11/remaster.html' title='Remaster'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SvCyMmPJCnI/AAAAAAAAEOA/wOrL9HnGj2I/s72-c/u_vox.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-4274867424359956246</id><published>2009-10-21T00:08:00.004+02:00</published><updated>2009-10-21T00:26:47.756+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>37</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/St44924hxPI/AAAAAAAAENg/-keos3qHe8A/s1600-h/pik_medal.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 250px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/St44924hxPI/AAAAAAAAENg/-keos3qHe8A/s320/pik_medal.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394812038992217330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kolejny rok życia minął, więc powinienem napisać coś refleksyjnego, podsumowującego, ewentualnie wysnuć jakiś plan na rok następny. Miałem taki zamiar, ale że firma postanowiła (a ja z radością się zgodziłem) poedukować mnie w zakresie poprawienia (słabej) znajomości języka angielskiego i właśnie skończyłem odrabiać pracę domową, więc zamiar wziął w łeb. Tym samym refleksją i podsumowaniem niech będzie odrobina lansu poparta powyższym materiałem zdjęciowym. Otóż podczas gali 20. MFKiG otrzymałem odznakę "Zasłużony dla kultury polskiej". A wczoraj, w czasie inauguracji sezonu kulturalnego 2009/2010, odebrałem nagrodę marszałka województwa łódzkiego. Czuję się więc dość mocno podsumowany i snując plany na przyszłość postaram się nie spocząć na laurach. Bardzo dziękuje za pamięć i wszystkie dzisiejsze (a właściwie to już wczorajsze) życzenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-4274867424359956246?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/4274867424359956246/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/10/37.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4274867424359956246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4274867424359956246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/10/37.html' title='37'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/St44924hxPI/AAAAAAAAENg/-keos3qHe8A/s72-c/pik_medal.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-5995638612239528737</id><published>2009-10-09T22:58:00.003+02:00</published><updated>2009-10-09T23:21:58.224+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Żyję</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Ss-pSGRNVzI/AAAAAAAAENY/rcD14fczufQ/s1600-h/no107_hellboy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Ss-pSGRNVzI/AAAAAAAAENY/rcD14fczufQ/s320/no107_hellboy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5390713407371302706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Byłem ostatnimi czasy trochę zapracowany, co da się zauważyć, patrząc na datę ostatniego wpisu. Co prawda festiwal za mną, ale to wcale nie oznacza, że pracy zrobiło się mniej. Z jednej strony jest czas podsumowań, sprawozdań, rozliczeń i masa papierkowej roboty pofestiwalowej. Z drugiej - sprzątanie (chyba do końca roku będziemy ogarniać nasze biuro po festiwalu). Po trzecie - kolejne wyzwania. Ot choćby dziś nadaliśmy przesyłkę do Portugalii - na festiwalu komiksowym w Amadorze pokażemy wystawę polskiego komiksu. Jakieś 60 ram pełnych prac, w znakomitej większości oryginalnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na zdjęciu - No107, czyli didżej, który rewelacyjnie grał na festiwalowej imprezie w klubie Wytwórnia oraz figurka, jaką dostał Adam Radoń (dyrektor MFKiG) otrzymując od ŁSSE tytuł "Hellboya łódzkiej kultury".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-5995638612239528737?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/5995638612239528737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/10/zyje.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5995638612239528737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5995638612239528737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/10/zyje.html' title='Żyję'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Ss-pSGRNVzI/AAAAAAAAENY/rcD14fczufQ/s72-c/no107_hellboy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-7434553153409119259</id><published>2009-09-22T21:52:00.006+02:00</published><updated>2009-09-22T22:03:40.116+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Poszły w górę</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Srks_xG_KRI/AAAAAAAAENQ/BE2gyg9xm2o/s1600-h/chmurka_do_nieba.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 248px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Srks_xG_KRI/AAAAAAAAENQ/BE2gyg9xm2o/s320/chmurka_do_nieba.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5384384303524161810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Balony oczywiście. Dziś festiwal komiksu promował się w Pasażu Schillera. Na wypełnionych helem balonach każdy mógł coś narysować lub napisać. Więcej w relacji serwisu &lt;a href="http://www.youtube.com/mmlodz"&gt;Moje Miasto Łódź&lt;/a&gt; (warto też zaglądać na &lt;a href="http://www.youtube.com/conturpoland"&gt;profil Conturu&lt;/a&gt; na Youtubie):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="390" height="327"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/T0yQc3-UcdI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/T0yQc3-UcdI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="390" height="327"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-7434553153409119259?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/7434553153409119259/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/poszy-w-gore.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7434553153409119259'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7434553153409119259'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/poszy-w-gore.html' title='Poszły w górę'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Srks_xG_KRI/AAAAAAAAENQ/BE2gyg9xm2o/s72-c/chmurka_do_nieba.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-29354836709888699</id><published>2009-09-21T21:35:00.003+02:00</published><updated>2009-09-21T21:41:29.418+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>I jeszcze baner</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrfW1n3cDkI/AAAAAAAAENI/22YRP8zfqgA/s1600-h/baner_ldk.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 297px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrfW1n3cDkI/AAAAAAAAENI/22YRP8zfqgA/s320/baner_ldk.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5384008096267636290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jest już baner na ŁDK-u. A ogólnie rzecz biorąc, to coś za szybko upływa czas pozostały do rozpoczęcia festiwalu. I nie tylko ja mam takie wrażenie... Na liście "do zrobienia" zamiast ubywać, to nieustająco przybywa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-29354836709888699?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/29354836709888699/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/i-jeszcze-baner.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/29354836709888699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/29354836709888699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/i-jeszcze-baner.html' title='I jeszcze baner'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrfW1n3cDkI/AAAAAAAAENI/22YRP8zfqgA/s72-c/baner_ldk.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-7754769900867000256</id><published>2009-09-20T22:22:00.003+02:00</published><updated>2009-09-20T22:27:47.214+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Flagi i banery</title><content type='html'>Krótki spacer Piotrkowską dziś. Efekty festiwalowe:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SraP2PnAjFI/AAAAAAAAEM4/-m5eMwA2IbY/s1600-h/baner_pietryna.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 186px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SraP2PnAjFI/AAAAAAAAEM4/-m5eMwA2IbY/s320/baner_pietryna.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383648566633860178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SraQDhjmm_I/AAAAAAAAENA/O7t4FoFASbU/s1600-h/flaga_pietryna.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SraQDhjmm_I/AAAAAAAAENA/O7t4FoFASbU/s320/flaga_pietryna.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383648794789714930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-7754769900867000256?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/7754769900867000256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/flagi-i-banery.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7754769900867000256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7754769900867000256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/flagi-i-banery.html' title='Flagi i banery'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SraP2PnAjFI/AAAAAAAAEM4/-m5eMwA2IbY/s72-c/baner_pietryna.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-5084298848059924381</id><published>2009-09-19T20:52:00.006+02:00</published><updated>2009-09-20T22:30:00.595+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Pan Marek</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrU0VYl4cVI/AAAAAAAAEMQ/cu1piCQIFuA/s1600-h/sierocki.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 221px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrU0VYl4cVI/AAAAAAAAEMQ/cu1piCQIFuA/s320/sierocki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383266471574532434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wracam jeszcze na chwilę do wydarzeń sprzed tygodnia. Bo właśnie tydzień temu Marek Sierocki na depeszowskiej imprezie w Łodzi Kaliskiej zagrał swój set. Wbrew obawom sporej rzeszy fanów DM - Sierocki zagrał porządnie. Bez fajerwerków, ale porządnie. Co prawda nie słyszałem całego seta (nastąpiła zmiana kolejności didżejskich występów i pan Marek zagrał wcześniej niż to zapowiadano), ale to co usłyszałem, wyglądało znacznie lepiej niż niejeden set na zlocie czy depotece. Dlaczego o tym wszystkim piszę? Tak trochę sentymentalnie, bo z Markiem Sierockim przeprowadziłem jeden z pierwszych swoich wywiadów. Ukazał się on w Świecie Młodych w roku 1991 chyba. Poniższa fotka jest właśnie z tego wywiadu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrU0gF052gI/AAAAAAAAEMY/xEPldzuH7nc/s1600-h/pik_sm_ok.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 215px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrU0gF052gI/AAAAAAAAEMY/xEPldzuH7nc/s320/pik_sm_ok.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383266655515826690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Do festiwalu komiksu dwa tygodnie niecałe. Czas pracy po kilkanaście godzin na dobę trwa w najlepsze. Chyba kiedyś napiszę wspomnienia z festiwalowego pola walki. Bo jest o czym pisać, oj jest.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-5084298848059924381?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/5084298848059924381/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/pan-marek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5084298848059924381'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5084298848059924381'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/pan-marek.html' title='Pan Marek'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrU0VYl4cVI/AAAAAAAAEMQ/cu1piCQIFuA/s72-c/sierocki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-5795809040265926062</id><published>2009-09-15T23:11:00.010+02:00</published><updated>2009-09-15T23:40:40.683+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Roboti!</title><content type='html'>Ostatni weekend był niezwykle udany muzycznie. Godziny dzienne poświęcone, a jakże, komiksowemu festiwalowi, wieczorne - muzyce. W ostatni piątek bawiłem na depeszowskiej imprezie (co zresztą zapowiadałem) w Łodzi Kaliskiej, na której swoje sety zagrali m.in. Marek Sierocki (o tym w kolejnym wpisie, mam nadzieje niebawem), Gareth Jones (świetny zestaw, choć - co pokazała frekwencja na parkiecie - nie do końca taneczny) oraz No. 107 (parkiet pełny, rewelacyjne granie, co dobrze rokuje imprezie na festiwalu komiksu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrAIDJHPlhI/AAAAAAAAELI/wDfgtqXutv8/s1600-h/lanois.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 198px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrAIDJHPlhI/AAAAAAAAELI/wDfgtqXutv8/s320/lanois.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5381810404786673170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W sobotę natomiast z uwagą wysłuchałem koncertu grupy Daniela Lanois, producenta płyt U2 i Petera Gabriela. Muzyka nie do końca moja, ale koncert świetnie zagrany (największe wrażenie zrobili na mnie perkusista i wokalistka). Po tym, co zaprezentował Lanois nie dziwi, dlaczego płyty U2 brzmią tak, a nie inaczej. Mam nadzieję, że festiwal &lt;a href="http://www.soundedit.pl/"&gt;Soundedit&lt;/a&gt;, w ramach którego odbyła się piątkowa impreza oraz występ Lanois, będzie się rozwijał, z całego serca tego mu życzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrAJMEEy__I/AAAAAAAAELg/ChlaqnOkVMs/s1600-h/roboti_02.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrAJMEEy__I/AAAAAAAAELg/ChlaqnOkVMs/s320/roboti_02.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5381811657564684274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrAIs_w-miI/AAAAAAAAELY/aH5e67QKTYY/s1600-h/roboti_04.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrAIs_w-miI/AAAAAAAAELY/aH5e67QKTYY/s320/roboti_04.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5381811123831872034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jednak muzycznym numerem jeden minionego weekendu był dla mnie występ rosyjskiej grupy &lt;a href="http://http//www.myspace.com/robotiband"&gt;Roboti&lt;/a&gt;, będący częścią &lt;a href="http://http//www.4kultury.pl"&gt;Festiwalu Dialogu Czterech Kultur&lt;/a&gt;. Na plenerowej scenie klubu Jazzga królowała muzyka do kości elektroniczna, synthpopowa, taneczna i mocno energetyczna. Świetny kontakt z publicznością, monologi po rosyjsku między utworami, adekwatne wizualizacje. Roboti są chyba jeszcze w trasie po Polsce, więc jak ktoś ma okazję, to koniecznie!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrAJZHLyZwI/AAAAAAAAELo/Prw8bWKPVCA/s1600-h/roboti_03.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrAJZHLyZwI/AAAAAAAAELo/Prw8bWKPVCA/s320/roboti_03.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5381811881737611010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrAJptLI2_I/AAAAAAAAELw/dmA9jAM2zbc/s1600-h/roboti_01.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrAJptLI2_I/AAAAAAAAELw/dmA9jAM2zbc/s320/roboti_01.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5381812166813342706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-5795809040265926062?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/5795809040265926062/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/roboti.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5795809040265926062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5795809040265926062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/roboti.html' title='Roboti!'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SrAIDJHPlhI/AAAAAAAAELI/wDfgtqXutv8/s72-c/lanois.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-5638682862192733621</id><published>2009-09-11T20:44:00.003+02:00</published><updated>2009-09-11T20:52:20.593+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>TeTe rysuje</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SqqcKnhuDCI/AAAAAAAAELA/VqF7NUeQqVM/s1600-h/tete_ok.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 298px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SqqcKnhuDCI/AAAAAAAAELA/VqF7NUeQqVM/s400/tete_ok.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5380284411070516258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wystarczy odejść na chwilę od biurka, a zaraz ktoś człowiekowi nabazgrze na notatkach. A jeśli już jesteśmy przy TeTe, to na MFKiG ukazać się ma, nakładem Kultury Gniewu, zbiorcze wydanie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Popmana&lt;/span&gt; z różnymi ciekawymi dodatkami. Moim zdaniem jedna z pozycji "trzeba mieć".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz rzeczywiście, jak sugeruje rysunek, priorytetem jest Czarna Uroczystość. See you next time! - jak woła Gahan na końcu każdego koncertu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-5638682862192733621?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/5638682862192733621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/tete-rysuje.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5638682862192733621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5638682862192733621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/tete-rysuje.html' title='TeTe rysuje'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SqqcKnhuDCI/AAAAAAAAELA/VqF7NUeQqVM/s72-c/tete_ok.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-22942428308182412</id><published>2009-09-09T19:29:00.005+02:00</published><updated>2009-09-09T19:49:45.310+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Tak na szybko...</title><content type='html'>...bo najbliższą, dłuższą wolną chwilę będę pewnie miał gdzieś po połowie grudnia. Do &lt;a href="http://ww.komiksfestiwal.com/"&gt;festiwalu komiksu&lt;/a&gt; coraz bliżej (2-4 października), więc zarwane nocki to już teraz norma. Wiem, wiem... wszyscy czekają na program. Jeszcze odrobina cierpliwości. Mogę za to zdradzić ciekawostkowo, że na konkurs na krótką formę komiksową przyszły prace z... Portugalii, Brazylii i Malezji. Jury lada dzień zabiera się za ocenę 84 komiksów. Mam już swoich faworytów, zobaczymy, czy jurorzy podzielą moje wybory. Działania promocyjne festiwalu lada chwila ruszą pełną parą - szyją się flagi na Piotrkowską, projektują banery, drukują ulotki. Publikacje festiwalowe się składają - myślę, że będzie co poczytać i pooglądać. Wystawy już się układają. Słowem - praca, praca, praca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SqfqdNkDl5I/AAAAAAAAEK4/5pSJVcxBjr0/s1600-h/plakat+soundedit.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 148px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SqfqdNkDl5I/AAAAAAAAEK4/5pSJVcxBjr0/s200/plakat+soundedit.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5379526067495344018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ale żeby nie było, że w głowie mej tylko przyjemne obowiązki. W najbliższy weekend w Łodzi odbędzie się (a ja na nim będę) pierwszy festiwal producentów muzycznych &lt;a href="http://www.soundedit.pl/"&gt;Soundedit&lt;/a&gt;. Z tej okazji w piątek do Łodzi Kaliskiej zjedzie z całego kraju czarna brać depeszowska, aby bawić się przy muzie serwowanej przez &lt;a href="http://www.garethjones.com/"&gt;Garetha Jonesa&lt;/a&gt; - producenta m.in. płyt Depeche Mode i Einsturzende Neubauten. Natomiast dzień później w Wytwórni (w której odbędzie się też gala MFKiG) wystąpi &lt;a href="http://www.myspace.com/daniellanois"&gt;Daniel Lanois&lt;/a&gt; - producent płyt U2 i Petera Gabriela. Fajne mamy w tej Łodzi imprezy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-22942428308182412?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/22942428308182412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/tak-na-szybko.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/22942428308182412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/22942428308182412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/09/tak-na-szybko.html' title='Tak na szybko...'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SqfqdNkDl5I/AAAAAAAAEK4/5pSJVcxBjr0/s72-c/plakat+soundedit.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-574431435489513689</id><published>2009-08-27T23:36:00.004+02:00</published><updated>2009-08-27T23:55:05.783+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Fest na Facebooku</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SpcAg2vgQgI/AAAAAAAAEKA/GTSEMBgHrVM/s1600-h/facebook_logo.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 179px; height: 179px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SpcAg2vgQgI/AAAAAAAAEKA/GTSEMBgHrVM/s200/facebook_logo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374765244740551170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Festiwal komiksu zalogował się na &lt;a href="http://www.facebook.com/group.php?gid=120984336455"&gt;Facebooku&lt;/a&gt;. To raz. Dwa - przetasowuje się nam trochę program, więc jeszcze nie rzuciliśmy go do sieci. Zapewne w przyszłym tygodniu to nastąpi. Trzy - wiadomo już, że podczas gali wręczenia nagród w klubie &lt;a href="http://www.toyastudios.pl/index.php?mid=4&amp;amp;ln=pl&amp;amp;what=groups"&gt;Wytwórnia&lt;/a&gt;, połączonej z wyborami rysunkowej Miss Festiwalu, zagrają &lt;a href="http://www.myspace.com/zelaznabrama"&gt;Żelazna Brama&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.myspace.com/brachaczekifochmann"&gt;Biff&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="http://www.myspace.com/coolkidsofdeathspace"&gt;Cool Kids Of Death&lt;/a&gt;, a winyle zmieniać będzie DJ &lt;a href="http://www.myspace.com/djno107"&gt;No.107&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-574431435489513689?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/574431435489513689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/fest-na-facebooku.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/574431435489513689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/574431435489513689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/fest-na-facebooku.html' title='Fest na Facebooku'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SpcAg2vgQgI/AAAAAAAAEKA/GTSEMBgHrVM/s72-c/facebook_logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-5941687623378483057</id><published>2009-08-21T09:56:00.003+02:00</published><updated>2009-08-21T10:11:45.077+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Czyj to kadr?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/So5WlxkDgtI/AAAAAAAAEJ4/0SOuRyPI7cQ/s1600-h/tribute_kadr.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 278px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/So5WlxkDgtI/AAAAAAAAEJ4/0SOuRyPI7cQ/s320/tribute_kadr.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5372326612459291346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Miał być wczoraj, jest dzisiaj. Kadr-zagadka z komiksowej planszy, która ukaże się w antologii ku chwale Tadeusza Baranowskiego. Kto go namalował? Na razie pozostawiam zagadkę bez podpowiedzi. Ten, kto trafnie odpowie, otrzyma w nagrodę tributową, "baranowską" antologię.&lt;br /&gt;Sam zbiorek, opatrzony odpowiednimi tekstami i fotografiami, zapowiada się miło. Autorzy dopisali - prace przysłali m.in. Andrzej Janicki, Łukasz Ryłko, Bartosz Sztybor i Paweł Pyzik, Przemek Surma, Hubert Ronek, Michał Rzecznik i wielu, wielu innych. Premiera - oczywiście na MFKiG.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-5941687623378483057?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/5941687623378483057/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/czyj-to-kadr.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5941687623378483057'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5941687623378483057'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/czyj-to-kadr.html' title='Czyj to kadr?'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/So5WlxkDgtI/AAAAAAAAEJ4/0SOuRyPI7cQ/s72-c/tribute_kadr.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-3398770273638021579</id><published>2009-08-20T00:03:00.004+02:00</published><updated>2009-08-20T00:18:25.086+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Praca, praca</title><content type='html'>Praca nad komiksowym festiwalem, towarzyszącymi mu publikacjami, budżetami, programem, wystawą komiksu polskiego w Amadorze i parę innych spraw pochłonęły mnie doszczętnie. Właśnie wyszedł ode mnie Tomek Tomaszewski - wybieraliśmy zdjęcia do albumu, który szykujemy z okazji jubileuszu festiwalu. Będzie ładny. Antologia ku czci Tadeusza Baranowskiego też zapowiada się ciekawie. Jutro wrzucę przykładowy kadr i zapytam, czyja ręka go stworzyła. Kto pierwszy zgadnie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od maja do lipca promowaliśmy festiwal w wielu miejscach w całej Polsce (np. podczas Święta Łodzi czy na Open'erze w Gdyni). Między innymi za pomocą tego filmiku (stracił odrobinę na aktualności, ale swoje, mam nadzieję, zrobił):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="390" height="327"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/a9xWFec_r28&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/a9xWFec_r28&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="390" height="327"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-3398770273638021579?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/3398770273638021579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/praca-praca.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3398770273638021579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3398770273638021579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/praca-praca.html' title='Praca, praca'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-625585894088939987</id><published>2009-08-13T01:15:00.005+02:00</published><updated>2009-08-13T01:31:38.363+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Film promo!</title><content type='html'>Dziś krótko, bo noc już ciemna, a bladym świtem pobudka. Mój blogasek doczekał się filmiku promocyjnego. Nakręcony w czerwcu, oddany do użytku przez serdecznego druha mego Jacka w dniach ostatnich. Zapraszam do oglądania. Jeśli się komuś spodoba, to można się nawet pozachwycać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="390" height="327"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/QTdPMV0Ih5s&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/QTdPMV0Ih5s&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="390" height="327"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Praca nad festiwalem zabiera jakieś 90% mojego czasu (spędzanego aktywnie). W przyszłym tygodniu w świat pójdzie ramowy program, zapewne jeszcze bez rozkładu godzinowego. Mogę też zapowiedzieć, że ulotka z programem nie będzie ulotką, a dwujęzyczną książeczką co najmniej 16-stronicową.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-625585894088939987?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/625585894088939987/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/film-promo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/625585894088939987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/625585894088939987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/film-promo.html' title='Film promo!'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-2124265184401182052</id><published>2009-08-07T19:05:00.007+02:00</published><updated>2009-08-07T19:50:29.344+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Yello żyje!</title><content type='html'>Blank i Meier wracają! 2 października, po 6 latach przerwy, ukazać się ma nowy album &lt;a href="http://www.yello.ch/"&gt;Yello&lt;/a&gt;. Szwajcarzy są u mnie w top five ulubionych kapel, więc nietrudno sobie wyobrazić, jak się cieszę. A jeśli dodam, że nowy krążek na październik zapowiedziało też Waltari, a Midge Ure na listopad koncert w Polsce - szykuje się smaczna jesienna uczta muzyczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim jednak do niej dojdzie, już jutro w klubie Luka przy ul. Zgierskiej 26a, odbędzie się kolejna depeszowska impreza. Uszy należy przygotować na zwiększoną dawkę U2, oczywiście z racji występu Bono i jego załogi w Chorzowie. Cóż, fanem Irlandczyków jestem średnim - z ich dorobku najchętniej słucham krążków &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Achtung Baby&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zooropa&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Snxolv7ocXI/AAAAAAAAEIw/mew0RVuMZV8/s1600-h/slajd-0908.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 168px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Snxolv7ocXI/AAAAAAAAEIw/mew0RVuMZV8/s200/slajd-0908.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5367279853649817970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Sierpniowy &lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.klubslajd.pl/magazyn/?q=node/22"&gt;Slajd&lt;/a&gt; już w dystrybucji, więc anonsuję delikatnie, że tym razem umieściłem w nim tekścik o łączeniu tego co drukowane z tym co wirtualne na przykładzie między innymi dokonań Śledziowych i KRL-owych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Praca przy festiwalu komiksu wre. Jeśli dobrze policzyłem, to pokażemy około 15 wystaw. Ze stanów przylecą prace Willa Eisnera, a z Belgii Zbigniewa i Grażyny Kasprzaków oraz Marvano. Będą też m.in. ekspozycje Bogusława Polcha, stowarzyszenia Contur, City Stories, polskiej ilustracji książkowej, komiksu greckiego oraz Jerzego Wróblewskiego. W tym ostatnim przypadku zaproponowałem spadkobiercom rysownika, aby była to wystawa tematyczna. I taka też będzie - w całości poświęcona kapeluszom, rewolwerom, Indianom, kowbojom, szeryfom i dyliżansom. Materiał jest świetny!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Snxo2oP_rAI/AAAAAAAAEI4/MS1tOeQs3zE/s1600-h/wroblewski_pasek.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 124px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Snxo2oP_rAI/AAAAAAAAEI4/MS1tOeQs3zE/s320/wroblewski_pasek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5367280143645518850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-2124265184401182052?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/2124265184401182052/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/yello-zyje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/2124265184401182052'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/2124265184401182052'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/yello-zyje.html' title='Yello żyje!'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Snxolv7ocXI/AAAAAAAAEIw/mew0RVuMZV8/s72-c/slajd-0908.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-8504425546768270470</id><published>2009-08-05T20:43:00.006+02:00</published><updated>2009-08-05T21:25:46.872+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Tu mieszkałem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Snnb2U2L0BI/AAAAAAAAEIY/qbgNdAp5xqI/s1600-h/cieszyn_01.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 241px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Snnb2U2L0BI/AAAAAAAAEIY/qbgNdAp5xqI/s320/cieszyn_01.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366562157344051218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wracając z &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/waltari.html"&gt;koncertu Waltari&lt;/a&gt; w Hlucinie, odwiedziłem Cieszyn. Nie bez powodu. To miasto, w którym się urodziłem i mieszkałem przez jakieś 3,5 roku. Nie będę ukrywał - niewiele pamiętam z tego okresu (a właściwie nic - na podstawie opowieści rodziców mogę sobie jedynie wyobrazić, jak to moje życie mogło wtedy wyglądać). Od lat 70. byłem w Cieszynie najwyżej jakieś trzy razy - ostatnio w połowie lat 90., gdy z grupą znajomych przekraczaliśmy granicę. Było o tyle śmiesznie, że straż graniczna nie chciała mnie przez te granice przepuścić - tak bardzo zdjęcie w paszporcie różniło się od mojego ówczesnego wyglądu. Fotografia przedstawiała bowiem wąsatego młodzieńca z bujną grzywką, a paszport do okienka podawał wygolony na łyso facet z bródką. Dopiero okazanie wszystkich posiadanych przez mnie przy sobie dokumentów oraz wstawiennictwo znajomych przekonało strażników, że ja to ja. Ale i w dzieciństwie miałem niejedną przygodę na moście granicznym. Na przykład, korzystając z nieuwagi ojca, dałem nogę w kierunku mostu na Olzie i przemknąłem pod szlabanem. Dopiero bracia Czesi mnie zhaltowali. Ojciec otrzymał mocną reprymendę, w końcu nielegalnie przekroczyłem granicę i mogłem jeszcze chcieć coś przemycić.  Moi rodzice mieszkali w Cieszynie bardzo blisko przejścia granicznego - przy ul. Armii Czerwonej (obecnie ul. Głęboka - władze przywróciły przedwojenną nazwę ulicy). Niedzielny poranek minionego weekendu upłynął mi więc na sposób krajoznawczo-sentymentalny. Do Cieszyna jeszcze wrócę, bo ładnie tam jest (na zdjęciach ul. Głęboka - dość pustawa, bo zdjęcia nie dość, że niedzielne, to jeszcze z bardzo wczesnej godziny).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Snnb7Z661nI/AAAAAAAAEIg/ktLF9dQz4no/s1600-h/cieszyn_02.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 222px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Snnb7Z661nI/AAAAAAAAEIg/ktLF9dQz4no/s320/cieszyn_02.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366562244605433458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem przybywa prac do urodzinowej antologii Tadeusza Baranowskiego. Poniżej kadr z planszy autorstwa Piotra Nowackiego. Niebawem kolejne zajawki, a niezdecydowanych zapraszam do rysowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnncFWerXNI/AAAAAAAAEIo/7VHWQxF12I4/s1600-h/nowacki_kadr.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 257px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnncFWerXNI/AAAAAAAAEIo/7VHWQxF12I4/s320/nowacki_kadr.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366562415480364242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-8504425546768270470?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/8504425546768270470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/tu-mieszkaem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8504425546768270470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8504425546768270470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/tu-mieszkaem.html' title='Tu mieszkałem'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Snnb2U2L0BI/AAAAAAAAEIY/qbgNdAp5xqI/s72-c/cieszyn_01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-6910247792190205244</id><published>2009-08-03T23:36:00.007+02:00</published><updated>2009-08-04T00:23:50.675+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Waltari!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SndiWNwIuPI/AAAAAAAAEH4/tHAFdg1ZvkI/s1600-h/waltari_01.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 226px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SndiWNwIuPI/AAAAAAAAEH4/tHAFdg1ZvkI/s320/waltari_01.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365865614823438578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To się musiało kiedyś wydarzyć! Szkoda, że tak późno, ale ważne, że w ogóle. Fińskiego zespołu &lt;a href="http://www.myspace.com/waltarimusic"&gt;Waltari&lt;/a&gt; słucham od 1994 roku, gdy w ręce moje wpadła płyta &lt;span style="font-style: italic;"&gt;So Fine!&lt;/span&gt;. Za to, co na niej usłyszałem, pokochałem ich miłością dozgonną. Przez lata uzbierałem zdecydowaną większość dyskografii - znajomy przywoził mi ich płyty nawet z Finlandii. Do pełni szczęścia brakowało jednego - koncertu. Tak się jakoś dziwnie składa, że oprócz Finów największymi fanami &lt;a href="http://www.waltarimusic.com/"&gt;Waltari&lt;/a&gt; są... Czesi. Przy okazji każdej trasy koncertowej, Kartsy Hatakka (lider formacji) i jego zespół grają 3-4 koncerty u naszych południowych sąsiadów. Nie inaczej jest (a raczej było) i w tym roku. Na jeden z trzech występów postanowiłem się wybrać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SndifMZgUiI/AAAAAAAAEIA/RN50v2Vibqc/s1600-h/waltari_02.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 229px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SndifMZgUiI/AAAAAAAAEIA/RN50v2Vibqc/s320/waltari_02.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365865769078903330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Padło na &lt;a href="http://www.sterkovnamusic.com/"&gt;Sterkovna Open Music&lt;/a&gt; w Hlucinie koło Ostravy. Z lokalnych bandów raczej nic mnie nie zachwyciło, za to gwiazda imprezy przejechała po wszystkich jak walec. Grali prawie dwie godziny, a że promują swoje drugie wydawnictwo w stylu best of, to było naprawdę przebojowo (jeśli oczywiście zna się twórczość zespołu). Dla takich chwil warto żyć! Zapewne mogło być lepsze nagłośnienie, ale przy pierwszym razie z zespołem nie zwraca się na takie rzeczy większej uwagi. I tak dobrze, że dziabnąłem kilka fotek, bo raczej oddałem się euforii. Dla niewtajemniczonych - Waltari gra wybuchową mieszankę death metalu, hard rocka, heavy metalu, hip hopu, industrialu, popu, progressive metalu, punka, rapu, symphonic metalu, techno i thrash metalu. Na październik zapowiadają nowy krążek. Kocham Waltari!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SndisMF8T5I/AAAAAAAAEII/4vevdo3pr30/s1600-h/waltari_03.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 211px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SndisMF8T5I/AAAAAAAAEII/4vevdo3pr30/s320/waltari_03.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365865992335150994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sndi4yIAEeI/AAAAAAAAEIQ/gUn0Mm94eDc/s1600-h/waltari_04.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 248px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sndi4yIAEeI/AAAAAAAAEIQ/gUn0Mm94eDc/s320/waltari_04.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365866208702763490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-6910247792190205244?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/6910247792190205244/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/waltari.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6910247792190205244'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6910247792190205244'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/08/waltari.html' title='Waltari!'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SndiWNwIuPI/AAAAAAAAEH4/tHAFdg1ZvkI/s72-c/waltari_01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-4528582158796371197</id><published>2009-07-31T23:50:00.007+02:00</published><updated>2009-08-01T00:25:20.007+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Nawarstwienie</title><content type='html'>Przypomina o sobie niespodziewanie i bardzo brutalnie, wcześniej czając się w ukryciu i strojąc złośliwe uśmieszki. Spada na człowieka nagle, jak jastrząb jaki. I zadaje rany. Deadline. Dopadł mnie, ale chyba wybrnąłem z tego nieoczekiwanego spotkania obronną ręką. Takie tam scenario na cztery plansze - jak będzie zrealizowane, to się pochwalę. I to nie koniec. Masa kolejnych deadline'ów już czyha. Ale ja lubię to napięcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A skoro już jesteśmy przy komiksach. Jeśli ktoś zerka od czasu do czasu na &lt;a href="http://www.komiksfestiwal.com"&gt;stronę&lt;/a&gt; festiwalu komiksu, ten wie, że do Łodzi przyjadą &lt;a href="http://lambiek.net/artists/b/baranko_igor.htm"&gt;Igor Baranko&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.aleksandarzograf.com/"&gt;Aleksandar Zograf&lt;/a&gt;. Ja się cieszę. No i &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Peter_Milligan"&gt;Peter Milligan&lt;/a&gt; pewnie też (w końcu zapowiedział się w ostatnim &lt;a href="http://ziniol.blogspot.com/"&gt;Ziniolu&lt;/a&gt;).  Na stronie MFKiG więcej ciekawych newsów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro jesteśmy przy newsach, w nawiązaniu do &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/depeche-w-odzi.html"&gt;tego&lt;/a&gt; wpisu - dziś oficjalnie potwierdzone zostały dwa koncerty Depeche Mode w Łodzi! 10 i 11 lutego 2010 roku! Yeah! Sprzedaż biletów rusza po północy 4 sierpnia. Dodając do owych występów before party i dwa after party - szykuje się niezły maraton. Muzyko, pozwól żyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój pierworodny w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego kończy 9 lat. Przyjątko i prezenciki odbyły się dzisiaj. A poniższe zdjęcia z jeździeckiego urlopu. Jubilat oraz jego siostra zgłębiają tajniki hippiki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnNtL4ShEqI/AAAAAAAAEHo/T9kk_jZOj_M/s1600-h/kuba_kon.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 282px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnNtL4ShEqI/AAAAAAAAEHo/T9kk_jZOj_M/s320/kuba_kon.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364751631984431778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnNtWTG231I/AAAAAAAAEHw/swVN8xWIsl8/s1600-h/ewa_kon.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 306px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnNtWTG231I/AAAAAAAAEHw/swVN8xWIsl8/s320/ewa_kon.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364751810981977938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-4528582158796371197?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/4528582158796371197/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/nawarstwienie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4528582158796371197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4528582158796371197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/nawarstwienie.html' title='Nawarstwienie'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnNtL4ShEqI/AAAAAAAAEHo/T9kk_jZOj_M/s72-c/kuba_kon.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-6982575738210035459</id><published>2009-07-29T22:32:00.008+02:00</published><updated>2009-07-29T23:29:36.782+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Po urlopie</title><content type='html'>Zleciało niczym strzał z bicza. Tym bardziej, że większość urlopu spędziłem w okolicznościach obozu jeździeckiego (co wcale nie znaczy, że zasiadłem w siodle). Zamieszkiwaliśmy na obrzeżach Witnicy (mniej więcej w połowie drogi między Gorzowem a Kostrzynem) w leśnej agroturystyce. Okolica bogata w ptactwo i zwierzynę (czaple na wyciągnięcie ręki, a ongiś i bociany czarne tam widywano) oraz napoje. Na te ostatnie chciałbym zwrócić uwagę, gdyż w Witnicy działa (i to długo, bo od 1848 roku) &lt;a href="http://www.browar-witnica.pl/"&gt;browar&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnC8lRWTLSI/AAAAAAAAEHI/9Va_TSAGn-w/s1600-h/browar_witnica.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 239px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnC8lRWTLSI/AAAAAAAAEHI/9Va_TSAGn-w/s320/browar_witnica.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5363994504696376610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wieczory po upalnych dniach (ale także i w te zimniejsze dni, choć nie było ich wiele) można było uatrakcyjniać co najmniej kilkoma gatunkami pożywnych, najlepiej dobrze schłodzonych napojów. Żadnych puszek, tylko butelki (zwrotne za okazaniem paragonu). Nie udało mi się przedrzeć przez całą ofertę browaru (zwłaszcza przez piwa eksportowe, bo ich w sklepach nie znalazłem), ale z tego, co popróbowałem, to &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lubuskie jasne naturalne&lt;/span&gt; do gustu przypadło mi najbardziej. Nawet &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Witnicki Porter&lt;/span&gt; dawał radę, choć nie przepadam za ciemnymi piwami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnC859VdmVI/AAAAAAAAEHQ/QQXvKkGIgjI/s1600-h/lubuskie_porter.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 294px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnC859VdmVI/AAAAAAAAEHQ/QQXvKkGIgjI/s320/lubuskie_porter.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5363994860101409106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnC9NNDqEEI/AAAAAAAAEHY/-IKblaxKsHU/s1600-h/beer_mocne.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnC9NNDqEEI/AAAAAAAAEHY/-IKblaxKsHU/s320/beer_mocne.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5363995190739210306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni spędziliśmy w okolicach Bałtyku. Zanocowaliśmy m.in. w Wolinie i Dziwnowie. Ostatecznie przekonałem się, że jeśli wczasy nad morzem, to najwyżej 4-dniowe. Owszem, dzieciaki miały powody do radości i nawet opad nie był im straszny, gdy fikały na plaży i w wodzie (choć generalnie przeważała pogoda wakacyjna). Ale leżenie na piasku i zamienianie się w skwarkę to zdecydowanie nie dla mnie atrakcja. Na szczęście wieczorkiem można było ostudzić organizm &lt;span style="font-style: italic;"&gt;niepasteryzowanym Bosmanem&lt;/span&gt; (butelki zwrotne, paragon).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnC9fvAAWvI/AAAAAAAAEHg/9bRU9tnB2ms/s1600-h/bosman.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 236px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnC9fvAAWvI/AAAAAAAAEHg/9bRU9tnB2ms/s320/bosman.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5363995509088344818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Do festiwalu komiksowego raptem dwa miesiące. Niebawem nowe, ciekawe informacje. A na razie przypominam, że szykujemy antologię ku czci &lt;a href="http://tbaranowski.com/"&gt;Tadeusza Baranowskiego&lt;/a&gt;, który kończy w tym roku emerytalne 65 lat. Pisze o tym chociażby &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Antologia-dla-Baranowskiego-w32249"&gt;Polter&lt;/a&gt;. Niestety, w tym roku nie będzie w Łodzi ani mistrza ani jego wystawy - raz, że z racji remontu nowego wiejskiego lokum wszystko ma w kartonach niedostępne, a dwa - planowaną operację kręgosłupa może mieć w okolicach początku jesieni. Umówiliśmy się zatem na festiwal przyszłoroczny. A Tadeuszowi Baranowskiemu życzę raz jeszcze dużo zdrowia!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-6982575738210035459?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/6982575738210035459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/po-urlopie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6982575738210035459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/6982575738210035459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/po-urlopie.html' title='Po urlopie'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SnC8lRWTLSI/AAAAAAAAEHI/9Va_TSAGn-w/s72-c/browar_witnica.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-9160683084166580020</id><published>2009-07-10T22:15:00.006+02:00</published><updated>2009-07-10T23:08:07.883+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Urlop</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SletDQEfRxI/AAAAAAAADa0/2xzcb00IR1o/s1600-h/slajd-0907.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 168px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SletDQEfRxI/AAAAAAAADa0/2xzcb00IR1o/s200/slajd-0907.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5356940553145501458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zaczął się wczoraj. W związku z tym pół dnia spędziłem w pracy porządkując różne sprawy, a i tak nie ze wszystkim zdążyłem. Dziś do pracy nie poszedłem (aczkolwiek nie wiem, czy ktoś by się zdziwił, gdybym się w niej pojawił). Pisałem za to w domu (tekst do sierpniowego &lt;a href="http://www.klubslajd.pl/magazyn/"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Slajdu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;). I jak tak pisałem, to zrobiłem zdjęcie zjawiska atmosferycznego, gdyż mnie urzekło. A lipcowy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Slajd&lt;/span&gt; można sobie poczytać &lt;a href="http://www.klubslajd.pl/magazyn/?q=node/22"&gt;tutaj&lt;/a&gt; (jest tam tekścidło ogólnorozwojowe o antologiach komiksowych).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SletMpgTcBI/AAAAAAAADa8/_1QWi-Yuq8c/s1600-h/tecza.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 210px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SletMpgTcBI/AAAAAAAADa8/_1QWi-Yuq8c/s320/tecza.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5356940714591875090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Podczas wczorajszego pobytu w pracy puściłem w świat info o tym, że robimy antologię ku chwale Tadeusza Baranowskiego. Wszystkich rysujących i podzielających mój zachwyt nad twórczością pana Tadeusza proszę o przyjęcie zaproszenia i popełnienie jednej planszy komiksowej w stylu "tribute to". O przedsięwzięciu donoszą &lt;a href="http://www.wrak.pl/"&gt;Wrak&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Antologia-dla-Baranowskiego-w32249"&gt;Polter&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://komiks.nast.pl/nowosci/10148/W-holdzie-Baranowskiemu/"&gt;Aleja&lt;/a&gt;, podając szczegóły wszelakie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu jeszcze jeden filmik z cyklu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pik i Robi&lt;/span&gt;. Tym razem odcinek szczególny, więc tym bardziej zapraszam do jego obejrzenia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="380" height="318"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/fyQjg-PZsO0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/fyQjg-PZsO0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="380" height="318"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podejrzewam, że w najbliższym czasie dostęp do Internetu będę miał ograniczony. Może to się wiązać z tym, że kolejny wpis pojawi się tu pod koniec lipca. Do przeczytania zatem!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-9160683084166580020?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/9160683084166580020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/urlop.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/9160683084166580020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/9160683084166580020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/urlop.html' title='Urlop'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SletDQEfRxI/AAAAAAAADa0/2xzcb00IR1o/s72-c/slajd-0907.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-4357820593271657302</id><published>2009-07-08T21:55:00.006+02:00</published><updated>2009-07-08T22:44:09.770+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>DAF i Largo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SlUDsk3oFKI/AAAAAAAAB3Q/VeR3cHkmcTA/s1600-h/das+beste+von+daf.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SlUDsk3oFKI/AAAAAAAAB3Q/VeR3cHkmcTA/s200/das+beste+von+daf.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5356191396173190306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na pewno zrobię tu kiedyś ranking moich ulubionych płyt "the best of...". Tym bardziej, że w wielu przypadkach takie wydawnictwa są coraz bardziej wypasione (czymś trzeba przyciągnąć fanów, którzy przy braku fajerwerków edytorskich ściągną materiał z netu). Co prawda &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Das Beste von DAF&lt;/span&gt; akurat wodotrysków jest pozbawiony, ale przytuliłem tę kompilację z uśmiechem od ucha do ucha. &lt;a href="http://www.myspace.com/deutschamerikanischefreundschaft"&gt;Deutsch Amerikanishen Freundschaft&lt;/a&gt; poznałem na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku. Kumpel mial ich wydawnictwa na analogach i przegrał mi na kasety. Spodobali mi się wtedy bardzo. Elektroniczny minimalizm, mocna perkusja z automatu i nerwowy śpiew, oczywiście po niemiecku. Trochę mi się kojarzyli z &lt;a href="http://www.myspace.com/revega"&gt;Suicide&lt;/a&gt;, a to bardzo dobra rekomendacja (choć DAF jest zdecydowanie mniej psychodeliczny - w końcu porządek musi być). Kaset z muzyka DAF już dawno nie mam, a płyty czekają w długiej zakupowej kolejce. Stąd pojawienie się w tym roku &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Das Beste von DAF&lt;/span&gt; niezwykle mnie ucieszyło - jeden krążek, 20 kawałków, z największymi przebojami (jeśli tak można je nazwać): &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Der Mussolini&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Alle Gegen Alle&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sato Sato&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Der Rauber Und Der Prinz&lt;/span&gt;. I kto wie, czy ten składak nie wystarczy i czy nie odpuszczę całej dyskografii. Tak jak zrobiłem to w przypadku kilku innych kapel, ale o tym może przy okazji tworzenia wspomnianego na początku rankingu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SlUDzoOzqtI/AAAAAAAAB3Y/SBd4R17p3Fk/s1600-h/largo+winch+01.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 146px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SlUDzoOzqtI/AAAAAAAAB3Y/SBd4R17p3Fk/s200/largo+winch+01.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5356191517334809298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nic na to nie poradzę - uwielbiam scenariusze Van Hamme'a, zwłaszcza te sensacyjne. Cieszę się, że Egmont wziął na warsztat &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Largo Wincha&lt;/span&gt; i wyda tę serię od początku. W nieukrywaną przyjemnością przeczytałem zbiorcze wydanie pierwszych czterech tomów, odświeżając znajomość z tytułowym młodym finansitą (pojedyncze albumy wydane wcześniej przez Twój Komiks trafią zapewne na Allegro - może ktoś reflektuje?). Oczywiście nie ustajemy z dążeniach do sprowadzenia Van Hamme'a do Łodzi. Raz dał się nawet namówić, ale jak wiadomo - nie przyjechał z racji kontuzji kończyny dolnej odniesionej na polu golfowym. Ostatni raz widzieliśmy się z nim na festiwalu w Lucca (Italy). Nie powiedział "nie", ale też nie powiedział "tak". Przypiął sobie jednak do klapy marynarki pewien pin (patrz zdjęcie), może to jakiś znak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SlUEesvS1vI/AAAAAAAAB3g/M_8jmRHZwVU/s1600-h/vanhamme.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 269px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SlUEesvS1vI/AAAAAAAAB3g/M_8jmRHZwVU/s320/vanhamme.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5356192257279186674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-4357820593271657302?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/4357820593271657302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/daf-i-largo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4357820593271657302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4357820593271657302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/daf-i-largo.html' title='DAF i Largo'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SlUDsk3oFKI/AAAAAAAAB3Q/VeR3cHkmcTA/s72-c/das+beste+von+daf.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-7870504553151880621</id><published>2009-07-06T21:33:00.011+02:00</published><updated>2009-07-06T22:55:40.816+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Robota oraz IamX</title><content type='html'>Nie wiem, czy to się dobrze skończy - obok mnie stoi durszlak pełen soczystych czereśni. W weekend u teściów zrywane. A niech tam, co ma być to będzie - sięgam po następną. A propos weekendu (w sensie, że czas wolny wtedy jest zazwyczaj) - w czwartek rozpocznę najdłuższy z możliwych wolny od pracy okres w roku, czyli zasłużony urlop. Pojedziemy tu i tam, by nabrać sił przed kampanią sierpniowo-październikową, czyli ostatecznym czasem przygotowywania &lt;a href="http://www.komiksfestiwal.com/"&gt;festiwalu komiksowego&lt;/a&gt; (to ja), a familia przed szkolnym rokiem (młodsza latorośl jako ostatnia w rodzinie rozpocznie w tym roku edukację). A że pracy niemało, to dziś poszedłem do zakładu na 8.00, a opuściłem go jakoś tak około 19.00. I najbliższe dwa dni zapowiadają się podobnie, bo przed urlopem sporo spraw do ustalenia, wyjaśnienia, pogrożenia, nakrzyczenia, opisania, policzenia, rąk opadnięcia, uporządkowania, zasygnalizowania etc. Lista gości zagranicznych jeszcze się kreuje i nie jest zamknięta. Jeśli dobrze pójdzie, to do już znanych autorów dołączy nawet pięciu kolejnych. Jestem natomiast po słowie z Tadeuszem Baranowskim i na tę chwilę nie wiemy, czy w tym roku uda się zrealizować nasze pomysły (może chociaż jeden zrobimy). Przeprowadzka i remont (przepraszam, remanent) to jedno, a operacja Tadeuszowego kręgosłupa to bardzo poważna sprawa. Więc pewnie wystawę i spotkanie przełożymy na rok przyszły. Ciekawie zapowiada się natomiast ekspozycja prac Jerzego Wróblewskiego, roboczo zatytułowana "western". W sumie wystaw będzie chyba 14. Myślę, że pod koniec lipca upublicznimy wstępny, roboczy program festiwalu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu kolejny filmik z udziałem &lt;a href="http://pikirobi.blogspot.com/"&gt;Pika i Robiego&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="380" height="318"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/liI_CFJMtcc&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/liI_CFJMtcc&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="380" height="318"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze muzyka. Najpierw koleżanka Coma przesłała mi w ramach wymiany muzycznych doświadczeń jeden z kawałków &lt;a href="http://www.myspace.com/iamx"&gt;IamX&lt;/a&gt; z pierwszego krążka. Wpadło jednym uchem, wypadło drugim. Ale już wtedy zauważyłem jakaś taką dziwną histeryjkę rodząca się wokół solowego projektu Chrisa Cornera (Sneaker Pimps). Potem kolega Newman, już ogarnięty ową histeryjką, polecił mi przesłuchać pierwszy i drugi krążek. No i ten drugi zrobił na mnie wrażenie. Płyty IamX wylądowały na półce. Resztę załatwiły: koncert na &lt;a href="http://www.castleparty.com/"&gt;Castle Party&lt;/a&gt; w Bolkowie w 2007 roku, ubiegłoroczny występ w warszawskiej Proximie oraz koncertowa płyta &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Live In Warsaw&lt;/span&gt;. Stałem się elementem histeryjki. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SlJjD-2w2bI/AAAAAAAAB3I/9ELYl2D-Yds/s1600-h/Kingdom+of+Welcome+Addiction.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SlJjD-2w2bI/AAAAAAAAB3I/9ELYl2D-Yds/s200/Kingdom+of+Welcome+Addiction.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355451826960390578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;I oto niedawno ukazała się trzecia płyta IamX - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kingdom Of Welcome Addiction&lt;/span&gt;. Od razu powiem - nie przebiła &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Alternative&lt;/span&gt;, czyli swojej poprzedniczki, na której właściwie każdy kawałek jest rewelacyjny. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kingdom...&lt;/span&gt;, jak dla mnie, jest zbyt oszlifowany, ogładzony. Ma zadziorne kawałki, ale nie mają one takiej chropowatości w brzmieniu, jaka urzekła mnie w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Alternative&lt;/span&gt;. Nie brakuje oczywiście ładnych melodii, elektronicznych dźwięków (jak ja je lubię...), temp szybkich i wolnych oraz tych na trzy. I co by nie pisać, to wciąż kawał porządnej muzy, oscylującej między synth, alternatywą i popem. Więc się z tej histeryjki nie wypisuję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-7870504553151880621?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/7870504553151880621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/robota-oraz-iamx.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7870504553151880621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7870504553151880621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/robota-oraz-iamx.html' title='Robota oraz IamX'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SlJjD-2w2bI/AAAAAAAAB3I/9ELYl2D-Yds/s72-c/Kingdom+of+Welcome+Addiction.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-8417769612524489120</id><published>2009-07-04T21:19:00.008+02:00</published><updated>2009-07-04T22:09:00.302+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Awans i pies</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sk-1NXLzgJI/AAAAAAAAB3A/eNcfIlGedmo/s1600-h/malgo_02am.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 278px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sk-1NXLzgJI/AAAAAAAAB3A/eNcfIlGedmo/s320/malgo_02am.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5354697723133264018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie, nie, to nie ja awansowałem. To małżonka moja - Małgorzata. Od lat jeździ konno, ma też uprawnienia instruktora jazdy konnej (choć przede wszystkim jest matematyczką). Od bodajże 10 lat jest także sędzią w powożeniu i skokach. I właśnie zdobyła drugą klasę sędziowską w obydwu konkurencjach. Zapewne świętuje teraz sukces z sędziowską bracią (bo pojechała sobie na zawody do &lt;a href="http://sielanka.home.pl/pl/"&gt;W&lt;/a&gt;&lt;a href="http://sielanka.home.pl/pl/"&gt;arki&lt;/a&gt;), a ja wypiję coś zimnego, łącząc się z nią telepatycznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sk-0QBB5blI/AAAAAAAAB24/uQ02OaCP_sU/s1600-h/spacedog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 144px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sk-0QBB5blI/AAAAAAAAB24/uQ02OaCP_sU/s200/spacedog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5354696669214109266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W naszym domu pojawił się pies. I to nie byle jaki. Bo to pies kosmiczny. Jestem po lekturze &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Spacedoga&lt;/span&gt; (wyd. &lt;a href="http://ladidabooks.blogspot.com/"&gt;Ladida Books&lt;/a&gt;) i powiem, że mnie się ta nowelka bardzo, bardzo podoba. Raz, że fajna historia, dwa, że przyjaźnie graficznie narysowana (kreska i kolory powodują, że chce się wracać do tej książeczki i oglądać dla samej przyjemności oglądania), a trzy - przesłanie, które może i banalne, ale bardzo współgra z moją duszą. Dogłębniejszą analizę &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Spacedoga&lt;/span&gt; pozostawiam znawcom i krytykom. Albowiem, jeśli będę coś polecał na blogu komiksowego, to właśnie z racji takiej, że mi się dana rzecz najzwyczajniej w świecie podoba (bez dogłębnej analizy, uwarunkowań, odniesień, porównań etc.). Przy okazji przypominam, że już od jakiegoś czasu wiadomo, iż &lt;a href="http://www.dorgathen.org/"&gt;H&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.dorgathen.org/"&gt;endrik Dorgathen&lt;/a&gt; przyjedzie w paździeniku na &lt;a href="http://www.komiksfestiwal.com/"&gt;festiwal&lt;/a&gt; do Łodzi. Co bardzo mnie cieszy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-8417769612524489120?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/8417769612524489120/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/awans-i-pies.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8417769612524489120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8417769612524489120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/awans-i-pies.html' title='Awans i pies'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sk-1NXLzgJI/AAAAAAAAB3A/eNcfIlGedmo/s72-c/malgo_02am.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-4189574597316333905</id><published>2009-07-03T22:53:00.006+02:00</published><updated>2009-07-04T00:02:31.169+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Depeche w Łodzi!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sk5-3d85E_I/AAAAAAAAB2g/O1W9U6EOkF0/s1600-h/124+P6100167+a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sk5-3d85E_I/AAAAAAAAB2g/O1W9U6EOkF0/s320/124+P6100167+a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5354356498388030450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I to jest wiadomość dnia! Ba - tygodnia, może nawet miesiąca (choć lipiec dopiero się zaczyna i nie wiadomo, co nas jeszcze czeka). Najpierw odwołali koncert w stolicy. I tak nie planowałem na nim być, bo wybrałem &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/o-moj-gorze.html"&gt;Berlin&lt;/a&gt;, ale ze 25 tysięcy ludzi kupiło bilety i obeszło się smakiem (jak wiadomo, Gahan zaniemógł i 14 koncertów &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tour Of The Universe&lt;/span&gt; poszło w niebyt).  I oto dziś gruchnęła wieść - Depeche Mode jednak zagra w Polsce podczas tej trasy. Gdzie zagra? W Łodzi! I to dwa razy! 10 i 11 lutego 2010 roku, w nowej hali Arena Łódź - największym tego typu obiekcie w Polsce. Wiadomość o koncertach DM w Łodzi jest też o tyle ważna, bo pokazuje, że włodarze nowej hali zamierzają starać się o organizację dużych, dobrych koncertów (czy w ogóle imprez).  Mam nadzieję, że pracują tam ludzie, którzy nie będą czekali na to, aż ktoś łaskawie zechce wynająć obiekt. Bo to w ich gestii leży staranie się o występy gwiazd, trzymanie ręki na pulsie i sprawdzanie, jakie zespoły planują trasy koncertowe, jakie szykują się w Europie i na świecie imprezy sportowe, widowiska etc.  Życzę im (i sobie) nie tylko sprawnego zarządzania, ale i dalekowzroczności w budowaniu programu. W innym wypadku te niemal 300 mln zł, jakie kosztowała hala (na zdjęciu poniżej - fot. Tomasz Stańczak/AG), okażą się pieniędzmi zmarnowanymi. Szefowie katowickiego Spodka (o którym się dużo mówiło a propos przyszłorocznego koncertu DM) wiedzą już, że mają w Łodzi nie lada konkurencję, która (bardzo bym tego chciał) będzie rosła w siłę. Sprzedaż biletów na DM ruszyć ma podobno nawet w przyszłym tygodniu. Kto się wybiera?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sk5_Cs1E3zI/AAAAAAAAB2o/F6YENuoHB8E/s1600-h/arena+lodz+-+fot+tomasz+stanczak+AG.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sk5_Cs1E3zI/AAAAAAAAB2o/F6YENuoHB8E/s320/arena+lodz+-+fot+tomasz+stanczak+AG.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5354356691360341810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A skoro jesteśmy przy Depeche Mode - jutro, czyli w sobotę 4 lipca w klubie Luka przy ul. Zgierskiej 26a, odbędzie się &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Party Of The Universe&lt;/span&gt;. Nietrudno się domyślić, za co będą wznoszone toasty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reklamują bloga &lt;a href="http://pikirobi.blogspot.com/"&gt;Pik i Robi&lt;/a&gt; na &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Pik-i-Robi-komiksowo-i-filmowo-w32127"&gt;Polterze&lt;/a&gt;. Bardzo miło z ich strony. To ja w takim razie odeślę do kolejnego absurdalnego filmiku z udziałem tytułowych bohaterów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="380" height="318"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/iRlKd0cXHOg&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/iRlKd0cXHOg&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="380" height="318"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-4189574597316333905?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/4189574597316333905/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/depeche-w-odzi.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4189574597316333905'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/4189574597316333905'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/depeche-w-odzi.html' title='Depeche w Łodzi!'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sk5-3d85E_I/AAAAAAAAB2g/O1W9U6EOkF0/s72-c/124+P6100167+a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-3304124469067902760</id><published>2009-07-01T21:42:00.006+02:00</published><updated>2009-07-01T22:36:53.587+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Nazbierało się</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkvHpvPRFbI/AAAAAAAAB2Q/uvzGDG7I4X4/s1600-h/citystories_dl.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 261px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkvHpvPRFbI/AAAAAAAAB2Q/uvzGDG7I4X4/s320/citystories_dl.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353592101929031090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Naszych włoskich gości, którzy przyjechali robić czwarty album &lt;a href="http://www.citystories.eu/"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, media dokładnie obfotografowały, nagrały i potraktowały kamerą. Powyżej wzmianka z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Polski The Times - Dziennika Łódzkiego&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkvH4Hvgg_I/AAAAAAAAB2Y/piwTDu3L09A/s1600-h/wioslarz+kettler_promo.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 246px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkvH4Hvgg_I/AAAAAAAAB2Y/piwTDu3L09A/s320/wioslarz+kettler_promo.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353592349024879602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj odbyłem służbową podróż do stolicy kraju naszego celem nie tylko odwiedzenia &lt;a href="http://www.komikslandia.pl/"&gt;Komikslandii&lt;/a&gt;, ale także, a może przede wszystkim - spotkania się z m.in. z największym wydawcą komiksów w Polsce oraz wejścia w wysokie progi różnych Bardzo Ważnych Instytucji. Wszędzie owocnie, konkretnie i na temat. A festiwal coraz bliżej (festiwal komiksu oczywiście - wszak bloga czytają nie tylko miłośnicy historyjek z dymkami i tych niemych, więc przypominam). I tak sobie byłem w tej Warszawie, a w Łodzi podczas przygotowanego przez naszą ekipę śniadania prasowego w kawiarni Łódzkiego Domu Kultury, światło dzienne ujrzała niespodzianka, jaką przygotowaliśmy na stoisko promocyjne Łodzi (kandydata do tytułu Europejska Stolica Kultury w &lt;a href="http://www.lodz2016.com/"&gt;2016&lt;/a&gt; roku) na &lt;a href="http://www.opener.pl/"&gt;Open'era&lt;/a&gt;. Mianowicie - każdy, kto na owo stoisko przyjdzie, będzie mógł... popływać ulicą Piotrkowską. Oto bowiem do urządzeń treningowo-rekreacyjnych nazywanych "wioślarzem" czy też "wiosłem" zostały podłączone komputery ze specjalnym oprogramowaniem oraz pokaźne "plazmy". Wcześniej do komputerów został wprowadzony obraz misternie obfotografowanej i zanimowanej Pietryny. Co więcej - podłączenie wszystkich "wioseł" do jednego serwera umożliwia rywalizację pomiędzy wioślarzami. Wszystkich obecnych na Open'erze zapraszam w imieniu ekipy, która już buduje stoisko, do regat i wygrywania zaproszeń na łódzkie festiwale. Nie sposób będzie też nie zauważyć intrygująco przebranych hostess.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem na &lt;a href="http://komiks.polter.pl/"&gt;Polterze&lt;/a&gt; można oglądać i komentować komiks &lt;a style="font-style: italic;" href="http://komiks.polter.pl/Czajnikt-na-gazie-c20027"&gt;Czajnikt na gazie&lt;/a&gt;, który popełniłem wspólnie z Robertem Trojanowskim na konkurs MFK w zeszłym roku (opublikował go już &lt;a href="http://ziniol.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ziniol&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; jakiś czas temu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze odrobina muzyki. Słabość do głosu i gitary Midge'a Ure'a mam od połowy lat 80, gdy był jeszcze wokalistą Ultravox. Dopiero niedawno udało mi się zdobyć reedycję jego solowej płyty &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Move Me&lt;/span&gt; (w nowym wydaniu zatytułowanej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Move Me+&lt;/span&gt;). Album wzbogacono o dodatkową płytę z wersjami koncertowymi wybranych piosenek z płyty (sporo w wersjach akustycznych, do których głos Ure'a pasuje teraz doskonale). Jest też trochę niepublikowanego wcześniej materiału. Cóż, Midge nie goni za tym, co w muzyce modne, lecz trzyma się swoich harmonii, brzmień i różnego poziomu (acz zawsze obecnego) nasączenia kompozycji melancholią. I za to go lubię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="380" height="318"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/wypp-sHprWY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/wypp-sHprWY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="380" height="318"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-3304124469067902760?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/3304124469067902760/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/nazbierao-sie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3304124469067902760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3304124469067902760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/07/nazbierao-sie.html' title='Nazbierało się'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkvHpvPRFbI/AAAAAAAAB2Q/uvzGDG7I4X4/s72-c/citystories_dl.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-904853578882276355</id><published>2009-06-29T22:51:00.003+02:00</published><updated>2009-06-29T23:24:46.097+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Wideo promo</title><content type='html'>Dziś krótko. Jeśli coś mało składnie będzie to: przyznaję piłem - przepraszam pardon (z czego to cytat?). Imieninki wypadły mi akurat 29 czerwca w tym roku. Przy okazji - wszystkim znajomym Pawłom i Piotrom z okazji ich święta tradycyjne "skocz do sklepu po następną" przesyła pamiętający imiennik (od bierzmowania mam Paweł, więc nie ma tu lipy, że Pawłom nie mogę życzyć jako ich imiennik).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/pik-i-robi.html"&gt;pisałem&lt;/a&gt; o wyjeździe z kumplami nad jezioro zapowiadałem garść filmów. W ferworze wypoczynku skręciliśmy to i owo, więc od czasu do czasu coś wrzucimy na &lt;a href="http://www.youtube.com"&gt;Youtube'a&lt;/a&gt;. Na ten przykład powstało kilka nowelek w zamyśle przeznaczonych do promowania bloga &lt;a href="http://pikirobi.blogspot.com"&gt;Pik i Robi&lt;/a&gt;. Oto pierwsza z nich. Cola, popcorn i oglądamy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="390" height="327"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/E5PuQ9SymN0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;border=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/E5PuQ9SymN0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="340" height="285"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobom wybierającym się na &lt;a href="http://www.opener.pl"&gt;Open'era&lt;/a&gt; do Gdyni polecam odszukanie stoiska promocyjnego Łodzi. Na odwiedzających czeka wiele atrakcji, w tym... A, to niespodzianka, ale po darmowych fliperach, które objechały pół Polski promując nasze starania o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w &lt;a href="http://www.lodz2016.com"&gt;2016&lt;/a&gt; roku nadszedł czas na pokazanie czegoś nowego. Poza tym jak zwykle ciała zmęczone oczekiwaniem na kolejnych artystów będzie można złożyć na wygodnych pufach. I zaproszenia na łódzkie imprezy festiwalowe będą (na festiwal komiksu też).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-904853578882276355?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/904853578882276355/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/wideo-promo.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/904853578882276355'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/904853578882276355'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/wideo-promo.html' title='Wideo promo'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-5323969029529847501</id><published>2009-06-27T22:02:00.005+02:00</published><updated>2009-06-27T22:35:29.180+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Książeczka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkaBYDHw-mI/AAAAAAAAB1A/dHFLPVUMzIM/s1600-h/gucio_cezar.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 239px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkaBYDHw-mI/AAAAAAAAB1A/dHFLPVUMzIM/s320/gucio_cezar.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352107457331133026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zostałem zaskoczony. Ale zacznijmy od początku. Co najmniej 10 lat temu, a może i więcej, zapewne w Łodzi, ale nie wykluczone, że w Warszawie, sprzedałem do antykwariatu (a może komuś na giełdzie na komiksowym festiwalu) książeczkę &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gucio i Cezar tam gdzie pieprz rośnie&lt;/span&gt;. I co? I od dwóch dni znowu jestem posiadaczem tej książeczki. Znajomy wypatrzył ją gdzieś i postanowił sprawić mi niespodziankę (dzięki Zbyszku!). Mógł przypuszczać, że Butenkowe dzieło było moją własnością, bo centralnie na okładce napisałem "Kasiński Piotr Klasa IIb" (i to by się zgadzało, bo w roku wydania tego egzemplarza, czyli w 1980, rzeczywiście chodziłem do IIb). Książeczkę przejmą do swojej biblioteczki dzieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkaBgBtAnRI/AAAAAAAAB1I/946PkvmgeNc/s1600-h/cs_09_04.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 228px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkaBgBtAnRI/AAAAAAAAB1I/946PkvmgeNc/s320/cs_09_04.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352107594389429522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czwarta edycja &lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt; w toku. Nie towarzyszę uczestnikom bez przerwy i dziś spotkałem ich jedynie w Pasażu Schillera, na anonsowanej w poprzednim &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/city-stories-4.html"&gt;wpisie&lt;/a&gt; imprezie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Art Dystrykt&lt;/span&gt;. Panowie widoczni na zdjęciu to Daniel Baum i Daniel Gembus. Przy sztalugach rysowali też pozostali twórcy zaangażowani w projekt. A &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Art Dystrykt&lt;/span&gt;, przynajmniej przez ten moment, kiedy go obserwowałem, okazał się całkiem fajną inicjatywą. Bo i nowe murale w pasażu się pojawiły, posadzono sporo roślin, a każdy mógł dać się sfotografować i zostać twarzą starań Łodzi o tytuł &lt;a href="http://www.lodz2016.com"&gt;Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku&lt;/a&gt; (efekty fotografowania mają być przedstawione we wrześniu).  Ja i moje dziecię żeńskiego rodzaju także daliśmy się złapać obiektywem. I teraz cierpliwie poczekamy na te wrześniowe plakaty.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-5323969029529847501?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/5323969029529847501/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/ksiazeczka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5323969029529847501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/5323969029529847501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/ksiazeczka.html' title='Książeczka'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkaBYDHw-mI/AAAAAAAAB1A/dHFLPVUMzIM/s72-c/gucio_cezar.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-3230373470018976361</id><published>2009-06-26T21:21:00.009+02:00</published><updated>2009-06-26T22:49:30.390+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>City Stories 4</title><content type='html'>Wczoraj pojawili się w Łodzi Włosi. Przybyli w bardzo konkretnym celu - wykorzystania swoich umiejętności do stworzenia komiksów. Ruszyła bowiem czwarta edycja międzynarodowego projektu komiksowego &lt;a href="http://www.citystories.eu/"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (strona działa i pełna jest komiksów do przeczytania on-line). Oczywiście, tak jak do tej pory, wspólnie z artystami z zagranicy opowieści obrazkowe o Łodzi będzie tworzyła reprezentacja z Polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkUvZGEur1I/AAAAAAAAB0o/oHAN3cJjA0g/s1600-h/cs_09_03.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 233px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkUvZGEur1I/AAAAAAAAB0o/oHAN3cJjA0g/s320/cs_09_03.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351735840373387090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z Italii przybyli do nas dwaj rysownicy: Armando Rossi i Michele Petrucci. Obrazki tego pierwszego można zobaczyć &lt;a href="http://armaduk.deviantart.com/"&gt;tutaj&lt;/a&gt;, a drugiego - &lt;a href="http://picasaweb.google.it/tomatofarm1/Petrucci"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Armando poznaliśmy już wcześniej, podczas zeszłorocznego pobytu na festiwalu w Lucce, podobnie jak scenarzystkę Susannę Raule (która dobije do ekipy jutro). Włoski skład uzupełnia pisarka i scenarzystka Carolina Cutolo (autorka książki o wdzięcznym tytule &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pornoromantica&lt;/span&gt;, w której dzieje się podobno bardzo wiele) - na zdjęciu na pierwszym planie, w tle tłumaczka Magda Sadowska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkUv4DmWcwI/AAAAAAAAB0w/qAwjgDD0d7A/s1600-h/cs_09_01.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 241px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkUv4DmWcwI/AAAAAAAAB0w/qAwjgDD0d7A/s320/cs_09_01.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351736372285043458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Reprezentacja Polski składa się z pięciu zawodników, w większości łodziaków. W kadrze powołanej przez pomysłodawcę &lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt; Adama "Mamuta" Radonia znaleźli się: Wojtek Prokop, Michał Janusik, Jakub Matys (laureat zeszłorocznej edycji konkursu na krótką formę komiksową przy naszym festiwalu komiksu), Daniel Gembus oraz Daniel Baum (tych dwóch ostatnich nie ma na zdjęciu). Nad tym, aby &lt;span style="font-style: italic;"&gt;CS&lt;/span&gt; przebiegło sprawnie czuwa niezmordowana Ewa Stępień z eMeFKowej ekipy. Po zeszłorocznej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Rekonstrukcji&lt;/span&gt; tym razem komiksiarze zmierzą się z przyszłością Łodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkUwLWNFmfI/AAAAAAAAB04/_TV93EmIkMQ/s1600-h/cs_09_02.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkUwLWNFmfI/AAAAAAAAB04/_TV93EmIkMQ/s320/cs_09_02.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351736703696869874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zmieniając temat przyznam, że śmierć Króla Popu mocno mnie zaskoczyła. Niedowierzając telewizyjnym newsom śledziłem je do prawie 2:00 w nocy. Miłośnikiem muzyki Jacksona (a zwłaszcza tej do krążka &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bad&lt;/span&gt; włącznie) pozostanę na zawsze. Tak jak i jego klipów oraz tańca. Różnie można myśleć o nim jako o człowieku (mnie to akurat zupełnie nie obchodzi), ale to co zrobił dla muzyki pop jest nie do przecenienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze drobna zapowiedź - jutro, czyli w sobotę 27 czerwca w Pasażu Schillera o godz. 12.00 rozpocznie się pierwsza edycja imprezy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Art Dystrykt&lt;/span&gt;. W programie m.in. działania z zakresu street artu i  guerrilla gardening (ogrodniczej partyzantki), performance oraz występ &lt;a href="http://www.myspace.com/ansikte"&gt;Le Visage&lt;/a&gt; (solowego projektu jednego z członków łódzko-wrocławskiej formacji &lt;a href="http://www.myspace.com/kampmusik"&gt;Kamp!&lt;/a&gt;). Można tam też będzie spotkać uczestników... &lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt;. Więcej o imprezie &lt;a href="http://www.lodz2016.com/"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-3230373470018976361?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/3230373470018976361/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/city-stories-4.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3230373470018976361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3230373470018976361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/city-stories-4.html' title='City Stories 4'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkUvZGEur1I/AAAAAAAAB0o/oHAN3cJjA0g/s72-c/cs_09_03.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-9191519871417774872</id><published>2009-06-25T20:24:00.005+02:00</published><updated>2009-06-25T23:23:17.774+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Clint &amp; Matthew</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkPoN3RgcUI/AAAAAAAAB0g/86fVZfTrc-g/s1600-h/eastwood_seria.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 150px; height: 197px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkPoN3RgcUI/AAAAAAAAB0g/86fVZfTrc-g/s200/eastwood_seria.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351376107119604034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wakacje z Clintem Eastwoodem się zapowiadają. To mój numero uno, jeśli chodzi o film (mam nawet wypasiony album o Clincie, który przywiozłem sobie z zagranicy, bo w Polsce niewiele jest literatury na jego temat - chyba tylko biografia pióra Douglasa Thompsona i tomik z serii &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Movie Icons&lt;/span&gt;), a powody do radości są dwa.  Po pierwsze TVN rozpoczął wczoraj cotygodniowe spotkania z Eastwoodem. Na pierwszy rzut poszedł obraz &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lina&lt;/span&gt; z 1984 roku. Oceniać filmu nie będę, bo w przypadku Eastwooda jestem bezkrytyczny (mam tak też w przypadku kilku innych artystów, nie tylko filmowych). Ciekawostka jest za to taka, że w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Linie&lt;/span&gt; swoją pierwszą rolę zagrała córka mistrza - Alison. Lat miała wtedy 12. Drugą ciekawostką jest natomiast fakt, że w ubiegłym roku w Łodzi wystąpił ze swoim jazzowym zespołem grający na basie Kyle Eastwood. Plotkowało się nawet o tym, że na koncert syna wybierze się ojciec, ale niestety, na plotkach się skończyło. Plotką nie jest natomiast drugi "eastwoodowy" powód do radości. Otóż za sprawą Edipresse trafiło dziś do kiosków &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bez przebaczenia&lt;/span&gt;, rozpoczynając serię 20 filmów Clinta, które będą ukazywać się co 2 tygodnie z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przekrojem&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Vivą&lt;/span&gt;. Co prawda zapowiadanego na 9 lipca &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Brudnego Harrego&lt;/span&gt; nie kupię, bo mam już wydanie dwupłytowe, ale następne &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tylko dla orłów&lt;/span&gt; jak najbardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze kilka słów o sporcie. Bo się porobiło - Hiszpanie stracili 2 gole w meczu z USA, a że nie strzelili żadnego - nie awansowali do finału Pucharu Konfederacji. Dziś o krok od jeszcze większej sensacji byli piłkarze RPA. Brazylia, 5-krotny mistrz świata, zwycięskiego gola zdobyła dopiero kilka minut przed końcowym gwizdkiem. Mecz nie był porywający, uwagę moją zwróciła natomiast pewna prawidłowość. Otóż za każdym razem, gdy do piłki dochodził jedyny w drużynie RPA biały zawodnik, publiczność zaczynała buczeć (tym, którzy nie wiedzą oznajmiam, że zawody odbywają się w RPA właśnie, czyli u gospodarzy najbliższych mistrzostw świata). Może nagrabił sobie u kibiców czymś innym niż kolor skóry... Otóż nie! Okazuje się, że fani "kopanej" z RPA tak lubią Matthew Bootha, że zawsze, gdy jest przy piłce krzyczą jego nazwisko. Brzmi to rzeczywiście jak buczenie, a jest wyrazem ogromnej sympatii dla niemal 2-metrowego obrońcy. Ot, ciekawostka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-9191519871417774872?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/9191519871417774872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/clint-matthew.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/9191519871417774872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/9191519871417774872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/clint-matthew.html' title='Clint &amp; Matthew'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkPoN3RgcUI/AAAAAAAAB0g/86fVZfTrc-g/s72-c/eastwood_seria.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-9123031892896355517</id><published>2009-06-23T22:21:00.007+02:00</published><updated>2009-06-23T23:16:12.999+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Plakat i CdBong41</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkFFAHiD2tI/AAAAAAAAB0Q/sQsnB3q_gEE/s1600-h/plakat_mfk09.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 224px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkFFAHiD2tI/AAAAAAAAB0Q/sQsnB3q_gEE/s320/plakat_mfk09.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350633700617083602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mogłoby się wydawać, że organizatorzy &lt;a href="http://www.komiksfestiwal.com/"&gt;Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier&lt;/a&gt; przysnęli i zapomnieli, że impreza już za trzy miesiące z niewielkim okładem. Nic bardziej mylnego. Owszem, realizujemy wiele innych, praco i czasochłonnych projektów, ale o MFKiG nie zapominamy. Na dowód  - jeszcze nie ostateczny projekt plakatu. Kreska chyba łatwa do rozpoznania. Tomek dzielnie znosi nasze fochy kolorystyczne, ale chyba w tej akurat materii osiągnęliśmy wreszcie porozumienie. Poza tym rośnie nam lista gości zagranicznych - gdy ostatecznie ich potwierdzimy, na pewno nie omieszkamy poinformować. Przy okazji - festiwalowe logo rozbudował ubiegłoroczny laureat konkursu na krótką formę komiksową Kuba Matys.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro już jesteśmy przy komiksie, to donoszę, że jutro, czyli 24 czerwca o godz. 18.00 w księgarni Mała Litera w Muzeum Sztuki na terenie Manufaktury (oczywiście w Łodzi) odbędzie się panel dyskusyjny &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wątki żydowskie w komiksie&lt;/span&gt;. Udział zapowiedzieli Paweł Timofiejuk i Adam Gawęda. Ja będę robił za moderatora. Impreza w ramach Spotkań z Kulturą Żydowską.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkFFsbrhZiI/AAAAAAAAB0Y/rUmPNqN-yKw/s1600-h/peace_dm.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkFFsbrhZiI/AAAAAAAAB0Y/rUmPNqN-yKw/s320/peace_dm.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350634461939721762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze odrobina muzoli. W sklepach można nabyć CdBong41, czyli &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Peace&lt;/span&gt;, czyli 47 już singel w karierze Depeche Mode. To drugi kawałek promujący &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sounds Of The Universe&lt;/span&gt;. Po znakomitym &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wrong&lt;/span&gt; wybór &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Peace&lt;/span&gt; wydaje się trochę dziwny. Choć na tle tego, co grają w radio (ogólnie rzecz biorąc) &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Peace&lt;/span&gt; jest utworem mocno się wyróżniającym, to nie wróżę mu kariery oraz tak dobrego przyjęcia, jak miało to miejsce w przypadku poprzednika. Remiksy na krążku LCdBong41 po pierwszym przesłuchaniu nie powalają. I pewnie już tego nie zrobią.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-9123031892896355517?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/9123031892896355517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/plakat-i-cdbong41.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/9123031892896355517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/9123031892896355517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/plakat-i-cdbong41.html' title='Plakat i CdBong41'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SkFFAHiD2tI/AAAAAAAAB0Q/sQsnB3q_gEE/s72-c/plakat_mfk09.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-1739099638907136406</id><published>2009-06-22T20:28:00.009+02:00</published><updated>2009-06-22T22:49:40.628+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Pik i Robi</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sj_pasy-PvI/AAAAAAAAB0A/9CYty0HFRRE/s1600-h/pik_robi.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 274px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sj_pasy-PvI/AAAAAAAAB0A/9CYty0HFRRE/s320/pik_robi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350251527250263794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy odcinek cyklu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pik i Robi&lt;/span&gt; ukazał się w marcu 2007 roku w miesięczniku &lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.klubslajd.pl/"&gt;Slajd&lt;/a&gt; wydawanym przez Wyższą Szkołę Humanistyczno-Ekonomiczną w Łodzi (od zupełnego niedawna &lt;a href="http://www.ahe.lodz.pl/"&gt;Akademię H-E&lt;/a&gt;). Redakcja chciała poszerzyć formułę pisma o komiks, zarówno w warstwie tekstowej (od tamtej pory do dziś pisuję do &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Slajdu&lt;/span&gt; teksty ogólnorozwojowe w rubryce &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Karton&lt;/span&gt;), jak i obrazkowej. Do wypełnienia warstwy obrazkowej namówiłem mojego serdecznego przyjaciela Roberta Trojanowskiego. A że wcześniej wiele razy wykorzystywaliśmy swoje podobizny w komiksach, bardzo szybko obmyśliliśmy serię &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pik i Robi&lt;/span&gt;. Propozycja spodobała się. Do stycznia 2008 roku ukazało się 10 odcinków cyklu (z przerwą w grudniu 2007). Współpracę zakończyliśmy z racji zmiany formuły &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Slajdu&lt;/span&gt;. Niedawno zaświtała nam w głowach myśl, aby odświeżyć serię i popracować nad kolejnymi odcinkami. Uruchomiliśmy bloga &lt;a href="http://pikirobi.blogspot.com/"&gt;pikirobi.blogspot.com&lt;/a&gt;, na którym na razie pojawiają się archiwalia (w końcu nie wszyscy w 2007 roku czytali &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Slajd&lt;/span&gt;). Zapraszam do odwiedzania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sj_pr41ay8I/AAAAAAAAB0I/qmXPWow1X8w/s1600-h/sielpia_gokarty.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 228px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sj_pr41ay8I/AAAAAAAAB0I/qmXPWow1X8w/s320/sielpia_gokarty.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350251822539525058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Anonsowany w poprzednim &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/znaczki.html"&gt;wpisie&lt;/a&gt; wyjazd z kumplami udał się znakomicie. Jak za starych dobrych czasów bawiliśmy się w robienie filmików, czego efekty niebawem, niebawem... Dobrze jedliśmy (no, może jednak nie zawsze, bo zgodnie z odwieczną tradycją wyjazdową połknęliśmy plastikową pizzę z mikrofali), nie odmawialiśmy sobie napojów, toczyliśmy zacięte boje w ping-ponga. Wiele złotówek zniknęło w czeluściach urządzeń typu piłkarzyki, bilard, symulatory jazdy tym i owym. Zostaliśmy pogromcami szafy grającej (poleciało trochę ciężkich kawałków ku zdumieniu lokalnej młodzieży, a mnie zszokowała obecność w repertuarze szafy grupy And One). Nie odmówiliśmy też sobie krajoznawczej wycieczki gokartami napędzanymi mięśniami nóg. Największym przebojem wyjazdu okazał się kawałek 2raumwohnung &lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.youtube.com/watch?v=wsAiYF8ko_8&amp;amp;feature=channel_page"&gt;Sexy Girl&lt;/a&gt; (zupełnie nie wiedzieliśmy, że jest do tego taki klip!). Korzystając z okazji chciałbym pozdrowić Księdza i RomkaWG, których zabrakło w Sielpii. Obydwaj bawili na weselu. I obydwaj są usprawiedliwieni, tym bardziej, że to Ksiądz się żenił.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-1739099638907136406?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/1739099638907136406/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/pik-i-robi.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1739099638907136406'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/1739099638907136406'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/pik-i-robi.html' title='Pik i Robi'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sj_pasy-PvI/AAAAAAAAB0A/9CYty0HFRRE/s72-c/pik_robi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-227364831970811055</id><published>2009-06-17T22:49:00.006+02:00</published><updated>2009-06-18T00:37:33.477+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Znaczki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sjller0sE4I/AAAAAAAABzw/C-V3T6JtjGs/s1600-h/tytus_znaczek.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sjller0sE4I/AAAAAAAABzw/C-V3T6JtjGs/s320/tytus_znaczek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348417610313372546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Te znaczki to taki mój mały sukcesik. Plan był taki, aby ukazały się w 2007 roku na 50-lecie &lt;a href="http://www.tytusromekiatomek.pl/"&gt;Tytusa, Romka i A'Tomka&lt;/a&gt;. Sęk w tym, że &lt;a href="http://www.poczta-polska.pl/"&gt;Polska Poczta&lt;/a&gt; przygotowuje plany emisyjne ze sporym wyprzedzeniem. Ponieważ nie wiedziałem, że z aż tak sporym, znaczki ukazały się dopiero z końcem maja tego roku. Oczywiście w głowie świta myśl, aby pójść za ciosem i powalczyć o innych klasycznych bohaterów komiksowych (a jeszcze później także o współczesnych). Chętnie zobaczyłbym znaczki z Kajkiem i Kokoszem, Kleksem czy Kudłaczkiem i Bąbelkiem (a później np. z Jeżem Jerzym). A że szlak został przez nasze &lt;a href="http://www.contur.org.pl/"&gt;Stowarzyszenie Twórców "Contur"&lt;/a&gt; (strona jeszcze w budowie, ale warto już zapamiętać adres) przetarty w znaczkowo-pocztowej materii, to kto wie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="392" height="238"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/f8sOVMcSqZo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/f8sOVMcSqZo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="392" height="238"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni mój &lt;a href="http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/o-moj-gorze.html"&gt;wypad do Berlina&lt;/a&gt; nie obył się bez wizyty w sklepie z krążkami CD. Jest kilka germańskich zespołów, które lubię. Wśród nich - &lt;a href="http://www.myspace.com/2raumwohnung"&gt;2raumwohnung&lt;/a&gt;. I to właśnie dwie płyty tego duetu trafiły na moją półkę (debiutancka &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kommt zusammen&lt;/span&gt; z 2001 roku i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;In wirklich&lt;/span&gt; z 2002). Berlińczycy Inga Humpe i Tommi Eckart grają pop doprawiony odrobiną elektro. Pani śpiewa na ogół melancholijnie i po niemiecku. Muzyka jest dość oszczędnie zaaranżowana. Obok w miarę żwawych numerów trafiają się smutne ballady - dla każdego coś dobrego (wolę te żwawsze). Tandem wydał do tej pory 7 płyt - do kompletu brakuje mi jeszcze trzech, ale co się odwlecze, to nie uciecze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro znikam na cztery dni, by spotkać się z przyjaciółmi na corocznym wypadzie, nazywanym przez nas "męskim". Grupa niewielka, acz stała i trzymająca się razem od początku lat 90. (a może nawet i dłużej). Tym razem będzie nas pięciu - Goliat (spec od marketingu i eventów), Jacek (operator, autor nagradzanych filmów dokumentalnych, teledysków, reklam), Robi (rysownik, scenarzysta, autor słuchowisk radiowych, sztuk teatralnych i kreator reklam), Tomal (informatyk, poeta, pieśniarz i myśliciel) oraz moja skromna osoba. Grupa nasza lubi bawić się w robienie filmów, muzyki, komiksów etc., więc na łamach mojego bloga na pewno nie raz i nie dwa będę o niej pisał.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-227364831970811055?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/227364831970811055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/znaczki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/227364831970811055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/227364831970811055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/znaczki.html' title='Znaczki'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sjller0sE4I/AAAAAAAABzw/C-V3T6JtjGs/s72-c/tytus_znaczek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-8834793117569178494</id><published>2009-06-15T22:32:00.009+02:00</published><updated>2009-06-15T23:48:56.747+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Juror w Pacanowie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sja_cRLyc2I/AAAAAAAAByQ/twn4Mqa5Ipo/s1600-h/P6140207+a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 234px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sja_cRLyc2I/AAAAAAAAByQ/twn4Mqa5Ipo/s320/P6140207+a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347672099919131490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po raz drugi z nieukrywaną radością przyjąłem zaproszenie do bycia jurorem w konkursie komiksowym dla dzieci, organizowanym przez &lt;a href="http://www.matolek.pl/"&gt;Europejskie Centrum Bajki&lt;/a&gt; w Pacanowie. Było to kilka tygodni temu, zaś w miniony weekend nastąpiło oficjalne rozstrzygnięcie plastycznych zmagań młodych komiksiarzy. Z tego też powodu wspólnie z familią swą obrałem kierunek południowo-wschodni i udałem się w Kieleckie. Niezwykle deszczową sobotę spędziliśmy w mieście scyzoryków i dworca w kształcie UFO u kolegi mego Marka, z którym nie widziałem się prawdopodobnie od czasów wczesno-studenckich. Czas spędziliśmy niezwykle aktywnie, rozmawiając, spożywając pyszności (tu pozdrawiam Monikę!), opróżniając kielichy smakowitego wina, zabawiając Mańkę i Mańka (przebiegłe tchórzofretki) oraz tocząc krwawe pojedynki za pomocą konsoli. Ponieważ zostaliśmy zaproszeni do ponownych odwiedzin, nie będziemy specjalnie wzbraniać się przed realizacją tego pomysłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wątek komiksowy realizowałem w niedzielę, już w Pacanowie, podczas 7. Festiwalu Kultury Dziecięcej. Pogoda na szczęście sprzyjała. W jury konkursu "Podróże Koziołka Matołka - Niemcy" zasiadłem wspólnie z Adamem Radoniem oraz Tomkiem Niewiadomskim. Czytanie komiksów przygotowanych przez dzieci (szkoła podstawowa) to niesamowita frajda - zwłaszcza, jeśli małoletni autorzy mocno puszczą wodze fantazji (w pamięci utkwił mi Matołek, który oszołomiony zderzeniem z lecącym balonem Baronem Munchhausenem, mamrotał "Mee... Meerkel"). Łódzką część jury reprezentowałem w Pacanowie ja, zaś część warszawska pojawiła się w całości pod postacią Tomka. Nie dość, że wręczyliśmy laureatom dyplomy, statuetki i pluszowe koziołki, to jeszcze Tomek poprowadził warsztaty komiksowe (patrz zdjęcie górne), które ostatecznie przekształciły się w miłą rozmowę z rodzicami na temat "Świata Młodych", polskiego komiksu kiedyś i teraz oraz rozwijania plastycznych uzdolnień u dzieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/fRxHeOlPu_lXkd-qo7B7lg?authkey=Gv1sRgCM7F_IP0h5m46wE&amp;amp;feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh3.ggpht.com/_-3PkarHwYYE/Sja_vh3mVcI/AAAAAAAAByY/GTkykaNKNkY/s400/P6140243%20a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drogę powrotną w kierunku północno-zachodnim umililiśmy sobie wizytą na zamku w Chęcinach oraz staniem w korku w okolicach Sulejowa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-8834793117569178494?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/8834793117569178494/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/juror-w-pacanowie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8834793117569178494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8834793117569178494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/juror-w-pacanowie.html' title='Juror w Pacanowie'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Sja_cRLyc2I/AAAAAAAAByQ/twn4Mqa5Ipo/s72-c/P6140207+a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-8074623067244873552</id><published>2009-06-12T13:00:00.007+02:00</published><updated>2009-06-18T00:36:20.172+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>O mój Gorze!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SjJEjiddWlI/AAAAAAAABxw/ZvceTKP5bkw/s1600-h/118+P6100150+a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 224px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SjJEjiddWlI/AAAAAAAABxw/ZvceTKP5bkw/s320/118+P6100150+a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346411084978674258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Już się trochę otrząsnąłem i pozbierałem. Ależ to był koncert! Na berliński Stadion Olimpijski przyszło około 70 tys. ludzi. Z racji posiadania biletu na fan-zone stałem jakieś 12-15 metrów od sceny, więc widok miałem niezgorszy. Niemiecki porządek organizacyjny sprawił, że dotarłem tam bez najmniejszych przeszkód. Nikt się nie pchał, nikt nie zabierał kompaktowych aparatów foto (a pewnie niejeden wniósł i lustrzankę). Supporty w postaci &lt;a href="http://www.myspace.com/m83"&gt;M83&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.myspace.com/polarkreis18"&gt;Polarkreis 18&lt;/a&gt; nie zrobiły na mnie szczególnego wrażenia. Ale ten drugi widać jest w Niemczech na topie, bo ludność miejscowa żywo reagowała na piosenki śpiewane przez odzianego w białe, obcisłe wdzianko falseta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Depeszowskie intro zabrzmiało tuż przed 21.00. Zaczęli od &lt;span style="font-style: italic;"&gt;In Chains&lt;/span&gt;. Z nowej płyty zagrali jeszcze &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wrong&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Hole To Feed&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Come Back&lt;/span&gt; (ależ ten kawałek w wersji live kopie!) i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Peace&lt;/span&gt; (ten też nabrał mocy), a Martin zaśpiewał &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jezebel&lt;/span&gt;. Nie zabrakło koncertowych pewniaków - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Walking In My Shoes&lt;/span&gt; (ze znakomitą projekcją z krukiem w roli głównej), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;I Feel You&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Enjoy The Silence&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Never Let Me Down Again&lt;/span&gt; (z tradycyjnym lasem machających rąk), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;A Question Of Time&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;In Your Room&lt;/span&gt; (świetne połączenie wersji albumowej z singlową) i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Personal Jesus&lt;/span&gt; (także w odświeżonej wersji - rewelacja!). W &lt;span style="font-style: italic;"&gt;It's No Good&lt;/span&gt; Gahan się machnął, więc będzie smaczek w zapisie audio koncertu (&lt;a href="http://www.liveherenow.com/"&gt;Live Here Now&lt;/a&gt;, tak jak przy poprzedniej trasie, wydaje z każdego występu oficjalny bootleg). Na pierwszych dwóch koncertach trasy, z nowej płyty grali jeszcze &lt;span style="font-style: italic;"&gt;In Sympathy&lt;/span&gt;, ale w Berlinie zastąpili ten kawałek nieśmiertelnym &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Policy Of Truth&lt;/span&gt;. Trochę szkoda... Po za tym z głośników popłynęły (dźwięk żyleta - koncert nagłośniony niemal perfekcyjnie) &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Precious&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;A Question Of Lust&lt;/span&gt; (drugi z kawałków zaśpiewany przez Martina), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Fly On The Windscreen&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Stripped&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Master &amp;amp; Servant&lt;/span&gt; (kapitalnie odświeżona wersja!) oraz &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Strangelove&lt;/span&gt; (z projekcją, na której jedna pani drugiej pani... ssie palec u nogi - wiem, że sporo osób jest zniesmaczonych tym filmikiem, a w Tel Avivie został on ocenzurowany. Mnie nie przeszkadza, bo niby dlaczego). Na finał chłopcy zaśpiewali w duecie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Waiting For The Night&lt;/span&gt;. Dziewczęta ocierały łzy. W sumie 22 utwory. Na pamiątkę przywiozłem elegancki tourbook. I trochę &lt;a href="http://picasaweb.google.com/piotr.kasinski/Berlin10062009KoncertDepecheMode#"&gt;zdjęć&lt;/a&gt;, acz aparat miałem nienajlepszy, więc i foty takie sobie. Do Berlina pojechałem w zorganizowanej grupie, którą z tego miejsca serdecznie pozdrawiam, bo było niezwykle wesoło. Nie tracę nadziei, że DM wystąpi na tej trasie w Polandii, przynajmniej w jakiejś hali (może w nowej łódzkiej?) i jeszcze z jeden koncert zaliczę. Co serdecznie polecam nawet tym, którzy nie przepadają za DM - ich live to niezwykłe przeżycie. Popatrzcie zresztą sami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="392" height="238"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/p-Fr9KSKf0Q&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/p-Fr9KSKf0Q&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="392" height="238"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-8074623067244873552?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/8074623067244873552/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/o-moj-gorze.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8074623067244873552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8074623067244873552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/o-moj-gorze.html' title='O mój Gorze!'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SjJEjiddWlI/AAAAAAAABxw/ZvceTKP5bkw/s72-c/118+P6100150+a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-7931705622633129061</id><published>2009-06-09T21:03:00.006+02:00</published><updated>2009-06-09T21:44:44.943+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='działania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Fluo numer 3</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Si67Sdu67ZI/AAAAAAAABn0/x38d8aWcxEU/s1600-h/fluo+session+3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 196px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Si67Sdu67ZI/AAAAAAAABn0/x38d8aWcxEU/s320/fluo+session+3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5345415733628824978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nie powiem, trochę żałuję, że nie udało mi się dotrzeć do Krakowa na &lt;a href="http://www.selectorfestival.pl/"&gt;Selector Festival&lt;/a&gt;, który się był odbył w miniony weekend. Miałem chrapkę na Orbital. Trudno się mówi. W pewnym jednak sensie na imprezie byłem. Oto bowiem w jednym z trzech namiotów specjalnych rozgościła się na Selectorze Łódź. A dokładniej - trzecia edycja &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=eNz5736-eec&amp;amp;feature=channel_page"&gt;Fluo Session&lt;/a&gt; - wystawy sztuki fluorescencyjnej. Kto był, ten wie, na czym rzecz polega (może ktoś miał okazję obejrzeć dwie wcześniejsze edycje w Łodzi) - artyści przygotowują prace świecące w ultrafiolecie. Tym razem twórców było trzech - &lt;a href="http://free.art.pl/slavek_brzoska/"&gt;Sławomir Brzoska&lt;/a&gt;, Andrzej Miastkowski (&lt;a href="http://www.wl.art.pl/"&gt;Wspólnota Leeeżeć&lt;/a&gt;) i &lt;a href="http://www.tomaszmatuszak.art.pl/"&gt;Tomasz Matuszak&lt;/a&gt;. W ramach wystawy działa się również promocja Łodzi jako Miasta Festiwali oraz kandydata do tytułu &lt;a href="http://www.lodz2016.com/"&gt;Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku&lt;/a&gt; (wszystko także w stylu fluo!). Każdy mógł zasiąść na wygodnej pufie, obejrzeć album o Łodzi (znajoma twierdzi, że album znakomity), poczytać na fluo-ulotce informacje o najważniejszych łódzkich festiwalach, obejrzeć spoty promocyjne (przeplatane wideo Sławka Brzoski), a wiedzę uzupełnić u fluo-hostess. A że Fluo Session i stoisko promocyjne zrobili ludzie, z którymi na co dzień pracuję, więc czuję się odrobinę tak, jakbym na Selectorze był.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem zaczynam przygotowania do szturmu na Berlin. Mam nadzieję, że nie zabiorą aparatu, że nie będzie padać, że nie pogniotą tourbooka i w ogóle, że będzie fajnie. Czwarty mój koncert DM (już... dopiero...?). Wyjazd za trzy godziny z groszem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-7931705622633129061?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/7931705622633129061/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/fluo-numer-3.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7931705622633129061'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/7931705622633129061'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/fluo-numer-3.html' title='Fluo numer 3'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/Si67Sdu67ZI/AAAAAAAABn0/x38d8aWcxEU/s72-c/fluo+session+3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-3895386601950154894</id><published>2009-06-08T22:28:00.002+02:00</published><updated>2009-06-08T23:12:19.170+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><title type='text'>Brat nie pali</title><content type='html'>W życiu nie zapaliłem papierosa - może to i dziwne, bo chyba znakomita większość choć raz zaciągnęła się dymkiem dla spróbowania. Mnie jakoś nigdy nie korciło, nie czułem potrzeby i w efekcie nie podkradłem ojcu fajek. Co innego mój serdeczny brat cioteczny, który przez wiele lat palił, że ho ho. Dużo palił. Aż przestał. I jest mu z tym tak dobrze, że postanowił podzielić się z innymi receptą na skuteczne zerwanie z nałogiem. W związku z tym, z nieukrywaną radością, polecam jego &lt;a href="http://nowysmakzycia.pl/"&gt;Nowy Smak Życia&lt;/a&gt;. Polecam go oczywiście palaczom. Ale też i niepalącym, którzy mam nadzieję, powiedzą o tym blogu innym palaczom. Bo przyznam, że z każdym miesiącem coraz trudniej jest mi się zmusić do pójścia do knajpy na piwo. Cuchnące papierosowym dymem ubrania są po wielokroć gorszym efektem pubowego pijaństwa niż poranne zmagania z tradycyjnym bólem głowy i brakiem ochoty na śniadanie. A na chodzenie do knajpy bez ubrania chyba się nie zdobędę. Więc im mniej palaczy, tym moje szaty bardziej uradowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z aktualności - depeszowska niepewność przeradza się w coraz szerszy uśmiech. DM zagrało dziś w Lipsku (&lt;a href="http://www.depechemode-forum.pl"&gt;fani&lt;/a&gt; gorączkowo śledzili, co też się działo na koncercie po miesięcznej przerwie w tournee). W środę jestem więc w Berlinie! Poza tym - za nami eurowybory. Kandydat, na którego głosowałem pojedzie do Brukseli. Kto nie głosował, niech nie narzeka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-3895386601950154894?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/3895386601950154894/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/brat-nie-pali.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3895386601950154894'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/3895386601950154894'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/brat-nie-pali.html' title='Brat nie pali'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-8357069183390317227</id><published>2009-06-07T14:42:00.006+02:00</published><updated>2009-06-07T16:36:45.778+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mjuzik'/><title type='text'>Kosmiczna niepewność i ŁąkiŁanda</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://i272.photobucket.com/albums/jj172/waltari_photo/blog/lakilanda_200.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 180px;" src="http://i272.photobucket.com/albums/jj172/waltari_photo/blog/lakilanda_200.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bilet kupiony wiele miesięcy temu, opłacony przejazd. Miało być pięknie, a jest niepewnie. &lt;a href="http://www.depechemode.com/"&gt;Depeche Mode&lt;/a&gt; odwołało już 14 koncertów Tour Of The Universe (w tym warszawski, który miał się odbyć 23 maja, a na który z racji rodzinnych się nie wybierałem). Wybieram się za to 10 czerwca do Berlina. Jutro DM ma wystąpić w Lipsku - po raz pierwszy po przerwie spowodowanej chorobą wokalisty &lt;a href="http://www.davegahan.com/"&gt;Davida Gahana&lt;/a&gt;. Wszyscy zainteresowani czekają więc na każdy najmniejszy przeciek z Lipska - czy budowana jest scena, czy nie odwołali rezerewacji w hotelu, czy firma ochroniarska nie dostała wolnego w dniu koncertu etc. Czekam i ja. Przy okazji przyznaję rację wielu niezadowolonym fanom. Ekipa DM nie popisuje się, jeśli chodzi o politykę informacyjną. W czasach, gdy czasami wręcz sekundy decydują o tym, kto pierwszy opublikuje newsa, dwa czy trzy suche komunikaty przez prawie miesiąc o odwołanych koncertach, to dość duża wstrzemięźliwość. Tym bardziej, że przed ukazaniem się &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sounds Of The Universe&lt;/span&gt;, chociażby na &lt;a href="http://www.youtube.com/dmdotcom"&gt;Youtube DM&lt;/a&gt; bardzo regularnie zamieszczało filmy ze studia. Mam niemalejącą nadzieję, że w nocy z 9 na 10 czerwca wsiądę do &lt;a href="http://www.koldecure.pl/"&gt;Kolcowego&lt;/a&gt; autokaru i pojadę do stolicy RFN. Bo jesli nie, to... pójdę na koncert &lt;a href="http://www.lechjanerka.art.pl/"&gt;Lecha Janerki&lt;/a&gt; w &lt;a href="http://www.klub.lodzkaliska.pl/"&gt;Łodzi Kaliskiej&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze muzyczna polecanka. &lt;a href="http://www.myspace.com/lakilan"&gt;Łąki Łan&lt;/a&gt; usłyszałem po raz pierwszy lat temu niemało, podczas koncertu towarzyszącego Międzynarodowemu Festiwalowi Komiksu w Łodzi. Potem tych koncertów było jeszcze kilka. Zapałałem miłością tak do muzyki, jak i scenicznej ekspersji oraz wizerunku grupy. Moje oddanie po raz kolejny zostało nagrodzone. Niedawno ukazała się druga płyta ŁŁ - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;ŁąkiŁanda&lt;/span&gt;. Skład lekko przetasowany (obecnie w kapeli: Paprodziad, Megamotyl, Bonk, Poń Kolny, Cokictokloc oraz Jeżus Marian), ale to bez wątpienia stare dobre disco z pola. Płyta lepiej wyprodukowana niż debiut, bogatsza aranżacyjnie, jest postęp. Miłośnikom rytmu funk, trawiastych tekstów i lekkiego wariactwa polecam bez zahamowań.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-8357069183390317227?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/8357069183390317227/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/kosmiczna-niepewnosc-i-akianda.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8357069183390317227'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/8357069183390317227'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/kosmiczna-niepewnosc-i-akianda.html' title='Kosmiczna niepewność i ŁąkiŁanda'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://i272.photobucket.com/albums/jj172/waltari_photo/blog/th_lakilanda_200.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2868591298644245102.post-296480608890520447</id><published>2009-06-05T12:45:00.001+02:00</published><updated>2009-06-05T13:43:10.089+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informuję'/><title type='text'>Witając polecam</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikB5uygP-I/AAAAAAAABmk/SuXykVWTYbQ/s1600-h/pawel_kwiatkowski_graf1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 223px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikB5uygP-I/AAAAAAAABmk/SuXykVWTYbQ/s320/pawel_kwiatkowski_graf1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343804524175835106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;W kwietniu minęło 20 lat od momentu, gdy kupiłem w kiosku "Świat Młodych" i na jego łamach znalazłem swój pierwszy opublikowany tekst (po latach dowiedziałem się, że wywołał on niemałe zamieszanie, które nie dla wszystkich zakończyło się szczęśliwie). Lat miałem wtedy 16 i pół, uczęszczałem do klasy drugiej sprofilowanej humanistycznie w jedynym wówczas w Ostrołęce liceum kształcącym ogólnie. I tak na to 20-lecie przygody z mediami drukowanymi, z którymi w pewnej mierze się rozstałem, postanowiłem od czasu do czasu coś nasmarować. Tym bardziej, że mimo uczucia lekkiego zmęczenia dziennikarską przygodą, klawiatura ciągle mnie świerzbi. Będę polecał (głównie muzycznie i komiksowo), z czymś się nie zgadzał bądź coś popierał, informował, wspominał, opisywał, może nawet komentował, etc.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Na dobry początek polecę polecieć. Nie za daleko, bo do galerii "Pod Napięciem" (Politechnika Łódzka, ul. Stefanowskiego 18/22, budynek A10). Wiszą tam grafiki &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" href="http://www.7070.asp.lodz.pl/"&gt;Pawła Kwiatkowskiego&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;, mojego serdecznego druha, który w tegorocznym konkursie im. Strzemińskiego (biorą w nim udział studenci łódzkiej ASP) zgarnął aż cztery nagrody. Robimy sobie z Pawłem od czasu do czasu wspólnie &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" href="http://komiks.polter.pl/Bez-tytulu-c19908"&gt;komiksy&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;, chodzimy na &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" href="http://fcfaith-lodz.nazwa.pl/"&gt;depeszowskie&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; imprezy lub najzwyczajniej w świecie pijemy piwko. Polecam uwadze tego twórcę, bo potencjał ma ogromny i na pewno jeszcze nie raz o nim usłyszymy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2868591298644245102-296480608890520447?l=piotrkasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/feeds/296480608890520447/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/witajac-polecam.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/296480608890520447'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2868591298644245102/posts/default/296480608890520447'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrkasinski.blogspot.com/2009/06/witajac-polecam.html' title='Witając polecam'/><author><name>Waltari</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10418288089515600478</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikF53LeRSI/AAAAAAAABm0/bU5IdPJNWK8/S220/pik_okulary.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-3PkarHwYYE/SikB5uygP-I/AAAAAAAABmk/SuXykVWTYbQ/s72-c/pawel_kwiatkowski_graf1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
