poniedziałek, 4 lutego 2019

Pik & Robi w Ziemi Łódzkiej #43


Styczniowa Ziemia Łódzka przyniosła nowy odcinek przygód Pika i Robiego. Zadanie nie było łatwe - redakcja poprosiła nas o odcinek z okazji 100-lecia województwa łódzkiego. Ale przecież od czego są Pik i Robi! Wydaje mi się, że poradzili sobie z tematem bardzo zgrabnie. :)

czwartek, 31 stycznia 2019

Zrób sobie komiks - recenzje #3


Minęło trochę czasu od poprzedniego wpisu z recenzjami Zrób sobie komiks (a jeszcze więcej od pierwszego). A że pojawiły się w międzyczasie nowe - zbieram je w jednym miejscu i uśmiecham się, bo są to recenzje co najmniej dobre.


Wszystko, czym jestem zauroczona: "Ta książka bawi i uczy. Jest wspaniałym pomysłem na leniwe popołudnie. Wystarczy przygotować ołówki, kredki oraz kubek gorącego kakao i zabrać się do pracy. Chwila relaksu gwarantowana. Dodatkowo przy tej wspaniałej zabawie nasze dzieci mogą między innymi poznać historię komiksu, zaznajomić się z charakterystycznym komiksowym językiem, dowiedzieć się jak stworzyć ciekawego komiksowego bohatera oraz jak rysować emocje". Cała recenzja.

Baby by Ann i Katarzyna Szwarc z księgarni Bajbuk na Saskiej Kępie: "Jeśli zawsze marzyłeś o tym aby stworzyć własny komiks, ta książka jest właśnie dla ciebie. Autorzy krok po kroku opowiadają jak stworzyć komiks, wymyślić bohatera, jakim językiem posługuje się komiks i jak narysować emocje. Kompendium wiedzy dla początkujących twórców komiksu". Cała recenzja.

What's up Gniezno?: "Absolutny hit wśród wakacyjnych propozycji. Zrób sobie komiks – od Wydawnictwa Znak – to nie jest zwyczajna książka. To książka, której autorem (po części) jesteśmy MY, sami. Cała masa kreatywnych zadań, komiksowe opowieści, ćwiczenia dotyczące rozwijania wyobraźni. A wszystko to zamknięte na kartach tej księgi, którą bez dwóch zdań mogłabym nazwać magiczną". Cała recenzja.

Szuflada.net: "Książka Kasińskiego i Trojanowskiego zamiast radosnego bazgrania serwuje młodemu odbiorcy uproszczony przepis na start w bogatym świecie tworzenia opowieści. Autorzy przygotowali zestaw ćwiczeń i zadań, które mają na celu zmobilizowanie dziecka do wymyślania własnych historyjek, postaci i wydarzeń". Cała recenzja.

Półeczka z książkami oraz brulion be.el.: "Warto mieć swój własny egzemplarz tej książki, ponieważ w środku znajdziecie tu miejsce do ćwiczeń – własnych pomysłów i prac. Ćwiczenia z rysunku, pisania, uruchamiania wyobraźni i kreatywności. Wizyta w świecie komiksu jest szczególnie miła, gdy ma się tak sympatycznych przewodników jak Pik i Robi. Nie ma czasu na nudę i jest MOC do działania". Cała recenzja oraz cała recenzja.


Spacer wśród słów: "To również świetny materiał na zajęcia z dziećmi, zorganizowanie ciekawej lekcji, zaplanowanie wolnego popołudnia, po prostu dobrą, kreatywną i rozwijającą zabawę. Ciekawa forma, prosty język, dobra grafika i moc pomysłów do wykorzystania. Czegóż chcieć więcej?". Cała recenzja.

Różane dzieciństwo: "Zrób sobie komiks" to zeszyt kreatywny dla dzieci w wieku szkolnym, który pobudza ich wyobraźnię i skłania do kreatywnej pracy, na długie godziny odciągając ich od ekranów telefonów, tabletów, komputerów czy telewizji. Jedyny brak, jaki w nim odkryłam, to BRAK NUDY!". Cała recenzja.


czwartek, 24 stycznia 2019

Felieton w Kalejdoskopie #13


No właśnie. Myślę, że w historii komiksu w Polsce Łódzki Dom Kultury zapisał się wyraźnymi, dużymi literami. Kilka świadczących o tym przykładów podałem w kolejnym moim tekście w miesięczniku Kalejdoskop (w styczniowym jego numerze). A to tylko namiastka tego, co przy okazji festiwalu komiksu i innych imprez poświęconych historiom obrazkowym wydarzyło się w ŁDK. Książkę by można o tym napisać.

niedziela, 20 stycznia 2019

2018 - autopodsumowanie


Po pierwsze - książka Zrób sobie komiks. Stworzona wspólnie z Robertem Trojanowskim, wydana przez Znak Emotikon. To chyba pierwsza publikacja z moim twórczym udziałem w tak poważnym wydawnictwie, z tak dużą dystrybucją i przez tak wielu dostrzeżona. Patrząc na to, że jednak przez lata przyczyniłem się do powstania wielu różnych komiksów, antologii czy katalogów, tak naprawdę po raz pierwszy tak mocno udało mi się zaistnieć poza komiksową branżą. Zrób sobie komiks zbiera bardzo pochlebne recenzje (zestaw pierwszy i zestaw drugi) - ukazało się ich w różnych miejscach kilkadziesiąt (trzeci zestaw opinii o naszej książce w przygotowaniu). "To książka niepozorna, ale genialna. To książka wielowymiarowa, jakiej jeszcze nie było na polskim rynku" - tak o nas piszą!


Po drugie - ukazaniu się Zrób sobie komiks towarzyszyły działania promocyjne - wizyty w radio, spotkania autorskie, ale przede wszystkim - warsztaty. Prowadziłem je z Robertem przy różnych okazjach - podczas komiksowych imprez, targów książki czy kreatywnych akcji - na przykład w sieci salonów prasowych. Nie obyło się też bez stałych edukacyjnych punktów mojego rocznego programu - jak zwykle przeprowadziłem warsztaty m.in. podczas Dziecięcych Spotkań z Komiksem w Pacanowie, przy okazji komiksowego konkursu w łódzkim Pałacu Herbsta i oczywiście w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym Nr 3 w Łodzi. I jak w latach poprzednich - z przyjemnością oceniłem historyjki obrazkowe biorące udział w konkursach w wymienionych wyżej trzech instytucjach. Byłem też jednym z nominujących do nagród Złote Kurczaki 2017 (przyznawanych podczas festiwalu komiksu alternatywnego). Ale, ale... Nie tylko ja oceniałem komiksy konkursowe, ale sam także poddałem się surowej weryfikacji. A właściwie nie sam, a wespół z Robertem Trojanowskim. Wysłaliśmy pracę na konkurs ekonomiczny organizowany przez FOR. Ku naszej wielkiej radości, a jeszcze bardziej - ku ogromnemu zaskoczeniu - konkurs ten wygraliśmy (w kategorii jednoplanszówek).


Po trzecie - trochę w ubiegłym roku pojeździłem. Bo i wspomniany Pacanów, i otwarcie wystawy Teraz Komiks! w Krakowie, Szlamfest połączony ze Złotymi Kurczakami w Gdańsku, Krakowski Festiwal Komiksu, Festiwal Komiksowa Warszawa (podczas którego nie tylko promowaliśmy Zrób sobie komiks, ale poprowadziłem też autorskie spotkanie z Agnieszką Świętek). No i w listopadzie ponowny wypad do Warszawy na trzecią edycję Niech Żyje Komiks! Ale w najdalszą podróż wybrałem się na przełomie września i października, kiedy to z festiwalową ekipą zorganizowaliśmy prezentację polskiego komiksu na China International Comics Festival w Guanghzou.


Po czwarte - skoro o Chinach, to prezentowanej tam ekspozycji towarzyszyły katalog, przy powstawaniu którego miałem swój udział. A jeśli jesteśmy przy publikacjach, to udało mi się w 2018 roku zrobić trzy numery eMeFKi News: jedną na Szlamfest, drugą na KFK, a trzecią na NŻK! Zwłaszcza ta druga była dosyć ważną eMeFKą - widniał na niej numer 50. Przy okazji dziękuję wszystkim rysownikom, którzy znajdują chwilę czasu i mocy, aby do każdego numeru mojego ulotnego kserodruku zrobić rysunki i komiksy. Bez Was by się to nie udawało! Co jeszcze z publikacji? Jak co roku z przyjemnością zredagowałem festiwalowy katalog oraz informator.


Po piąte - no właśnie: festiwal. Rok 2018 przyniósł 29. edycję Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier. Oczywiście nie mnie oceniać - ale myślę, że znowu udało nam się zrobić dobrą imprezę z atrakcyjnym programem, za którego komiksową część odpowiadam. Cały rok pracy w Wydziale Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej EC1 Łódź to praca nad festiwalem, ale równocześnie i może jeszcze bardziej - praca nad tym, co ma znaleźć się i jak działać w powstającej siedzibie CKNI.


Po szóste - wracając do publikacji. W ubiegłym roku ukazało się drukiem siedem moich tekstów na łamach miesięcznika Kalejdoskop. O czym pisałem? O komiksie oczywiście. Ponadto napisałem scenariusze dziesięciu odcinków przygód Pika i Robiego, które pięknie narysował Robert Trojanowski (jeden odcinek wzbogaciła fotografiami Kasia Świętochowska), i które opublikował miesięcznik Ziemia Łódzka. Z okazji Nocy Bibliotek napisałem artykuł o warsztatach komiksowych. Z wielką radością przyjąłem zaproszenie do napisania wstępniaka do reedycji komiksu Straine: Dystrykt Galicja. Przez cały rok w łódzkiej Manufakturze można było oglądać wielkoformatowe wydruki z obrazkami mojego pomysłu, narysowane przez Tomka Tomaszewskiego, Kubę Wiejackiego i Roberta Trojanowskiego.

Po siódme - rozpoczęte w 2018 ze spodziewanym finałem w roku bieżącym: zaangażowałem się konsultacyjnie w powstający komiks o Marku Edelmanie, ale przede wszystkim - wspólnie z wielokrotnie wymienianym w tym tekście Robertem - napisałem scenariusz kolejnej komiksowej książki.

Po ósme - rok 2019 nie zapowiada się na mniej pracowity.

środa, 16 stycznia 2019

Nominacja do Lokomotywy 2018


"To książka niepozorna, ale genialna. To książka wielowymiarowa, jakiej jeszcze nie było na polskim rynku. To po trosze historia komiksu, instrukcja jak stworzyć swój własny komiks, zeszyt ćwiczeń, a do tego pozycja, która udowadnia, że każdy z nas jest kreatywny. Mała, poręczna i napisana przez znawców tematu – scenarzystę komiksowego i rysownika" - tak książkowi blogerzy uzasadnili nominację dla Zrób sobie komiks do nagrody Lokomotywa 2018 w kategorii "Fakt".

Cóż to za nagroda? Tak piszą o niej jej inicjatorzy: "Jesteśmy blogerami książkowymi. Na co dzień każdy z nas dokłada swój mały kamyczek do popularyzacji dobrej literatury dla niedorosłych. Od wielu lat tworzymy środowisko, które dyskretnie lecz w istotny sposób wspiera twórców i wydawców w rozwijaniu czytelnictwa dzieci i młodzieży wśród rodziców i nauczycieli. Plebiscyt książkowy Lokomotywa 2018 to kolejny sposób na to, by wartościowa książka zaistniała w szerokim odbiorze i znalazła swoją drogę do dziecięcego czytelnika".

Kto nominował? Otóż: Zosia Gwardyś Mała czcionka, Alicja Szyguła W Nieparyżu, Marta Pilarska Mała Ka f ka, Paulina Zaborek Poczytaj dziecku, Karolina Obrzut Dżin z tomikiem, Agnieszka Dobrowolska Mały Pokój z Książkami, Maja Kupiszewska Maki w Giverny, Olga Kromuszczyńska O tym, że, Magdalena Koziarek Synkowe czytanie oraz Bartek Wokan Co czytam Konstantemu i Matyldzie.

Myślę, że sam fakt zauważenia Zrób sobie komiks w tak dużej liczbie ukazujących się w Polsce książek dla dzieci i nominowanie jej do nagrody to nie lada wyróżnienie dla mnie i Roberta Trojanowskiego. Jest nam bardzo miło.

niedziela, 13 stycznia 2019

Pik & Robi w Ziemi Łódzkiej #42


Światło dzienne ujrzała niedawno grudniowa Ziemia Łódzka, a na jej łamach pojawił się czterdziesty drugi odcinek przygód Pika i Robiego. Tym razem zabawiliśmy się trochę formą, wykorzystując do przygotowania planszy zdjęcia, specjalnie na te okazję zrobione przez Kasię Świętochowską. Zastosowanie żółtej kolorystyki fotografii oraz bieli i szarości postaci to oczywiście mrugnięcie okiem do jednej z klasycznych polskich serii komiksowych. Zresztą w dialogach to mrugnięcie jest ewidentnie nazwane. Poza tym do tego odcinka wykonałem poglądowy szkic, który zamieszczam poniżej.


sobota, 29 grudnia 2018

Straine: Dystrykt Galicja i mój wstępniak


To była bardzo miła wyprawa w komiksową przeszłość. A do tego sporo punktów w kategorii "łechtanie ego". Czymże bowiem jest sytuacja, gdy jeden z autorów jak najbardziej kultowego komiksu zwraca się do ciebie z propozycją napisania wstępu do reedycji tytułu? A taka właśnie przyjemność spotkała mnie w tym roku.


Przede wszystkim z ogromną chęcią sięgnąłem ponownie po ów kultowy komiks. Bartosz Minkiewicz i Krzysztof Tkaczyk stworzyli obrazkową historię, która jest atrakcyjna graficznie i scenariuszowo, która śmieszy i która przeraża. Od premiery w 2001 roku nic się nie zestarzała i doskonale bawiłem się czytając ją w roku 2018 (nie napiszę, że po 17 latach, bo w międzyczasie zdarzało mi się brać ten komiks z półki). Wydawnictwo Kurc spisało się - reedycja nie robi może takiego wrażenia, jakie Straine: Dystrykt Galicja zrobił w dniu premiery (a było ono ogromne!), ale dwa nowe wydania podstawowe (różniące się okładkami), a zwłaszcza bogata edycja kolekcjonerka - to świetna robota.

Mój wstępniak (jeden z trzech różnych tekstów wprowadzających, jakie znalazły się w reedycji), opatrzony został poniższym portretem autorstwa Krzysztofa Tkaczyka.


Bardzo dziękuję Krzysztofowi za zaproszenie do świata Straine'a (Baroszowi pośrednio oczywiście też). I tak jak napisałem we wstępie: "cieszę się z reedycji, bo może dzięki niej i dzięki pozytywnej reakcji czytelników znajdą (autorzy) w sobie trochę energii do napisania, narysowania i wydania nowych, tak samo niewiarygodnych przygód Człowieka z Brzytwą". A wszystkim polecam serdecznie sięgnięcie po Straine'a. Bardzo dobrze się czyta.

A tak prezentują się: pierwsze wydanie Straine: Dystrykt Galicja (2001) oraz Arena Komiks ze Strainem na okładce i odcinkiem Pompkoszpagaty w środku (2002).