wtorek, 30 marca 2021

Dziecięca Akademia Komiksowa

Dotarły do mnie dwie publikacje, przy powstaniu których miałem swój udział. Przy Dziecięcej Akademii Komiksowej bezpośredni i znaczny, a przy katalogu konkursu komiksowego dla dzieci organizowanego przez Europejskie Centrum Bajki w Pacanowie - pośredni i trochę mniejszy.

Zeszyt Dziecięca Akademia Komiksowa to jeden z efektów zrealizowanego w ubiegłym roku projektu pod tą samą nazwą, dofinansowanego przez ministra kultury. Zawartość publikacji, opracowana merytorycznie przeze mnie i Katarzynę Tośtę, a rysunkowo przez Roberta Trojanowskiego, posłużyła do przeprowadzenia warsztatów komiksowych skierowanych do dzieci nie umiejących jeszcze czytać i pisać. Zajęcia odbyły się w przedszkolach w Łodzi, Łomży i Kolnie. W zeszycie znalazły się bardzo proste ćwiczenia dotyczące dymków komiksowych, narracji (przyczyna - skutek), odstępów międzykadrowych oraz wyrażania emocji i ruchu.

Katalog Podróże Koziołka Matołka - Gruzja to pokłosie trzynastego już konkursu komiksowego dla dzieci organizowanego przez Europejskie Centrum Bajki w Pacanowie. Po raz kolejny miałem przyjemność być jurorem w tym konkursie, a prace oceniałem wspólnie z Bereniką Kołomycką i Piotrem Nowackim. W katalogu znalazły się nagrodzone i wyróżnione prace oraz krótkie teksty na ich temat przygotowane przez jurorów.

Obydwie publikacje są formatu A4. Zeszyt DAK ma 48 stron (wyd. Stowarzyszenie Twórców "Contur", Łódź 2020), a katalog konkursowy stron 56 (wyd. ECB w Pacanowie, 2021).

niedziela, 28 marca 2021

Felieton w Kalejdoskopie #27

 

Kończy się marzec, czas zatem na wieść o tym, że w trzecim tegorocznym numerze Kalejdoskopu ukazał się mój kolejny tekst. Nie sposób było nie napisać o Papciu Chmielu, który zmarł w styczniu. Wspominam jego wizyty na festiwalu oraz różne związki z Łodzią, i zaznaczam, że zadbamy o to, aby Tytus i jego dwaj przyjaciele dalej bawili, ucząc i uczyli, bawiąc. Ilustrację do tekstu wykonał Paweł Ciołkiewicz.

poniedziałek, 22 marca 2021

Muzyczne rozkosze #37: Kartsy, Hedone i Gore vs pandemia


Wszechświatowa pandemia nie sprzyja. Znowu przełożyli nam koncert Frontu 242 - ten co to miał się odbyć w maju 2020, potem w lutym 2021 i jeszcze w czerwcu 2021. Tym razem na termin odleglejszy - maj 2022. Mistrzom EBM-u życzymy zdrowia, a sobie cierpliwości (i też zdrowia).

Na szczęście ukazują się nowe płyty. Tu pandemia poniekąd sprzyja, ale też nie zawsze. Ale raczej bardziej niż mniej. W ostatnim czasie ukazały się trzy płyty artystów pozostających w kręgu moich zainteresowań - każdy z nich do zawirusowanych czasów podszedł zupełnie inaczej. Hedone wykorzystał moment na powrót po latach milczenia. Martin Gore odpoczywający od Depeche Mode nagrał EP-kę instrumentalną, a Kartsy Hatakka (lider Waltari) wypuścił krążek pełen kowerów.

Maciek Werk długo kazał czekać na swoje nowe nagrania. Nie wiem, czy było to słuszne działanie, ale wydany ostatniego dnia ubiegłego roku album 2020 jest dowodem na to, że warto było czekać. Płyta Hedone została zrecenzowana po wielokroć i trudno o niej napisać coś zupełnie nowego, ale co najważniejsze to fakt, że da się o niej mówić tylko pozytywnie. Mnie najbardziej cieszy masa elektronicznych brzmień połączona z żywą perkusją i charakterystycznym głosem Maćka. Jest synth popowo, trochę industrialnie, momentami rockowo, chłodno i melancholijnie, elegancko i dostojnie. Tak, depechowo czasem też (ale to nie zarzut, a wręcz przeciwnie). Myślałem, że uda mi się wybrać ulubiony kawałek, ale ten krążek jest tak równy, że odpuściłem. Do tej płyty chce się wracać, choć nie najlepiej na niej z optymizmem. Wiemy jednak, w jakim powstała czasie, a to nie jest dobry czas dla ludzkości.

Napomknąłem o pierwiastkach depeszyzmu w muzyce, skierujmy więc uszy ku drugiej z płyt - The Third Chimpanzee. Martin Gore od czasu do czasu miewa przestoje twórcze. Jak sam przyznaje w ostatnich wywiadach - pandemia spowodowała u niego niemożność pisania tekstów. Być może tytuł EP-ki oddaje tę niemoc - wszak Trzeciego szympansa jak najbardziej można odnieść do zakrywającej usta Iwazaru. Płyta to raptem pięć instrumentalnych utworów, niestrawnych dla większości ortodoksyjnych depeszowców, dla których jedyną akceptowalną wizją solowych dokonań Gore'a jest kontynuacja pierwszej EP-ki z 1989. Tymczasem Martin, podobnie jak przez całą swoją karierę, tak i tym razem wie lepiej niż fani, co mu w duszy gra i jak chce to wyrazić. Muzyka na The Third Chimpanzee brzmi złowrogo, niepokojąco i mrocznie. Próżno szukać tam różowych okularów i pastelowych barw. Znajdujemy za to chropowatość, zgrzyty i przestery. No i pięknie Martin bawi się dźwiękami i brzmieniami. Jak go za to nie kochać? Nie słuchajcie tej płyty, zostawcie ją mnie - spokojnie i z wielką przyjemnością sobie z nią radzę. Choć czuję ogromny niedosyt, że to tylko pięć utworów.

Kartsy Hatakka (tu jako Kartsy4Sale) był na tyle przewidujący, że już w 2018 roku podczas jednodniowej sesji nagrał siedemnaście utworów, które wylądowały na wydanej w lutym tego roku płycie Covers Himself And Others. W 2020 roku - podczas lockdownu - dograł dwa dodatkowe kowery i zmiksował cały materiał. Czego tam nie ma! W kolejności pojawiania się: Bomfunk Mc's, Red Hot Chili Peppers, Paramore, Nirvana, Prince, U2, Linkin Park, System Of A Down, Depeche Mode, Blur, David Bowie i Led Zeppelin. A między nimi powplatane kawałki Waltari i jeden solowy Kartsy'ego. Od razu ostrzegam - album tylko dla osób o mocnych nerwach i zdystansowanych do swoich ulubionych zespołów. Wszak nie należy i nie wypada oczekiwać od lidera Waltari poważnego podejścia do tematu. Jest mocno akustycznie, z elektronicznymi dodatkami i grającym na perkusji panu o imieniu Sale. We dwóch to zrobili. Mimo kompozycyjnej różnorodności płyta jest stylistycznie spójna i miło się jej słucha.

Tak oto prezentują się trzy bardzo różne muzyczne recepty na pandemiczny czas. Mnie lekarstwa z tych recept służą doskonale.

środa, 24 lutego 2021

Zrób sobie komiks - recenzje #5

 

Jest kilka nowych (pozytywnych!) opinii na temat naszych książek - zarówno pierwszej, jak i drugiej części. A zatem:

Zeszyty Komiksowe, które Zrób sobie komiks. Zostań superbohaterem objęły patronatem, piórem (a najpewniej klawiaturą) Michała Traczyka napisały m.in. tak: "Całość ma formę dostosowaną do twórczego "niszczenia"- Zrób sobie komiks. Zostań superbohatrem to bardziej zeszyt ćwiczeń niż książka, przygotowany na czytelniczą aktywność i podpowiadający, w jaki sposób zrobić użytek z kryjących się w każdym z nas talentu i wyobraźni". Cała recenzja w 29 numerze Zeszytów Komiksowych, na stronie 127.

W sklepie Empiku Anna napisała: "Super książka dla Młodego fana komiksów. Wiele ciekawych informacji". Druga część Zrób sobie komiks ma w tym serwisie ocenę 4,8/5.


Dominik Szcześniak w audycji Halo komiks Radia Lublin sięgnął po obydwa tomy: "Ta część zadaniowa to najciekawsze fragmenty obu publikacji – Pik i Robi angażują odbiorców do wspólnej zabawy, co chwila podkreślając, że to także czytelnik jest autorem tych albumów. Materiał zawarty w tych poradnikach sprawia, że odbiorca może się poczuć jak uczestnik warsztatów komiksowych, które zresztą obaj ministrowie często prowadzą". Cały wpis (także do odsłuchania).

Esensja.pl i recenzja autorstwa Pawła Ciołkiewicza: "Zrób sobie komiks to bardzo wartościowa pozycja. Z jednej strony komiks zawiera pakiet podstawowych informacji o medium komiksowym, z drugiej zaś stanowi okazję do przećwiczenia różnych elementów. Podczas lektury nasuwają się pewne skojarzenia z albumem Zrozumieć komiks Scotta McClouda (...)". Cała recenzja.

Naszą drugą książkę poleca biblioteka w Szkole Podstawowej w Murzynowie Kościelnym! To bardzo miłe: "Zrób sobie komiks. Zostań superbohaterem aż kipi od ciekawych pomysłów na zabawę rysunkiem! Znajdziecie tu ponad 250 stron, na których dzieci będą mogły rysować, pisać, tworzyć scenariusze, wycinać, mazać i robić wszystko, co pozwoli im stworzyć jedyną i niepowtarzalną  historię obrazkową". Cały wpis.

I ciekawostka - przez jakiś czas w styczniu nasza druga książka była dostępna w owadzich dyskontach.


poniedziałek, 22 lutego 2021

Felieton w Kalejdoskopie #26

Lutowy Kalejdoskop, a w nim mój tekst o wydawanych obecnie w naszym kraju magazynach komiksowych oraz o tym, że żaden z nich nie jest spełnieniem moich marzeń o komiksowej prasie traktującej o historiach obrazkowych. Zeszyty Komiksowe, Komiks i My, Relax - pierwsze dwa czytam regularnie, tego trzeciego ukazał się dopiero jeden numer. Wszystko fajnie, ale marzy mi się coś jeszcze innego. I o tym piszę w swoim pierwszym tegorocznym tekście w Kalejdoskopie.

niedziela, 21 lutego 2021

Pik & Robi w Łódzkie.pl #59

Mam styczniowe Łódzkie.pl. Na stronie 24 tego samorządowego magazynu ukazał się kolejny odcinek przygód Pika i Robiego. Nasi bohaterowie planują krajoznawcze wyprawy po województwie. Co z tego wynikło? Czy uda im się zrealizować wszystkie zamierzenia? Scenariusz jak zwykle mój, rysunki Robert Trojanowski.

sobota, 13 lutego 2021

2020 - autopodsumowanie

Ubiegły rok był czasem dziwnym (ogólnoświatowo) i momentami trudnym (podwórkowo). Bo z jednej strony pandemia i idące za nią niedogodności, a z drugiej kilka miesięcy osobistego wyłączenia z działań wszelakich z racji nieporozumień między organizmem a zdrowiem. Na szczęście raczej idzie ku dobremu, aczkolwiek aktywny to mam być najwyżej umiarkowanie. Staram się sprostać temu wyzwaniu, ale nie jest łatwo.


Tyle tytułem wstępu, a teraz podsumowujmy. Przesunięcie daty 31. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier na połowę listopada pozwoliło mi włączyć się w jego organizację. Musieliśmy zmierzyć się z zupełnie nową materią i przenieść całą imprezę do Internetu, nazywając ją przy tym Cyber Edition. To było trudne wyzwanie, ale śmiem twierdzić - czytając pofestiwalowe recenzje - że mu sprostaliśmy. Cała nasza ekipa włożyła ogrom pracy w zorganizowanie festiwalu, podobnie jak wszyscy współpracownicy. No i nauczyliśmy się sporo nowego, czego nie omieszkamy wykorzystać przy pracy nad kolejnymi festiwalami. Teraz, ciągnąc wątek MFKiG, zacytuję wpis sprzed roku: "Jak co roku wziąłem udział w obradach jury wybierającego najlepszy polski komiks wydany w okresie między festiwalami". Poza tym zredagowałem i dopilnowałem ukazania się katalogu konkursowego oraz przydałem się trochę w pracach nad antologią COVIX-20 (tu pierwsze skrzypce grało Timof Comics).

Skoro festiwal, to i EC1 Łódź. W macierzystej instytucji najwięcej czasu poświęcałem (podobnie jak reszta ekipy) na prace przy powstającym Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej. Wyłoniliśmy projektanta i wykonawcę zawartości Centrum i z nieukrywaną przyjemnością, ale też ciągle ocierając pot z zapracowanego czoła - popychamy sprawy do przodu. Początek ubiegłego roku dawał jeszcze możliwość nieskrępowanego kontaktu z ludźmi - udało mi się więc w EC1 poprowadzić dwukrotnie warsztaty komiksowe - z licealistami przy okazji wystawy DC Comics. Świt superbohaterów oraz z dużo młodszą młodzieżą w czasie półkolonii.


Z powodu pandemii nie odbyła się większość ubiegłorocznych imprez komiksowych. Byłem więc tylko na dwóch. Na początku roku dotarłem na Złote Kurczaki we Wrocławiu. Ponownie miałem przyjemność dokonywać preselekcji do złotokurczakowych nagród. Udało mi się też na tę imprezę wydać jedyną w 2020 roku eMeFKę News. Z kolei w Pacanowie wziąłem udział w obradach jury konkursu Podróże Koziołka Matołka (ukazał się katalog z najlepszymi pracami) oraz poprowadzić warsztaty w trakcie 11. Festiwalu Gier i Komiksu dla Dzieci. A skoro jesteśmy przy jurorowaniu, to miałem ponownie przyjemność (ileż to miłych odczuć dają historie obrazkowe!) oceniania prac dzieci w komiksowym konkursie organizowanym przez łódzki Pałac Herbsta. Zaproszono mnie także do składu Polskiej Akademii Sztuki Komiksu, w ramach której oddałem głosy w plebiscytach Polskiego Stowarzyszenia Komiksowego oraz Poznańskiego Festiwalu Sztuki Komiksowej. Natomiast wracając jeszcze do prowadzenia warsztatów - w kilku łomżyńskich przedszkolach, w ramach projektu Dziecięca Akademia Komiksowa, opowiedziałem milusińskim o historiach obrazkowych i ich tworzeniu. To było nie lada wyzwanie! Materiał ilustracyjny do tych zajęć przygotował Robert Trojanowski. A skoro o Robim mowa...


W 2020 roku przeżyliśmy z Robertem dwa grube wydarzenia. Po pierwsze Znak Emotikon wydał drugą naszą książkę Zrób sobie komiks, tym razem z podtytułem Zostań superbohaterem. 256 stron komiksów, zadań, wiedzy i rozrywki. Po drugie - w październiku ukazało się czeskie wydanie naszej pierwszej książki - Nakresli si vlastni komiks. Radość ogromna z obydwu publikacji! I doping do dalszej pracy. Poza tym wsparłem Robiego w internetowych działaniach Ministerstwa Komiksu - przez kilka miesięcy Robert prowadził na tym fanpage'u netowe lekcje komiksowe. W trzecim numerze zina Cemęt ukazał się piąty odcinek Historii polskiego komiksu (scenariusz mój, rysunki Robi oczywiście). No i nasza flagowa seria - do magazynu Łódzkie.pl w 2020 roku zrobiliśmy siedem odcinków przygód Pika i Robiego (co dało na koniec roku sumę 58 komiksów). Natomiast już bez Roberta sześciokrotnie znalazłem się na łamach miesięcznika Kalejdoskop jako autor tekstów - a jakże - o komiksie.


Bardzo dziękuję Kasi za całoroczne wsparcie, a zwłaszcza w tych najbardziej chorobliwych momentach. W nowy rok weszliśmy nadal zanurzeni w pandemiczną rzeczywistość. Zdrowia zatem wszystkim!