piątek, 3 lipca 2020

Pik & Robi w Łódzkie.pl #55


Pięćdziesiąty piąty odcinek przygód Pika i Robiego ukazał się w majowym numerze Łódzkiego.pl. Jak przystało na wydanie z tego wiosennego miesiąca - nasi bohaterowie wybrali się na majówkę. A właściwie to się nie wybrali. To znaczy - wybrali się, ale nie tak do końca. Zresztą - aby się przekonać, jak naprawdę było - najlepiej przeczytać komiks, który jak zwykle wymyśliłem ja, a narysował Robert Trojanowski.

piątek, 26 czerwca 2020

Zrób sobie komiks - recenzje #4


Pojawiają się pierwsze recenzje Zrób sobie komiks. Zostań superbohaterem. I są to oceny pochlebne, co bardzo cieszy i pokazuje, że wysiłek włożony przeze mnie i (zwłaszcza) Roberta w przygotowanie tej książki nie przechodzi niezauważenie.

Prowadząca na facebooku fanpage Zabawkator napisała tak: "Zrób sobie komiks. Zostań superbohaterem, Znak Emotikon (ta seria powinna dostać jakąś znacząca nagrodę)", a potem gorąco polecała naszą książkę mówiąc m.in. tak: "Zabawa na wiele dni. Idealne. Rozwojowe, jeśli chodzi o wiedzę, ale też jeśli chodzi o manualne zdolności, o kreatywność, o pomysłowość, o pisanie tekstów, o wymyślanie tekstów. (...) Jestem absolutnie zachwycona".


czytelniczepodworko.pl: "Zrób sobie komiks. Zostań superbohaterem to świetna zabawa na każdej stronie! Jest to rewelacyjny sposób na pobudzenie kreatywności i uruchomienie wyobraźni. Nieszablonowe myślenie, ciekawe pomysły, oryginalne zadania oraz świetna kreska Roberta Trojanowskiego czynią z książki Zrób sobie komiks. Zostań superbohaterem świetną przygodę w świecie historii obrazkowych. Gorąco polecamy tę książkę każdemu od 7. roku życia. Dorośli również będą się przy niej świetnie bawić! Cała recenzja.

kultura.gazeta.pl: "Wraz z Pikiem i Robim wędrujemy po komiksowej krainie, poznając tajniki tworzenia komiksów i jego historię, zwłaszcza tę superbohaterską. Nie wiem, czy po tej lekturze wasze dzieci zostaną od razu komiksowymi scenarzystami lub rysownikami (a może jednym i drugim równocześnie), z pewnością jednak wzrośnie prawdopodobieństwo, że świat komiksu wciągnie ich i zaciekawi. A to już byłoby sporo". Cały wpis.


Znalazła się jeszcze recenzja pierwszej części (cały czas dostępnej w księgarniach - tym bardziej, że był już dodruk).

czymzajacmalucha.pl: "Książka ma miękką okładkę i czarno-białe ilustracje do samodzielnego wypełniania. Można to robić długopisem (tak jak Maluch i jego tata) lub kredkami, wedle uznania.
Myślę, że książka sprawdzi się u dzieci w wieku szkolnym, które potrafią już samodzielnie pisać lub u przedszkolaków, które lubią współpracować z rodzicami ;) U nas taty Malucha nie trzeba było jakoś zachęcać do tego, żeby potworzył coś z Maluchem". Cała recenzja.

A takie wpisy, jak ten Biblioteki Miejskiej w Dzierżoniowie cieszą najbardziej: "Następnie uczniowie zapoznali się z zasadami tworzenia komiksu,  wybierania i rysowania bohatera oraz przedstawiania jego emocji. Nieocenionym źródłem inspiracji była książka Piotra Kasińskiego i Roberta Trojanowskiego pt. Zrób sobie komiks, dzięki której zrobienie komiksu stało się banalnie proste". Cały wpis.

poniedziałek, 22 czerwca 2020

Pik & Robi w Łódzkie.pl #54


Co prawda za oknem już lato, ale cofnijmy się na chwilę do poprzedniej pory roku. Trzeba nadrobić zaległości. Oto bowiem w kwietniowym wydaniu Łódzkiego.pl ukazał się kolejny odcinek przygód Pika i Robiego. Tym razem nasi bohaterowie wyruszyli w teren szukać oznak wiosny. I znaleźli. Scenariusz - niezmiennie ja, rysunki - jak zawsze Robert Trojanowski.

piątek, 22 maja 2020

Felieton w Kalejdoskopie #22


Piąty miesiąc roku chyli się ku końcowi, informuję zatem, że w majowym numerze Kalejdoskopu ukazał się mój kolejny komiksowy tekst. Napisałem o komiksie w czasach pandemii, wspominając o Milo Manarze, Juanie Gimenezie czy wydawnictwie Timof Comics. Ale wspomniałem też o zmarłym niedawno Piotrze Kabulaku, który organizował pierwsze konwenty komiksu w Łodzi i działał w Stowarzyszeniu Twórców "Contur". Do tej części tekstu odnosi się też ilustracja Tomka Tomaszewskiego, która pojawiła się na sąsiedniej stronie.

niedziela, 17 maja 2020

Pik & Robi w Łódzkie.pl #53


Pandemia czasowo ograniczyła dostęp do papierowych wydań Łódzkiego.pl (nowa nazwa dotychczasowej Ziemi Łódzkiej), stąd lekkie opóźnienie we wrzucaniu kolejnych odcinków Pika i Robiego. Co prawda numeru lutowo-marcowego nadal nie mam w wersji fizycznej, ale że zdobyłem kolejne (kwietniowy i majowy) - do zilustrowania tego wpisu wykorzystam wydanie on-line.

Co tym razem zmalowali Pik i Robi? Aby przedstawić dwa nowe miasta w województwie łódzkim, przygotowali własną wersję słynnej sceny z równie słynnego filmu. Wydaje mi się, że całkiem nieźle im to wyszło.


W tym samym numerze pojawiła się informacja o laureatach konkursu związanego z 50. odcinkiem Pika i Robiego na łamach Ziemi Łódzkiej. Zamieszczam też zwycięskie kadry narysowane w naszym komiksie przez Panią Zuzannę Stefańską.

niedziela, 10 maja 2020

Łódź w komiksie

Łódź trafiała do komiksu wielokrotnie. Wystarczy zajrzeć chociażby do antologii z cyklu City Stories - w każdym z ośmiu tomów poświęconych Łodzi, kadrów ją ukazujących jest bez liku. Niektóre z odcinków serii Pik & Robi w Łódzkiem dzieją się w niedawnej jeszcze stolicy przemysłu włókienniczego. Dlaczego o tym piszę?


Otóż w ubiegłym roku umieściłem w Łodzi akcję komiksu Verbum nobile 2.0, który opublikowany został w antologii Moniuszko 2019 - Komiks. A skoro Łódź i Moniuszko - dlaczegóż by areną wydarzeń opowieści nie uczynić ul. Moniuszki? Tak też się stało. Robert Trojanowski, który komiks narysował, otrzymał ode mnie odpowiednią dokumentację zdjęciową. A czy z niej skorzystał? Może zamieszczone tu zdjęcia i kadry dadzą na to pytanie odpowiedź.




piątek, 1 maja 2020

Muzyczne rozkosze #35: Depeche Mode - polskie płyty "tribute to"

 

W marcu ubiegłego roku zespół Das Moon opublikował własną wersję utworu Fools z repertuaru Depeche Mode, a premierze towarzyszyła zapowiedź kompilacji Polish Tribute to Depeche Mode. Jak dotąd składanka nie ujrzała światła dziennego. Z nadzieją, że jej wydanie dojdzie jednak do skutku, przypomnijmy sobie dotychczas nagrane polskie hołdy dla DM. Jeśli zawartość mojej półki się nie myli - jest ich pięć.


Pierwszy tribute - Master of Celebration. Polish Artists Present Depeche Mode's Songs ukazał się w 1999 roku nakładem Pomaton EMI, a prowodyrem przedsięwzięcia był Bodek Pezda z Agressivy 69. Specjalnie na tę składankę utwory nagrali m.in. Blenders, Soyka, Ziyo, Fading Colours, Hedone, God's Bow czy IMTM. I oczywiście Agressiva 69. W sumie dostaliśmy siedemnaście coverów i więszkość z nich jest całkiem niezła. Płyta była dość mocno promowana w drukowanych i radiowych mediach oraz sklepach.


Rok później - niejako w odpowiedzi na powyższe, komercyjne przedsięwzięcie - pojawiło się Mode in Poland. Polish Independent Depeche Mode Tribute. Do wydania tej składanki doprowadził Robert Sokołowski. Album jest dwupłytowy - na czarnym krążku znalazło się czternaście coverów DM, natomiast na białym - autorskie utwory wykonawców zaproszonych do projektu. Tribute ukazał się w nakładzie 500 egzemplarzy, a wśród wykonawców znaleźli się m.in. Ice Machine, Common Dream, Cabaret, Siódma Brama w Drzwiach czy Bobby Peru.


Za czasów pracy w Dzienniku Łódzkim zrecenzowałem obydwie składanki.


Trzeci polski hołd dla Depeche Mode ukazał się w 2006 roku. DM The Revelator. Tribute to Depeche Mode zawiera dziesięć utworów. Zaproponowane przez wykonawców interpretacje są niezwykle różnorodne - od synth popu, przez folk po Never Let Me Down Again w wykonaniu strażackiej orkiestry dętej. Ciekawe przedsięwzięcie wydane przez Na Rzekach Art.


W 2007 roku pojawił się Music For the Angel. Fani Depeche Mode Karolkowi. Kompilacja trzynastu coverów powstała z inicjatywy Polskiego Forum Depeche Mode, a dochód ze sprzedaży płyty przekazany został na leczenie bardzo chorego chłopca. Na wydanym w nakładzie 550 egzemplarzy krążku znalazły się piosenki DM nagrane przez fanów, m.in. Ecnelisa, Cliche, Solar Plexus, Radosława Szulca czy Mind's Forces.


Ostatni jak dotąd polski tribute dla DM ujrzał światło dzienne w 2017 roku. Po raz pierwszy w naszym kraju jeden zespół zdecydował się na wydanie płyty dedykowanej trójce z Basildon. Na Jazzblaster Plays Depeche Mode otrzymaliśmy osiem jazzowych wersji piosenek DM. I choć utworów nie jest dużo - album trwa prawie 73 minuty, a najdłuższym kawałkiem jest niemal 14-minutowy Dream On. Przyjemna płyta, którą wydał V-Records.

Przy okazji przypomnę o moim poście o książkach o Depeche Mode wydanych w Polsce.