
Trzecie miejsce dla Controlled Collaps. Porządny koncert, miłe dźwięki, wokalista świetnie łapiący kontakt z publicznością. Grupa nabrała rozmachu w porównaniu z tym, co widziałem kilka lat temu na jednym z koncertów w Łodzi.

Na miejscu drugim Dope Stars Inc. Ta włoska kapela to dla mnie odkrycie CP. Lubię takie połączenie elektroniki z mocnymi gitarami i szybkim tempem. Widać, że ci długowłosi chłopcy bawią się muzyką i mają do niej rock'n'rollowe podejście. Co ciekawe, ich ostatni krążek można zupełnie legalnie ściągnąć ze strony zespołu. Daleko im do Waltari, ale jak dla mnie, to podobny obszar muzycznych poszukiwań.

Zwycięzcą jest Project Pitchfork. Odpowiednio nagłośniony (w odróżnieniu od Suicide Commando, które było o kilka kresek za głośne), z rewelacyjnymi elektronicznymi brzmieniami, przyjazną setlistą. Bardzo przyjemnie słuchało się tego koncertu. I nie wiedzieć czemu było na nim miej osób niż na bardzo monotonnym jak dla mnie SC. Ale to pewnie rzecz gustu.
I na koniec - drobna fotorelacja. Za rok oczywiście do Bolkowa się wybiorę, niechby nawet dla samych afterów, bo w tym roku były przednie (no, może poza niedzielnym w Hacjendzie, ale przecież od czego były Sorento i Piwnica).
0 komentarze:
Prześlij komentarz