wtorek, 9 listopada 2010

City Stories - Amadora BD - # 1


Co tu dużo kryć - znowu udało nam się zrobić ładną wystawę polskiego komiksu za granicą. No, może nie w stu procentach polskiego, ale... może po kolei. Z portugalskim festiwalem Amadora BD nasza łódzka impreza komiksowa zaprzyjaźniona jest od kilku lat. W ubiegłym roku zrobiliśmy tam dużą, przekrojową wystawę pokazującą polskich twórców historii obrazkowych oraz rozpoczęliśmy przygotowania do polsko-portugalskiej edycji projektu City Stories. Kilka miesięcy temu padła propozycja zrobienia wystawy City Stories podczas tegorocznego Amadora BD. I tak, MFKiG wspólnie z Amadora BD zrobiły chyba jedną z najładniejszych wystaw pokazujących polski komiks (choć jak wspominałem - nie tylko polski, bo kto zna zasady City Stories, ten wie, że historie obrazkowe razem z Polakami tworzą rysownicy i scenarzyści z innych krajów).


Do Lisbony (z międzylądowaniem we Frankfurcie) dotarliśmy (my, czyli ekipa MFKiG) w czwartkowe popołudnie 28 października. Sztybor i Śledziu - polscy reprezentacji tegorocznej edycji City Stories - dolecieli dzień później. Zostaliśmy tam do 2 listopada. Organizatorzy wypełnili nam czas niemal co do minuty - poza pierwszym dniem, kiedy mieliśmy trochę swobody. Oprócz obowiązków festiwalowych w Amadorze (autografy Śledzia i Sztybora, sesje zdjęciowe, wywiady dla prasy i telewizji, oprowadzanie po wystawie, spotkania z ważnymi osobami portugalskiego świata komiksu, ale nie tylko) zaliczyliśmy dwie wycieczki po Lizbonie (m.in. z wizytą w muzeum sztuki współczesnej, w którym ja i Śledziu nieźle się bawiliśmy na wystawie Warhol TV) oraz z przyjemnością uczestniczyliśmy wraz z innymi zagranicznymi gośćmi w lanczach i dinnerach (trzeba przyznać - karmili nas znakomicie). W pamięci pozostaną nam też wieczorne wypady na Bairro Alto - ale to już działo się poza programem. :)


Wystawa w Forum Luis de Camoes, w którym odbywał się cały festiwal, składała się z dwóch części. W jednej pokazanych zostało pierwszych pięć edycji City Stories, a drugiej - ostatnia, polsko-portugalska. W pierwszej każdy z albumów reprezentowało osiem wybranych plansz (stworzonych m.in. przez Tomaszewskiego, Prokopa, Janusika, Będkowskiego, Gawronkiewicza, Koniora, Trusta, Frąsia i Piorunowskiego oraz rysowników z Rosji, Wlk. Brytanii, Francji, Włoch, Ukrainy i Litwy). Na ścianach wymalowane zostały fragmenty planu Łodzi z nazwami ulic oraz herb miasta. Na środku stanął stół w kształcie administracyjnych granic Łodzi, do którego na linkach zostały przymocowane albumy City Stories (każda edycja). W drugiej sali, oprócz plansz, w dwóch małych gablotkach można było zobaczyć pamiątki, jakie portugalscy rysownicy przywieźli z Łodzi. Przez trzy tygodnie trwania festiwal Amadora BD odwiedziło około 30 tys. ludzi, więc jeśli nawet tylko połowa z nich trafiła na wystawę City Stories, daje to naprawdę porządny wynik.

To tyle na początek (planuję bowiem część drugą). A tu krótka fotograficzna relacja.

1 komentarz:

  1. Co tu dużo kryć - Amadora BD robi wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń