niedziela, 6 listopada 2011

Muzyczne rozkosze - # 8


Koncertowe DVD Devo to pokłosie bytności na tegorocznym Castle Party. Wypatrzyłem je na stoisku Niemców, u których co roku nabywam coś interesującego. Od zawsze wiadomo, że Devo to wariaci (oczywiście w dobrym znaczeniu tego słowa, o ich ostatniej płycie pisałem tutaj). Live 1980 potwierdza to w całej rozciągłości. Przebieranki (ze słynnymi czapkami i kombinezonami na czele), synchroniczne tańce, odrobina teatru i intrygujące wideo-projekcje. A wszystko to do jedynej w swoim rodzaju new wave'owej muzyki (w pierwszej części seta bardziej elektronicznej, w drugiej - gitarowej). Na DVD znalazły się utwory z pierwszych trzech płyt kwintetu. Jakość nagrania to oczywiście żadne HD ani 3D, ale to co dzieje się na scenie, w całości rekompensuje momentami niedomagający obraz (bardzo charakterystyczny dla lat 80. zresztą).

W tym roku udało mi się również zdobyć antologię Pioneers Who Got Scalped, będącą znakomitym przekrojem przez twórczość Devo. Elegancko wydana dwupłytowa składanka (z trójwymiarową okładką!) , oprócz utworów w podstawowych wersjach, zawiera sporo mixów i wersji alternatywnych - w sumie równe 50 utworów! Słucha się z tego przyjemnością.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz