poniedziałek, 19 października 2026

Produkt wystawowy

W łódzkim Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej oglądać można ekspozycję "Produkt wystawowy", jak nietrudno się domyślić, poświęconą słynnemu magazynowi Produkt. To czwarta - po Grzegorzu Rosińskim, Tadeuszu Baranowskim i Przemysławie Truścińskim - duża wystawa w CKNI, otwarta przy okazji kolejnej edycji Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier. Kuratorem przedsięwzięcia jest Marcin Łuczak, a nadzór nad jego realizacją doskonale sprawił Rafał Kupiński.

O tym, jak duże znaczenie miał Produkt (z Michałem Śledzińskim jako redaktorem naczelnym rzecz jasna) dla historii polskiego komiksu, powiedziano i napisano już wiele. Można się też utwierdzić w słuszności tego znaczenia oglądając naszą ekspozycję. Po cóż więc ten wpis na blogu? Otóż świadomie w jednym zakresie i nie do końca świadomie w innym, przyczyniłem się do powstania wystawy (pomijając mniejsze i większe wsparcie na etapie prac przygotowawczych). 

Po pierwsze, zwiedzający "Produkt wystawowy" pod koniec jego oglądania natkną się na ścianę wypełnioną dwudziestoma trzema, elegancko wyeksponowanymi egzemplarzami magazynu. Pochodzą one z mojej kolekcji, podobnie zresztą jak D-Lux i drugi numer P-Luxu, pokazane w jednej z gablot. I to jest ten świadomy mój udział w przygotowywaniu wystawy.

Po drugie, znalazłem się też na niej nie tylko jako kolekcjoner-posiadacz, ale także jako recenzent-publicysta. I o tym, że tak się właśnie stało, dowiedziałem się niedługo przed wernisażem. W części ekspozycji poświęconej percepcji Produktu, Marcin Łuczak zamieścił fragmenty recenzji wybranych numerów czasopisma. I tak się sympatycznie złożyło, że nie dość, iż można przeczytać wyimki z moich tekstów, to jak się okazało - jest ich najwięcej. Niezwykle to miłe, tym bardziej, że rzeczywiście na łamach Areny Komiks recenzowałem Produkty zachwalając ich zawartość. Co nie zmienia faktu - tu już dodam na marginesie - że polemizowałem też z niektórymi tekstami publicystycznymi. I jeszcze refleksja - jakiż to był piękny czas, gdy można było tak korespondencyjnie, na łamach drukowanych periodyków wymieniać poglądy. A nie tak jak obecnie, wdawać się w marne pyskówki pod postami w mediach społecznościowych. Ech...


Nie zmienia to jednak sedna - cieszę się, że udało nam się w CKNI pokazać wystawę poświęconą Produktowi oraz przypomnieć ludzi, którzy ten magazyn tworzyli. I cóż - zapraszam do oglądania. Wystawa potrwa do 7 marca 2027 roku.


niedziela, 11 października 2026

Nagroda Miasta Łodzi

Może nie jak ślepej kurze ziarno, ale trafiła mi się ostatnio niezwykle sympatyczna sytuacja. Podczas niedawnej inauguracji roku kulturalnego 2026/2027 otrzymałem Nagrodę Miasta Łodzi za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury. Rzecz jasna rozchodziło się o działalność komiksową, którą uprawiam od niemal 30 lat. Bardzo to miłe dostrzeżenie, tym bardziej, że w okolicznościach niezwiązanych z komiksową branżą.

Nie chcę, aby zabrzmiało to jak przechwałka, ale pewnie długo by pisać o tym, co w „komiksowie” do tej pory zdziałałem. Może nadarzy się jeszcze ku temu okazja. Ale na pewno jest to dobry moment na wyrażenie podziękowań. Po pierwsze rodzicom, za to, że mogłem czytać w dzieciństwie Świat Młodych i wszystkie (dostępne w prowincjonalnym, wojewódzkim mieście) komiksy z PRL-u. Ewie Kosińskiej za prawdziwą szkołę dziennikarstwa we wspomnianym Świecie Młodych (wszak pisanie komiksów i o komiksie to spora część mojej aktywności). Robertowi Trojanowskiemu za naszą wielce kreatywną współpracę (od 1990 roku!) oraz innym rysownikom, dla których pisałem scenariusze. Adamowi Radoniowi i wszystkim osobom związanym z Międzynarodowym Festiwalem Komiksu i Gier za wspólne, wcale niełatwe ciągnięcie festiwalowego wózka. Dziękuję wszystkim autorom, prelegentom, moderatorom, działaczom, koordynatorom i innym osobom za znakomitą współpracę przy organizacji MFKiG oraz innych wydarzeń.

Dziękuję dyrektorowi Błażejowi Moderowi za to, że dzięki niemu (i włodarzom miasta także) od ponad 10 lat w kompleksie EC1 Łódź funkcjonuje Wydział Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej, a ja mogę być jednym z jego trybików sprawiających, że ta maszyna działa. Przy okazji dziękuję wszystkim pozostałym trybikom CKNI za bezcenne wsparcie, zwłaszcza ostatnio. Dziękuję ekipom Łódzkiego Domu Kultury oraz Domu Literatury w Łodzi za lata goszczenia naszej ekipy pod swoimi skrzydłami.

Dziękuję Redakcji Kalejdoskopu za regularne wpuszczanie łamy. Wydawcom (Kurc, Znak, Wilga) za opublikowane komiksy i książki. Tomaszom Tomaszewskimu i Piorunowskiemu za zaproszenie ongiś do Areny Komiks (oraz wspólnie zrealizowane historie obrazkowe). Dziękuję wszystkim, którzy dawali i nadal dają się namówić do współtworzenia eMeFKi News (a zwłaszcza Jarkowi Obważankowi, Pawłowi Kwiatkowskiemu, Maćkowi Pałce i oczywiście Robertowi Trojanowskiemu już wspominanemu).

Dziękuję Zarządowi Stowarzyszenia Twórców „Contur” za poparcie wniosku o przyznanie tej nagrody. Dziękuję wszystkim pozostałym, których tu nie wymieniłem, a na takie podziękowanie zasługują. I wreszcie najważniejsze – dziękuję Katarzynie za codzienne wsparcie, bez którego byłoby o wiele trudniej lub nie działoby się wcale. A nagrodę dedykuję Ewie i Jakubowi, którzy tak pięknie i z sukcesami realizują swoje pasje. Dziękuję!

Korzystając z okazji, gratuluję wszystkim prześwietnym nagrodzonym!

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Felieton w Kalejdoskopie #69

W wakacyjnym Kalejdoskopie wspominam zmarłą w tym roku znakomitą twórczynię Marjane Satrapi oraz polecam jej znakomite Persepolis. Napisałem też o komiksie Okruchy Katarzyny Babis oraz odnotowałem ukazanie się na księgarskim rynku zupełnie nowej księgi przygód Tytusa, Romka i A'tomka, stworzonej przez syna Papcia Chmiela - Artura B. Chmielewskiego oraz Karola Webera i Zbigniewa Larwę.

sobota, 27 czerwca 2026

Felieton w Kalejdoskopie #68

Do czerwcowego Kalejdoskopu napisałem o komiksach opowiadających o Ludwiku Zamenhofie oraz języku esperanto. Celem było pokazanie, w jak różny sposób można przedstawić ten sam temat, zwłaszcza w komiksach dotyczących postaci czy wydarzeń historycznych. W tym samym kontekście napomykam też o obrazkowych opowieściach pokazujących postać Mieszka I. 

środa, 29 kwietnia 2026

Felieton w Kalejdoskopie #67

Niespodziewanie i dość szybko czwarty miesiąc roku dobiegł końca, dlatego z przyjemnością informuję, że w kwietniowym Kalejdoskopie ukazał się mój tekst, w którym szukam granicy miedzy komiksem niezależnym a mainstreamowym. Czy są to poszukiwania owocne, można dowiedzieć się z artykułu. W każdym razie sprawa nie jest prosta, więc konia z rzędem temu, kto wytyczy tę granicę i podejmie próbę spisania definicji komiksu niezależnego.

wtorek, 28 kwietnia 2026

Leksykon - spotkanie autorskie

Tak się składa - wcale nie dziwnie, że wydaniu książki często towarzyszą spotkania autorskie. Choć Leksykon komiksu łódzkiego ukazał się kilka miesięcy temu, dopiero teraz (16 kwietnia) odbyło się pierwsza prezentacja tytułu z udziałem publiczności i autora, czyli mojej skromnej osoby. Ugościły nas progi Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej EC1 Łódź w przyjaznej przestrzeni kawiarni Coffee OnBoard, a spotkanie poprowadziła Katarzyna Tośta.


Przede wszystkim niezwykle miło zaskoczyła mnie frekwencja - nie spodziewałem się tak sympatycznie sporego zainteresowania spotkaniem. Jasne - pojawili się bliscy i znajomi, ale nie oni stanowili większość. Przepytany przez Katarzynę na okoliczność leksykonu oraz pozostałej mojej twórczości, dziennikarstwa czy funkcjonowania w środowisku komiksowym, otrzymałem też garść ciekawych pytań od publiczności. A gdy te się wyczerpały - z wrodzoną skromnością rozdałem niemałą porcję dedykacji. Tu podziękowania dla Bartka Kurca, który dostarczył na spotkanie nie tylko egzemplarze leksykonu, ale też moje wcześniejsze, wydane przez niego publikacje.

 Fotografie ze spotkania autorstwa mojej Kasi oraz Adama, za które serdecznie dziękuję.

wtorek, 31 marca 2026

Felieton w Kalejdoskopie #66

W marcowym Kalejdoskopie ukazał się mój kolejny tekst. Napisałem o planowanej kontynuacji klasycznej serii Tytus, Romek i A'tomek, a także o współczesnych rysownikach, którzy tworzą nowe epizody kultowych PRL-owskich seriali obrazkowych. Napomknąłem też o tym, że chętnie przeczytałbym dalsze losy na przykład Funky'ego Kovala.