poniedziałek, 23 lutego 2026

Leksykon komiksu łódzkiego

Zacznę ten wpis od zacytowania końcówki mojego posłowia. W kontekście takiej publikacji, jak Leksykon komiksu łódzkiego, jest to teraz sprawa chyba najistotniejsza.

„Jak przy każdej tego rodzaju publikacji (a zwłaszcza przy pierwszym jej wydaniu) istnieje oczywiste ryzyko, że lektura przyniesie czytelnicze uwagi, zapytania, prośby i sugestie. I jest to z wszech miar słuszne, a wręcz oczekiwane. Trudno mieć monopol na wiedzę w tak szerokim temacie, jakim jest komiks i jego związki z Łodzią. Tym bardziej, że w grę wchodzi okres obejmujący sto lat! A zatem – jako autor chętnie poznam odpowiedzi na pytania: kogo i czego w leksykonie zabrakło, o kim i o czym jest za mało lub zbyt wiele, tudzież czy w hasłach nie ma przekłamań lub niedopowiedzeń (choć dokładałem naprawdę dużej staranności, aby wszystko co znalazło się w leksykonie nosiło znamiona obiektywizmu i odpowiadało faktom)?”.

Uwagi i zażalenia jeszcze nie napłynęły, ale sam już wiem, że w drugim wydaniu leksykonu (mam nadzieję, że do niego dojdzie) haseł znajdzie się więcej, a część tych, które można przeczytać w obecnej edycji, zasługują na rozszerzenie i uzupełnienie. A czasem nawet na lekkie przemeblowanie. Skrzętnie notuję w punktach potencjalne poprawki, dodatki i pomysły. Liczę też na sugestie czytelniczek i czytelników.

O tym, jak to z leksykonem było, napisałem pokrótce we wspomnianym na początku posłowiu. Pomysł dojrzewał długo, a zacząłem go realizować dzięki stypendium ministra kultury. Napisałem sto haseł, część z nich znalazła się na blogu poświęconym leksykonowi. W ubiegłym roku Stowarzyszenie Twórców „Contur” uzyskało dofinansowanie na wydanie publikacji. Owocna współpraca z Wydawnictwem Kurc przyniosła leksykon na papierze, w dodatku w dwóch edycjach – zasadniczej w miękkiej oprawie i ze zdjęciem Katarzyny Świętochowskiej na okładce (doskonale wpisującym się w linię wydawniczą KOMIKSoTEKA) oraz w twardej okładce z fotografią ukazującą CKNI zmiksowaną z grafiką Trusta. Plotki mówią, że nakład sympatycznie się rozchodzi, więc polecam nie zwlekać z zaopatrzeniem się. Niestety, zdrowie nie pozwoliło mi na świętowanie premiery, ale gdy wrócę do aktywności, na pewno jakieś spotkanie poświęcone leksykonowi się odbędzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz