Światło dzienne ujrzała niedawno grudniowa Ziemia Łódzka, a na jej łamach pojawił się czterdziesty drugi odcinek przygód Pika i Robiego. Tym razem zabawiliśmy się trochę formą, wykorzystując do przygotowania planszy zdjęcia, specjalnie na te okazję zrobione przez Kasię Świętochowską. Zastosowanie żółtej kolorystyki fotografii oraz bieli i szarości postaci to oczywiście mrugnięcie okiem do jednej z klasycznych polskich serii komiksowych. Zresztą w dialogach to mrugnięcie jest ewidentnie nazwane. Poza tym do tego odcinka wykonałem poglądowy szkic, który zamieszczam poniżej.
niedziela, 13 stycznia 2019
Pik & Robi w Ziemi Łódzkiej #42
Światło dzienne ujrzała niedawno grudniowa Ziemia Łódzka, a na jej łamach pojawił się czterdziesty drugi odcinek przygód Pika i Robiego. Tym razem zabawiliśmy się trochę formą, wykorzystując do przygotowania planszy zdjęcia, specjalnie na te okazję zrobione przez Kasię Świętochowską. Zastosowanie żółtej kolorystyki fotografii oraz bieli i szarości postaci to oczywiście mrugnięcie okiem do jednej z klasycznych polskich serii komiksowych. Zresztą w dialogach to mrugnięcie jest ewidentnie nazwane. Poza tym do tego odcinka wykonałem poglądowy szkic, który zamieszczam poniżej.
Etykiety:
komiks,
pik i robi,
prasa,
scenariusz,
świętochowska,
trojanowski,
ziemia łódzka
sobota, 29 grudnia 2018
Straine: Dystrykt Galicja i mój wstępniak
To była bardzo miła wyprawa w komiksową przeszłość. A do tego sporo punktów w kategorii "łechtanie ego". Czymże bowiem jest sytuacja, gdy jeden z autorów jak najbardziej kultowego komiksu zwraca się do ciebie z propozycją napisania wstępu do reedycji tytułu? A taka właśnie przyjemność spotkała mnie w tym roku.
Przede wszystkim z ogromną chęcią sięgnąłem ponownie po ów kultowy komiks. Bartosz Minkiewicz i Krzysztof Tkaczyk stworzyli obrazkową historię, która jest atrakcyjna graficznie i scenariuszowo, która śmieszy i która przeraża. Od premiery w 2001 roku nic się nie zestarzała i doskonale bawiłem się czytając ją w roku 2018 (nie napiszę, że po 17 latach, bo w międzyczasie zdarzało mi się brać ten komiks z półki). Wydawnictwo Kurc spisało się - reedycja nie robi może takiego wrażenia, jakie Straine: Dystrykt Galicja zrobił w dniu premiery (a było ono ogromne!), ale dwa nowe wydania podstawowe (różniące się okładkami), a zwłaszcza bogata edycja kolekcjonerka - to świetna robota.
Mój wstępniak (jeden z trzech różnych tekstów wprowadzających, jakie znalazły się w reedycji), opatrzony został poniższym portretem autorstwa Krzysztofa Tkaczyka.
Bardzo dziękuję Krzysztofowi za zaproszenie do świata Straine'a (Baroszowi pośrednio oczywiście też). I tak jak napisałem we wstępie: "cieszę się z reedycji, bo może dzięki niej i dzięki pozytywnej reakcji czytelników znajdą (autorzy) w sobie trochę energii do napisania, narysowania i wydania nowych, tak samo niewiarygodnych przygód Człowieka z Brzytwą". A wszystkim polecam serdecznie sięgnięcie po Straine'a. Bardzo dobrze się czyta.
A tak prezentują się: pierwsze wydanie Straine: Dystrykt Galicja (2001) oraz Arena Komiks ze Strainem na okładce i odcinkiem Pompkoszpagaty w środku (2002).
czwartek, 20 grudnia 2018
Pik & Robi w Ziemi Łódzkiej #41
Z lekkim, jesiennym poślizgiem ukazał się listopadowy numer Ziemi Łódzkiej, a w niej czterdziesty pierwszy odcinek przygód Pika i Robiego. Na jednej komiksowej planszy opowiedzieliśmy o najważniejszych wydarzeniach w Łodzi, które wydarzyły się 11 listopada 1918 roku. Co więcej - opowiedzieliśmy o tym ustami samego Marszałka!
Etykiety:
komiks,
prasa,
scenariusz,
trojanowski,
ziemia łódzka
wtorek, 18 grudnia 2018
Felieton w Kalejdoskopie #12
Jeszcze do kupienia! Grudniowy Kalejdoskop. Znalazł się w nim mój tekst o polskich komiksowych superheroes. Co prawda zacząłem od Hydrozagadki, ale potem już tylko plansze, kadry i dymki, a wśród krajowych superbohaterów - Orient Men, Wilq, Biały Orzeł, Jan Hardy, Bler, Straine, TurboLechici i Furkot. I od razu przepraszam Sławka Kiełbusa, że zabrakło Milkymena, a Marka Lachowicza, że nie wspomniałem o Człowieku-Parówce. Nadrobię przy innej okazji.
piątek, 14 grudnia 2018
eMeFKa News #51
Planowałem jubileuszowy wpis przy okazji ukazania się pięćdziesiątego numeru eMeFKi News. Nie udało się, więc donoszę o ukazaniu się numeru kolejnego. Donoszę z opóźnieniem, ale - jak wiadomo - lepiej późno niż... Pięćdziesiąta pierwsza eMeFKa ukazała się 10 listopada podczas trzeciej edycji warszawskiej imprezy Niech Żyje Komiks!
Co w numerze? Przede wszystkim ilustracje. Twórcy, którzy zdecydowali się na przygotowanie rysunku, musieli zmierzyć się z tematem "Komiksowy listopad żyrafę dopadł". Na wysokości zadania w sposób rewelacyjny stanęli Robert Trojanowski, Jakub Wiejacki, Kasia Świętochowska, Piotr Nowacki, Marta Zawada, Tomasz Piorunowski, Łukasz Kowalczuk i Paweł Kwiatkowski. Całą warstwę tekstową przygotowałem osobiście, a wśród poruszonych tematów znalazły się m.in. budowa Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej, tegoroczne dokonania łódzkich komiksiarzy, kalendarzyk imprez komiksowych w 2019 roku, informacja o powstających w Łodzi animacjach. Uruchomiłem też nową rubrykę "10 lat temu eMeFKa pisała".
Dla niewtajemniczonych - jeśli nie wiecie co to jest eMeFKa News, zapraszam do przeczytania wpisu na ten temat.
Etykiety:
eMeFKa News,
info,
komiks,
kwiatkowski,
piorunowski,
prasa,
trojanowski
czwartek, 13 grudnia 2018
Pierwsza nagroda w konkursie FOR!
Najwyższe miejsce na podium! Wspólnie z Robertem Trojanowskim zdobyliśmy pierwszą nagrodę w dziesiątej edycji konkursu na komiks ekonomiczny Forum Obywatelskiego Rozwoju. Nasza praca Basia zawsze na czasie wygrała w kategorii "forma krótka" (jedna, pionowa plansza A4). Uczestnicy mieli do wyboru pięć tematów. Ja zdecydowałem się na "Rozwój bankowości po 1989 roku". W jury konkursowym zasiedli m.in. Jacek Fedorowicz, Andrzej Mleczko, Henryk Sawka, Michał Ogórek i Antoni Rodowicz.
Praca, jak zazwyczaj w naszym duecie bywa, przebiegła w ten sposób, że ja napisałem scenariusz, a Robi zamienił go w narysowany komiks. Poniżej kolejne etapy powstawania naszej planszy, która ma się ukazać w przyszłym roku drukiem w pokonkursowej antologii
środa, 5 grudnia 2018
Niech Żyje Komiks! 3
Po raz trzeci na Niech Żyje Komiks! I po raz trzeci ze stoiskiem. Ale trudno byłoby być na tej imprezie więcej razy, skoro odbyła się właśnie po raz trzeci. W dodatku trzeci raz udanie! Bez zadęcia, w przyjemnej atmosferze, z fajnym programem, z całą rzeszą sympatycznych wydawców, autorów, znawców, fanów historii obrazkowych i tych, którzy przyszli z ciekawości. Bardzo lubię takie imprezy! Ci, którym nie udało się dotrzeć, niech najzwyczajniej w świecie żałują. Powspominajmy zatem, co działo się 10 listopada w gościnnych progach warszawskiego Państwowego Muzeum Etnograficznego na imprezie zorganizowanej przez Zwykłe Życie, a umilą to nam zdjęcia Kasi Świętochowskiej.
A tak relacjonowałem pierwszą edycję Niech Żyje Komiks! I tu również zachęcam do wspomnień.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

















